Dominik Kastelik: „Szanuję wypowiedź Adama, przez mój upadek straciliśmy medal”

Dominik Kastelik (fot. Julia Piątkowska)Mistrzostwa Świata Juniorów w narciarstwie klasycznym, których tegorocznym organizatorem było amerykańskie Park City już za nami, jednak sprawa postawy Dominika Kastelika podczas czempionatu wciąż pozostaje aktualna. Utalentowanego skoczka skrytykował sam Adam Małysz. – Przez mój upadek straciliśmy szanse na medal – przyznał sam zainteresowany.

 

Pogrzebane szanse na medal

Niespełna 19-letni reprezentant kadry narodowej C na pewno nie może zaliczyć tych mistrzostw do udanych. W konkursie indywidualnym na normalnym obiekcie HS-100 został zdyskwalifikowany już po pierwszej serii. – Moim błędem na MŚJ w Park City było dotknięcie kombinezonu – przyznał zawodnik.

Rywalizacja drużynowa również nie obfitowała w pozytywne wrażenia. W pierwszej próbie Kastelik wylądował na 91. metrze i tym wynikiem wyprowadził Polskę na czwarte miejsce, jednak w serii finałowej, po skoku na 87. metr, zaliczył groźnie wyglądający upadek. –Ucierpiały moje żebra i bark, ale wszystko jest już w porządku – odpowiedział na pytanie o swój stan zdrowia. 

W końcowym rezultacie polscy juniorzy (w składzie: Dominik Kastelik, Bartosz Czyż, Tomasz Pilch, Paweł Wąsek) zajęli 5. miejsce. – Jestem zły za konkurs drużynowy, ponieważ przez mój upadek straciliśmy szanse na medal – ocenił swój występ.

 

W obliczu krytyki

Po zawodach drużynowych złości nie ukrywał Adam Małysz, który w sezonie 2016/17 pełni funkcję dyrektora koordynatora ds. skoków narciarskich i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim. – Chłopak ma talent, a robi wszystko, by spierniczyć sobie karierę – napisał dobitnie na swoim oficjalnym profilu na Facebooku. Wypomniał również młodemu skoczkowi lekceważącą postawę w stosunku do reszty zespołu.

Pod wyżej wspomnianym wpisem rozpętała się gorąca dyskusja nad słusznością takiej metody krytyki. Wśród kibiców opinie na ten temat są podzielone. Jedni przytaknęli Małyszowi, podkreślając, że nie należy przymykać oka na takie zachowania u zawodnika, drudzy zarzucili „Orłowi z Wisły” impulsywność, nietaktowność i brak profesjonalnego podejścia do sprawy. – Takich rzeczy nie załatwia się publicznie – napisał jeden z użytkowników. Niektórzy zwrócili także uwagę na konieczność współpracy młodych skoczków z psychologiem.

Sam Kastelik nie był chętny do rozwijania tematu. – Bardzo szanuję wypowiedź Pana Adama, dała mi dużo do myślenia – odpowiedział krótko.

 

źródło: informacja własna / facebook.com/AdamMalysz

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram