Czy Wisła dostanie pełny weekend Pucharu Świata? FIS chce zmian

Skocznia w Wiśle Malince (fot. Julia Piątkowska)Przez dwa ostatnie sezony zawody Pucharu Świata gościły w Wiśle podczas całego weekendu. Trzy dni, podczas których skoczkowie rywalizowali w Beskidach, były świetną atrakcją dla polskich kibiców, a także dowodem na wzrost znaczenia Polski w narciarskim środowisku. Czy w sezonie 2017/2018 uda się utrzymać w kalendarzu PŚ wiślański weekend?

 

Wisła z jednym czy dwoma konkursami PŚ?

Na chwilę obecną w drafcie pucharowego terminarza na przyszłą zimę, widnieje tylko jeden konkurs w Wiśle, który miałby zostać rozegrany 11 stycznia 2018 roku, czyli dzień przed początkiem zmagań w Zakopanem (12-14 stycznia). Jeżeli takie rozwiązanie zostałoby potwierdzone podczas obrad komisji kalendarzowej, organizatorzy rywalizacji w Beskidach musieliby powrócić do koncepcji wyłącznie jednodniowej, sprawnie przeprowadzonej imprezy.

Kibice na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle (fot. Stefan Piwowar)
Kibice na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle (fot. Stefan Piwowar)

Zarówno włodarze skoczni im. Adama Małysza, jak i władze Polskiego Związku Narciarskiego podają jednak alternatywne propozycje, które po raz kolejny mają przynieść Wiśle pełen pucharowy weekend. Według pierwszego z pomysłów, zawody mogłyby tam zawitać już w grudniu, wykorzystując wolny póki co termin (9-10 grudnia). Jeszcze inną propozycję podał ponoć sam Walter Hofer. Międzynarodowa Federacja Narciarska byłaby skłonna rozważyć rozegranie zawodów w Wiśle tuż po pucharowych zmaganiach w Engelbergu (16-17 grudnia) i jednocześnie tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Biorąc pod uwagę coraz bardziej napięty z roku na rok terminarz Pucharu Świata, nie jest to scenariusz nierealny.

Jeszcze ciekawszą propozycję przedstawiał już kilkukrotnie prezes Polskiego Związku Narciarskiego, Apoloniusz Tajner. Według niego ciekawym pomysłem byłaby organizacja pucharowej inauguracji już w połowie listopada, właśnie w Wiśle-Malince. Zgodnie ze słowami prezesa PZN, w przygotowaniu skoczni nie przeszkodziłaby nawet cieplejsza aura. Radą miałyby być rozwiązania stosowane przez firmę „Supersnow”, której przedstawiciele specjalizują się m.in. w naśnieżaniu obiektów narciarskich nawet przy mocno dodatnich temperaturach powietrza.

 

FIS chce zmian na skoczni

Widok z wieży skoczni w Wiśle Malince (fot. Alicja Kosman / PZN)
Widok z wieży skoczni w Wiśle Malince (fot. Alicja Kosman / PZN)

Okazuje się jednak, że aby Wisła mogła ponownie liczyć na przychylność FIS w kwestii przyznania większej ilości konkursów, na skoczni i związanej z nią infrastrukturą, muszą zajść poważniejsze zmiany. Wybudowany w latach 2004-2008 obiekt im. Adama Małysza od tamtego czasu nie przechodził gruntownej modernizacji (poza wymianą drewnianych elementów zeskoku latem 2016 roku), a termin posiadanego certyfikatu uprawniającego do rozgrywania międzynarodowych zawodów upływa właśnie w 2018 roku. W związku z tym wśród wymaganych modernizacji jest m.in. zainstalowanie mrożonych torów najazdowych i skutecznego systemu osłon przeciwwietrznych w okolicach progu. Do tego dochodzi kwestia lepszego dostępu kibiców do skoczni, a konkretnie drogi, którą muszą oni pokonywać w trudnych warunkach. Mowa tu o konieczności budowy chodnika, a do tego wymagana jest ścisła współpraca z władzami miasta Wisła.

Na dogranie tych kwestii, a przynajmniej zapewnienie wykonane w stronę FIS, wiślańscy organizatorzy mają niewiele czasu. Już w kwietniu w Zurychu wstępnie obradować będzie komisja kalendarzowa, a oficjalną wersję kalendarzy na sezon 2017/2018 poznamy w dniach 24-27 maja.

 

źródło: eurosport.onet.pl / informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram