PŚ Zakopane: Słoweńcy z Peterem Prevcem rządzą w pierwszej serii, Polacy myślą o rewanżu w finale

Drużyna Słowenii (Tepes, Prevc, Kranjec, Damjan), fot. Bartosz LejaDalekie skoki czołowych ekip zwiastują wielkie emocje i walkę o najwyższe cele w finałowej serii. Póki co zażartą walkę o triumf toczą między sobą przede wszystkim prowadzący Słoweńcy, Niemcy oraz Polacy, którzy plasują się na trzecim miejscu wskutek słabszego skoku Kamila Stocha. Świetną formą popisał się Peter Prevc, osiągając aż 137,5 metra.

 

Piotr Żyła, fot. Bartosz Leja
Piotr Żyła, fot. Bartosz Leja

Mocnym akcentem pierwszą grupę rozpoczęli Polacy, a konkretnie Piotr Żyła, który pokonał wszystkich  będących w wysokiej dyspozycji rywali, uzyskując aż 133,5 metra. Za Polakami plasowali się Niemcy o niespełna 7 punktów. Słabo wypadli Austriacy, którzy po skoku Schlierenzauera znajdowali się dopiero na 6. lokacie, a w obliczu dobrej dyspozycji Niemców czy Polaków odrabianie strat nie rysowało się w kolorowych barwach. Trzecie miejsce na tym etapie rywalizacji dzierżyli skoczkowie Stoeckla, który do premierowej próby wyznaczył Johanna Andre Forfanga.

Peter Prevc, fot. Julia Piątkowska
Peter Prevc, fot. Julia Piątkowska

Wśród skoczków skaczących jako drudzy wysoką formę po chwilowym rozbracie ze skokami na Teneryfie potwierdził Peter Prevc. Wolna głowa pozwoliła Słoweńcowi uzyskać 137,5 metra przy wietrze pod narty. Nikt nie był w stanie mu dorównać – ani Tom Hilde (129 metrów), ani Stephan Leyhe (131 metrów). Sytuację Austriaków nieco poprawił doświadczony Andreas Kofler, drużynowy mistrz olimpijski z Pragelato i Vancouver, który wyrównał odległość skaczącego przed nim Niemca. Dopiero Maciej Kot, osiągając 132,5 metra, był w stanie wyprzedzić znakomicie dysponowanego podopiecznego Gorana Janusa. Trzecie miejsce to barwy naszych zachodnich sąsiadów, którzy jednak tracili już 10.6 punktu.

Andreas Wellinger, fot. Julia Piątkowska
Andreas Wellinger, fot. Julia Piątkowska

Skoki trzeciej grupy były dużo mniej widowiskowe, a niestety Polacy po locie Dawida Kubackiego na linię punktu konstrukcyjnego spadli na lokatę numer trzy, z nieznaczną stratą do rywali. Prowadzili Słoweńcy,choć Jernej Damjan wcale nie zachwycił, szybując 125,5 metra. Na szczęście zawiódł także Manuel Fettner, dzięki czemu biało-czerwoni utrzymywali dość bezpieczną przewagę nad Austriakami wynoszącą 13.5 punktu. Najlepszy rezultat w tej grupie to skok Andreasa Wellingera na 128,5 metra. Wszystko miało się rozstrzygnąć po czwartym skoku, w którym na pewno powetować straty chciał Michael Hayboeck, a o drużynowym zwycięstwie, pierwszym na polskiej ziemi, marzył Kamil Stoch.

Kamil Stoch, fot. Bartosz Leja
Kamil Stoch, fot. Bartosz Leja

Polaków interesował głownie skok Domena Prevca, który przy wietrze z tyłu sprostał wyzwaniu i poszybował na odległość 129 metrów. W kontekście rywalizacji z Polakami Kamil Stoch stawał przed równie wymagającym zadaniem. Błysku zabrakło Danielowi-Andre Tande, przy czym Norwegowie i tak nie walczyli w tym momencie o najwyższe cele. Wielkie skakanie zaczęło się od próby Richarda Freitaga – 131,5 metra nie pozwoliło jednak wyprzedzić skoczków Gorana Janusa. Michael Hayboeck, choć przekroczył granicę 130 metra o 50 centymetrów, także nie zdołał poprawić pozycji swojej i swoich kolegów. Niestety, Kamil Stoch nie był w stanie dziś spełnić oczekiwań kibiców i kolegów, stąd póki co biało-czerwoni znajdują się na 3. miejscu z niewielką przewagą nad skoczkami Hainza Kuttina i większą w porównaniu do wcześniejszej stratą do prowadzących rywali.

Rolę faworytów do pożegnania się z rywalizacją po pierwszej kolejce z nawiązką wypełnili Kazachowie i Amerykanie. Do tego zaszczytnego duetu dołączyli Finowie, u których kryzys zadomowił się na dobre. Nawet Janne Ahonen pozostaje cieniem samego siebie sprzed lat i nie jest w stanie podźwignąć fińskich skoków.

 

Wyniki 1. serii:

  reprezentacja punkty
1 Słowenia 554.2
2 Niemcy 553.6
3 Polska 540.1
4 Austria 538.8
5 Norwegia 528.6
6 Czechy 488.5
7 Rosja 488.2
8 Japonia 475.9
9 Finlandia 447.9
10 USA 408.6
11 Kazachstan 342.8

Indywidualnie najwyższą notę zdobył oczywiście Peter Prevc, a na wirtualnym podium towarzyszą mu póki co Michael Hayboeck i Richard Freitag, jednak gdyby to były zmagania indywidualne, Austriak i Niemiec musieliby się naprawdę natrudzić, by wyprzedzić swojego młodszego rywala, bowiem strata wynosi niespełna 7 punktów. 

Pełne wyniki w formacie PDF >>>

 

informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram