Eurosport_logo_1200Już od kilku tygodni w świecie dziennikarstwa sportowego, zwłaszcza tego zajmującego się sportami zimowymi, pojawiały się plotki dotyczące zawodowej przyszłości Marka Rudzińskiego. Teraz, według informacji opublikowanych na łamach portalu press.pl, to już nie plotki, ale fakty. Od 1 lutego Marek Rudziński opuści progi Telewizji Polskiej i wróci do Eurosportu.

 

Włodzimierz Szaranowicz, fot. Jagoda Bodzianny
Włodzimierz Szaranowicz, fot. Jagoda Bodzianny

Marek Rudziński jako sportowiec związany był z koszykówką, ale kibicom sportów zimowych w Polsce kojarzy się przede wszystkim z transmisji Pucharu Świata w skokach narciarskich. Przez wiele lat, dokładnie dwanaście, dzielił się swoimi spostrzeżeniami na łamach stacji Eurosport. W 2012 roku dość niespodziewanie zmienił jednak pracodawcę i przeniósł się do Telewizji Polskiej. W ostatnich latach wraz z Sebastianem Szczęsnym bądź też (choć raczej sporadycznie) Włodzimierzem Szaranowiczem przybliżał miłośnikom skoków narciarskich ów świat. Dodatkowo jego charakterystyczny głos mogliśmy usłyszeć na antenie w trakcie igrzysk w Rio de Janeiro czy Tour de Pologne. Zaczynał w „Sztandarze Młodych”, a potem przez 18 lat działał za mikrofonem w Polskim Radiu, aż do igrzysk w Sydney, po których właśnie zaczęła się kariera w Eurosporcie, Później przyszedł transfer do TVP, w której spędził niemal 5 lat, a z którą sporadycznie współpracował już wcześniej, w latach 90., będąc m.in. gospodarzem programu „Sportowa Niedziela”.

Telewizja Polska - dotychczasowe miejsce pracy Marka Rudzińskiego
Telewizja Polska – dotychczasowe miejsce pracy Marka Rudzińskiego

1 lutego, według informacji portalu Presserwis, historia ma zatoczyć koło, a 62-letni komentator znów zasili dziennikarską kadrę Eurosportu. Wieści te miał potwierdzić redaktor naczelny Eurosportu, Adam Widomski. Rudziński zasiądzie przy mikrofonie w trakcie transmisji skoków narciarskich i biegów. Prawdopodobnie potowarzyszy więc bądź Igorowi Błachutowi, którego cięte riposty i komentarze mają swoich wiernych fanów, bądź Jakubowi Pieczatowskiemu. Jak będzie naprawdę, przekonamy się 1 lutego. Jeśli faktycznie transfer stanie się faktem, prawdopodobnie jednym z pierwszych zajęć Marka Rudzińskiego w nowej pracy będzie komentarz do konkursów lotów narciarskich w Oberstdorfie zaplanowanych na 3 i 4 lutego.

 

źródło: press.pl

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram