Wojciech Fortuna: „Maciek wygrał zasłużenie, potrzebujemy takich zwycięstw”

Wojciech Fortuna, fot. Slawek / wikimedia.org.pl, CC BY-SA 2.0Dziś mija 45 lat od olimpijskiego triumfu Wojciecha Fortuny w Sapporo. Tę wyjątkową dla polskich skoków narciarskich rocznicę uświetniło, odniesione dokładnie w tym samym miejscu, pierwsze w karierze pucharowe zwycięstwo Macieja Kota. Po zakończeniu zawodów wrażeniami podzielił się z nami sam mistrz z 1972 roku, którego bardzo ucieszyła wygrana rodaka.

 
Maciej Kot (fot. Julia Piątkowska)
Maciej Kot (fot. Julia Piątkowska)

Fortuna uważa, że wygrana Kota nie jest przypadkiem. – Maciek ma swoje pięć minut. Wygrał zasłużenie. Od samego początku sezonu potwierdzał mistrzowską formę, zresztą tak jak i cała reprezentacja, którą nazwałem na początku sezonu złotą drużyną. A jutro też jest dzień i jutro też będzie dobrze – powiedział.

Podczas sobotniego konkursu warunki na Okurayamie (HS-137) nie należały do najłatwiejszych. – Trzeba było mieć trochę szczęścia. Wiatr mieszał i trudno było mi uwierzyć w jego pomiary i całą tę austriacką matematykę. Momentami zdawało się, że pokazywało jedno, a faktycznie na skoczni było co innego – przyznał mistrz olimpijski

Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)
Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Według Wojciecha Fortuny nie ma powodu do niepokoju w sprawie dyspozycji Kamila Stocha, który uplasował się dziś dopiero na 18. lokacie, a w finałowym skoku miał problemy w locie. – Żadna tragedia się nie dzieje. Za bardzo chciał, wydaje mi się, że za wcześnie wyszedł z progu. Ale to nie jest tak, że stracił formę. W niedzielę będzie lepiej – zapewnił.

Złoty medalista olimpijski z Sapporo uważa, że Peter Prevc, który wygrał z Maciejem Kotem ex aequo, będzie groźnym rywalem dla pozostałych zawodników w stawce. – Jego forma cały czas rośnie. Na pewno jeszcze zamiesza w rywalizacji – komentował Fortuna.

Wygrana reprezentanta Polski w Sapporo, dokładnie w rocznicę zdobycia historycznego złota, jest dla Wojciecha Fortuny szczególnym powodem do radości. – Bardzo się cieszę, że mamy polski akcent właśnie w Japonii, w Sapporo, po 45 latach… Troszkę czasu już minęło… Gratuluję wszystkim naszym skoczkom. Oby skakali tak do końca sezonu, aż do Planicy. W sezonie letnim oglądamy piłkę nożną, przychodzi zima – mamy bardzo widowiskowy sport – skoki narciarskie. Dlatego potrzebujemy takich zwycięstw! – zakończył.

 

rozmawiał Mikołaj Szuszkiewicz

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram