Kamil Stoch: „Jesteśmy na bardzo wysokim poziomie, znamy swoją wartość”

Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)Konferencja polskich skoczków w siedzibie firmy Renault w Warszawie była ostatnią okazją do sprawdzenia nastroju biało-czerwonych przed Mistrzostwami Świata w Lahti. Kamil Stoch będący naszym głównym faworytem do medali niezmiennie prezentował olimpijski, a może raczej mistrzowski spokój. – Mamy świadomość swojego potencjału – zapewnił.

 

Stoch po Azji: „Podtrzymaliśmy rytm startowy”

Kamil Stoch w Sapporo (fot. Przemek Wardęga)
Kamil Stoch w Sapporo (fot. Przemek Wardęga)

Konkursy w Azji miały na celu podtrzymanie pewnego cyklu startowego, który my jako zawodnicy musimy traktować jako trening. Miały do siebie też to, że było ich aż cztery, dlatego niepojechanie wiązało się z utratą dystansu do swoich rywali, ale też z utratą rytmu startowego, do którego my w przeciągu całej zimy jesteśmy przyzwyczajeni. Łakniemy rywalizacji i bycia na pewnych obrotach – podkreślił lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, który zarówno w Sapporo, jak i PyeongChang stawał na podium (był odpowiednio pierwszy i trzeci). Do tego dołożył 18. i 6 lokatę. 

Stoch podkreślił jednocześnie istotną rolę pobytu w Korei Południowej, związaną z igrzyskami olimpijskimi. – Pod względem przyszłorocznego wyjazdu do Korei, to był to bardzo udany wyjazd. Mieliśmy okazję poznać infrastrukturę, ale przede wszystkim jak to wszystko wygląda pod względem organizacyjnym. Koreańczycy bardzo się starają. Jest jeszcze kilka rzeczy, które można zrobić lepiej, ale oni są na tyle otwarci i na tyle chcą się poprawić, że sami pytali o to, co mogą ulepszyć, żebyśmy w przyszłym roku mogli przyjechać uśmiechnięci i robić to, co do nas należy. Jestem bardzo pozytywnie nastawiony, mam dobre wspomnienia z tego ostatniego wyjazdu.

 

Lahti celem, ale praca ta sama

Kamil Stoch jako lider tegorocznego PŚ (fot. Julia Piątkowska)
Kamil Stoch jako lider tegorocznego PŚ (fot. Julia Piątkowska)

Teraz polskich zawodników czekają już zmagania w ramach światowego czempionatu w fińskim Lahti. Stoch pojedzie tam jako lider klasyfikacji generalnej PŚ, a co za tym idzie jeden z głównych faworytów do medali. Nie bez znaczenia jest także 6 odniesionych tej zimy zwycięstw (w Lillehammer, Bischofshofen, dwukrotnie w Wiśle, Zakopanem i Sapporo) oraz triumf w Turnieju Czterech Skoczni. To pokazuje, że 29-latek z Zębu w przekroju całego sezonu wciąż potrafi pokazywać rywalom miejsce w szeregu.

Staram się z uśmiechem podchodzić do swojej pracy, a ta praca jest również moją pasją i realizacją samego siebie. Czerpię mnóstwo radości z tego, co robię. Nie zawsze jednak można być uśmiechniętym i skakać do góry z radości, kiedy trafi się kiepski skok – zaznaczył Stoch, a o nadchodzącej rywalizacji w Finlandii powiedział: – Skocznie w Lahti mają to do siebie, że bywają tam zmienne warunki atmosferyczne. Nie należy zbytnio nastawiać się na rywalizację o jakieś miejsca, tylko bardziej skupić się na pracy, którą mamy do wykonania. To do tej pory funkcjonuje i nie ma sensu tego zmieniać. Po prostu jedziemy na kolejne zawody z takim samym nastawieniem, taką samą dozą energii, motywacji, ambicji i radości.

 

Stoch: „Jesteśmy na bardzo wysokim poziomie”

Kamil Stoch podczas MŚ Falun 2015 (fot. Julia Piątkowska)
Kamil Stoch podczas MŚ Falun 2015 (fot. Julia Piątkowska)

Stoch, który na swoim koncie ma już indywidualny tytuł mistrza świata zdobyty przed czterema laty we włoskim Predazzo wierzy w siłę reprezentacji Polski, która uda się do Kraju Tysiąca Jezior. – Jako drużyna jesteśmy na bardzo wysokim poziomie. Każdy z nas zna swoją wartość i wie na co go stać. Mamy świadomość swojego potencjału i wystarczy po prostu, że będziemy nadal wykonywali swoją pracę jak należy, a wszystko może się dla na naprawdę dobrze poukładać – zapewnia podopieczny trenera Horngachera i dodaje: – Osobiście podchodzę do tego co przede mną z odrobiną dystansu. Mam swoje doświadczenie i swoje w życiu przeżyłem, dlatego wiem, że najlepiej jest po prostu skupić się przede wszystkim na sobie i na tym, co mam do zrobienia, a nie na wynikach i nie na tym, co chciałbym osiągnąć. Co chciałbym osiągnąć, wiem, natomiast najważniejsze jest jak to osiągnąć.

 

korespondencja z Warszawy, Magdalena Janeczko

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram