Anders Jacoben: „Narciarski świat czeka na powrót Finlandii do czołówki”

Anders Jacobsen, fot. Julia PiątkowskaOd kilku lat trwa wielki kryzys fińskich skoków narciarskich, który jest szczególnie widoczny w chwili inauguracji Turnieju Czterech Skoczni. Impreza ta przez wiele lat była zdominowana przez zawodników ze skandynawskiego państwa, a obecnie jedynie dwóch rodaków Mattiego Nykanena walczy zaledwie o awans do konkursów rozgrywanych w Niemczech i Austrii. 

 

Sytuacja w wiodącej przez lata dla Finów dyscyplinie sportu od lat się pogarsza, co ma swoje odzwierciedlenie w liczbie punktów zdobywanych w trakcie sezonu przez reprezentantów Suomi. Problem miało rozwiązać zatrudnienie wiosną Austriaka Andreasa Mittera, choć na razie wymiernych efektów tych roszad nie widać. Wyznaczeni przez szkoleniowca z Tyrolu na niemiecko-austriackie tournée Jarkko Maeaettae i Antti Aalto spisali się słabo zarówno w konkursie w Oberstdorfie, jak i podczas zmagań w Garmisch-Partenkirchen, będąc daleko od wywalczenia pucharowych punktów.

Andreas Widhoelzl, fot. Alexander Nilssen / CC-BY S.A. 3.00
Andreas Widhoelzl, fot. Alexander Nilssen / CC-BY S.A. 3.00

Przyczyny marazmu skoków w Finlandii są zagadką także dla Andreasa Widhoelzla, który w sezonie 1999/2000 cieszył się zwycięstwa w Turnieju, rywalizując wówczas chociażby z Janne Ahonenem czy Mattim Hautamaekim. – Żaden kraj nie może nieustannie znajdować się na szczycie. Austriacy mieli swoje słabsze chwile, Niemcy także. Jednak to, co dzieje się teraz w Finlandii jest czymś fatalnym – przyznał asystent aktualnego opiekuna kadry austriackiej Heinza Kuttina.

Dwukrotny wicemistrz świata w lotach narciarskich dodał, że proces odbudowy potęgi skandynawskiej reprezentacji będzie żmudny i czasochłonny, a potrzeba do niego odpowiedniej selekcji juniorów oraz inwestycji w szkolenie.  Młodzi skoczkowie potrzebują szczególnej troski o ich rozwój. Jestem przekonany, że obecny opiekun kadry zna się na swoim fachu i będzie w stanie zbudować odpowiedni system szkolenia. Na pozytywne zmiany trzeba jeszcze poczekać, choć dla Finów każda chwila jest ważna. Szkoleniowiec potrzebuje jeszcze czasu – zaznaczył brązowy medalista olimpijski z Nagano.

Trening fińskich skoczków narciarskich (fot. Ski Jumping Team Finland / Facebook.com)
Trening fińskich skoczków narciarskich (fot. Ski Jumping Team Finland / Facebook.com)

Swoją opinię na ten temat wyraził również zwycięzca Turnieju Czterech Skoczni z sezonu 2006/2007, a obecnie komentator norweskiej telewizji NRK – Anders Jacobsen. Jego zdaniem główny problem zawodników z Kraju Tysiąca Jezior leży w przygotowaniu fizycznym. – Wiem, że wyniki testów skoczków z Finlandii na przestrzeni kilku ostatnich lat były słabsze od przyjętej normy, lecz nie mam pojęcia, czy wynika to ze złego dostosowania obciążeń treningowych. Jednakże jestem przekonany, że sprzęt reprezentantów tego państwa, w świetle pojawiania się nieustannie nowinek technicznych, nie jest aktualnie wyposażeniem na najwyższym światowym poziomie. To z kolei stanowi niekiedy nawet do 50 procent sukcesu – wyjaśnił Norweg.

Jacobsen zauważył, że obecny dyrektor sportowy Fińskiego Komitetu Olimpijskiego, a do 2011 roku opiekun reprezentacji Norwegii, czyli Mika Kojonkoski, na swojego następcę namaścił Austriaka Alexandra Stoeckla, który wykonuje bardzo dobrą pracę w kraju Wikingów. Drugi zawodnik klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w sezonie 2006/2007 liczy, że także dla reprezentantów Suomi przyjdą lepsze czasy. – Cały świat narciarski czeka na powrót Finlandii do czołówki. Skoki po prostu potrzebują Finów – zakończył skoczek, który odwiesił narty na kołek w 2015 roku.

 

źródło: iltasanomat.fi

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram