Stefan Kraft: „Dotknąłem czegoś przy lądowaniu. Wierzę, że była to narta”

Stefan Kraft (fot. Julia Piątkowska)

Stefan Kraft (fot. Julia Piątkowska)

Kraft_Stefan_WSC.Lahti.2017_fot.Julia.PiatkowskaW emocjonującym sobotnim konkursie drużynowym Stefan Kraft popisał się rewelacyjnym rekordem świata – skoczył aż 253,5 m. Austriak po zawodach był niezwykle podekscytowany i szczęśliwy z powodu swojego osiągnięcia. Odniósł się także do swoich odczuć dotyczących lądowania, które niejednoznacznie ocenili sędziowie.

 

Stefan Kraft (fot. Julia Piątkowska)
Stefan Kraft (fot. Julia Piątkowska)

Rekordowy lot wzbudził w Krafcie wiele emocji. – Po takim locie czujesz jedynie szaleństwo, ogromną dawkę adrenaliny. Już po wyjściu z progu wiedziałem, że jest dobrze. Potem 100 metrów, 150… Poczułem, że to moja szansa i jeśli tylko wyląduję, to będę rekordzistą świata. Potem już tylko myślałem: muszę to ustać, ustać, ustać! – komentował pełen energii lider Pucharu Świata.

Z telewizyjnych kamer trudno było ocenić czy Kraft przy lądowaniu nie dotknął zeskoku. Zgodni nie byli też sędziowie – norweski oceniający przyznał Austriakowi notę 12 punktów, pozostali zaś – od 15,5 do 16,5 punktów. – Poczułem, że dotknąłem czegoś, ale wierzę, że była to narta, ponieważ kombinezon był zupełnie suchy – przyznał zawodnik.

Kraft był pod wrażeniem poziomem sobotnich zmagań. – To był jeden z najlepszych konkursów, jakie kiedykolwiek widziałem i w jakich brałem udział. Tak dużo długich lotów, i to wszystko pod kontrolą jury, po restarcie zawodów – zachwycał się mistrz świata.

Kot_Maciej_Podium_Zakopane.2017_fot.Julia.Piatkowska
Maciej Kot, fot. Julia Piątkowska

Mistrz świata z Lahti odniósł się do trudności, jakie występują przy tak długich lotach. – Trzeba pokonać to napięcie, które występuje na dole. Przykładowo, Maciej Kot miał szansę, ale odrobinę poddał się i lądował na 244 metrze (Kot skoczył 244,5 m – red.). Jeśli masz odpowiedni refleks, to nie musi się stać nic złego nawet na większych odległościach – powiedział.

Dla Stefana Krafta rekord świata jest kolejnym wielkim osiągnięciem w karierze. – Każdy sukces stał pod znakiem swoich własnych emocji: wygrana w Turnieju Czterech Skoczni, podwójne mistrzostwo świata i ten rekord świata. Nawet nie przypuszczałem, że będę w stanie go pobić – przyznał.

Kraft został zapytany także o możliwość osiągnięcia 300 metrów w przyszłości. – Będzie trudno, ale wszystko zależy od tego, czy powstaną odpowiednie skocznie. Architekci się jednak nie spieszą – zakończył rozbawiony Austriak.

 

 

Źródło: laola1.at

 

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram