Tylko trzech Norwegów na Oberstdorf, zabraknie rekordzisty świata!

Anders Fannemel (fot. Julia Piątkowska)Tej zimy jedynym norweskim skoczkiem, który zazwyczaj spełnia pokładane w nim oczekiwania jest Daniel Andre Tande. Co prawda i jego czasami przygniata presja, jednak reprezentacyjni koledzy póki co najczęściej zawodzą. W związku z tym trener Alexander Stoeckl postanowił, że na loty do Oberstdorfu udadzą się tylko trzej „Wikingowie”.

 

Daniel Andre Tande walczący o czołowe lokaty w większości konkursów oraz Robert Johansson, który w bardzo loteryjnym konkursie w Innsbrucku wskoczył na podium – to jedyne jasne punkty w norweskiej drużynie tej zimy. Pozostali podopieczni trenera Stoeckla, którzy jeszcze w minionych sezonach brylowali i dominowali, także w Pucharze Narodów, tym razem spisują się znacznie poniżej oczekiwań.

Szczególnie zawodzą dwaj zawodnicy, którzy już niejednokrotnie udowadniali, że stać ich na walkę o czołowe lokaty – Johann Andre Forfang oraz Anders Fannemel. Ten pierwszy rozpoczął Puchar Świata fatalnie, w związku z czym musiał pogodzić się z odesłaniem do narciarskich zawodów „drugiej ligi”, czyli Pucharu Kontynentalnego. Ten drugi, mimo iż w konkursach PŚ startuje, zazwyczaj pełni rolę statysty. Dlatego też Austriak trenujący Norwegów postanowił, że rekordzisty świata w długości lotu (251,5 m) zabraknie podczas nadchodzących konkursów w lotach narciarskich w Oberstdorfie. Okazuje się, że taką decyzją był zaskoczony sam zainteresowany.

Szczerze mówiąc, nie jestem z tego zadowolony, dyskutowałbym z tym. Widzę punkt widzenia trenera i to, nad czym musimy pracować przed mistrzostwami świata. Wciąż jednak pozostały nam cztery tygodnie – powiedział Fannemel w rozmowie z portalem nrk.no. 25-letniego zawodnika znanego z zamiłowania do lotów narciarskich (podobnie jak Toma Hilde, Joachima Hauera i Johanna Forfanga) czekają teraz treningi w kraju. Sam wolałby nadal startować. Dodajmy, że nie jest wykluczone, iż Norwega po raz kolejny w międzynarodowych zmaganiach ujrzymy dopiero podczas światowego czempionatu w Lahti – po lotach w Oberstdorfie nie wszystkie ekipy zdecydują się bowiem na daleką podróż do Azji (Sapporo i PyeongChang).

Alexander Stoeckl odbija piłeczkę, wyraźnie argumentując swoją decyzję. – Po prostu część drużyny nie jest w formie. Wówczas nie możemy podróżować i rywalizować, ponieważ wtedy nie ma czasu na poprawę. Ubiegły sezon był dla nas fantastyczny, ale w tym musimy walczyć o to, aby dostać się na ten poziom – tłumaczy Austriak i dodaje: – Fannemel lubi konkurować, ale w jego sytuacji myślę, że kontynuowanie startów nie odniosłoby to większych rezultatów.

Na zmodernizowanej mamuciej skoczni im. Heiniego Klopfera zaprezentują się zatem tylko trzej norwescy zawodnicy. Będą to:

  • Daniel Andre Tande (2. miejsce w PŚ 2016/2017),
  • Andreas Stjernen (14.),
  • Robert Johansson (22.).
 

źródło: nrk.no

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram