Cięcia finansowe w fińskich skokach. Jakie będą mieć skutki?

Janne Ahonen i Ville Larinto - jaka sportowa przyszłość czeka fińskich liderów? (fot. Julia Piątkowska)Finowie mają za sobą jedną z najważniejszych imprez narciarskich ostatnich lat. Mistrzostwa Świata w Lahti miały być nowym otwarciem dla fińskich skoków kierowanych od marca 2016 roku przez Andreasa Mittera. Mimo kilku przebłysków, o fajerwerkach mówić trudno. Co więcej skoki w Kraju Tysiąca Jezior czekają poważne cięcia finansowe.

 

Cięcia finansowe w fińskich skokach

Antti Aalto (fot. Maria Grzywa)
Antti Aalto (fot. Maria Grzywa)

Jak poinformował portal yle.fi, nakłady finansowe na fińskie skoki narciarskie, które w minionym sezonie wyniosły ok. 650 tys. euro, w sezonie 2017/2018 mogą zmaleć nawet o 30%. Jakie może mieć to konsekwencje dla rozwoju tej dyscypliny sportu w Kraju Świętego Mikołaja? Spore obawy ma tamtejszy dyrektor sportowy Mika Kulmala, który przyznaje, że najbardziej ucierpią na tym kluby i zawodnicy dopiero rozpoczynający swoją przygodę ze skokami. Jeden z włodarzy Fińskiego Związku Narciarskiego Lauri Kettunen stwierdził, że kluczowym zadaniem związku w sezonie olimpijskim będzie finansowe zabezpieczenie przygotowań drużyny narodowej. Działacz jest zdania, że najważniejszy dla rozwoju skoków narciarskich w Finlandii będzie występ reprezentantów Suomi w olimpijskich zmaganiach w PyeongChang. To dość odważna teza, biorąc pod uwagę pozostawiający sporo do życzenia stan fińskiego zaplecza.

Możliwości kadry narodowej nie zmniejszą się o jedną trzecią. Chodzi tylko o to, ile będziemy mieć środków na zatrudnienie trenerów młodzieży przed igrzyskami olimpijskimi. To jest wyzwanie – przyznaje Kettunen – Jeśli trzeba będzie wykonać cięcia, będą one miały konsekwencje w działaniach lokalnych. W takim przypadku musimy rozważyć uzyskanie środków z innych źródeł, aby trenerzy mogli kontynuować pracę – dodaje działacz.

Janne Ahonen (fot. Julia Piątkowska)
Janne Ahonen (fot. Julia Piątkowska)

Nadal nie są jeszcze znane dochody z organizacji Mistrzostw Świata w narciarstwie klasycznym w Lahti, od których to w dużym stopniu jest uzależnione finansowanie fińskiego narciarstwa w kolejnym sezonie. Już teraz wiadomo jednak, że sponsorzy bardziej są zainteresowani wsparciem tamtejszych biegów narciarskich i kombinacji norweskiej, niż skoków przeżywających od kilku lat wyraźny regres.

Planowane cięcia w fińskich skokach narciarskich skrytykował prawie 40-letni Janne Ahonen będący wciąż skaczącą legendą reprezentacji Kraju Tysiąca Jezior. – Zaskoczyło mnie to – przyznał utytułowany zawodnik, podkreślając, że brak wsparcia dla zaplecza kadry narodowej pozbawi młodych skoczków możliwości nabierania doświadczenia w zawodach z cyklu Pucharu Kontynentalnego i FIS Cup. Tym samym mniej obyty zawodnik startując w Pucharze Świata, także nie będzie w stanie zaprezentować pełni swoich możliwości. Dodajmy, że sam Ahonen w minionym sezonie w sporej części sam finansował swoje przygotowania do startów.

 

Kolejny niemrawy sezon Finów? Mitter: „Widać rozwój”

Trener Andreas Mitter (fot. Tuija Hankkila)
Trener Andreas Mitter (fot. Tuija Hankkila)

Miniony sezon, w którym Finowie gościli światowy czempionat w Lahti, nie był z pewnością przełomem, którego oczekiwano. Finowie nadal nie mogą się porównywać z aktualnymi potęgami takimi jak Polska, Norwegia, Niemcy czy Austria. W Pucharze Narodów reprezentacja Suomi zajęła dopiero 11. lokatę ustępując m.in. Francuzom, a właściwie Vincentowi Descombes Sevoie, który był jedynym punktującym reprezentantem Trójkolorowych tej zimy. Indywidualnie najwyżej sklasyfikowanymi zawodnikami był Jarkko Maeaettae i Janne Ahonen, którzy wspólnie zajęli dopiero 50. lokatę gromadząc po 24 pucharowe punkty. Na 56. lokacie wylądował Ville Larinto (16 pkt). Pozostali fińscy skoczkowie nie zdołali zapisać się na liście punktujących, choć pojedyncze przyzwoite skoki notował obiecujący Antti Aalto.

– Był to sezon wzlotów i upadków, wiele się nauczyłem. Podczas mistrzostw świata osiągnęliśmy niektóre z założonych celów. Mieliśmy sporo czasu, aby poznać się wzajemnie. Widać stały rozwój zawodników, nawet gdy wyniki tego nie odzwierciedlają. Patrzę w przyszłość, na nadchodzący sezon, który zaczniemy z zupełnie innego poziomu – komentował trener Andreas Mitter w wywiadzie dla portalu Berkutschi.com. Warto wspomnieć, że najmocniejszymi punktami ekipy Mittera podczas czempionatu w Lahti byli: Ahonen (25. i 23. miejsce) oraz Ville Larinto (dwukrotnie 26. lokata). W zmaganiach drużynowych Finowie wznieśli się na wyżyny swoich aktualnych możliwości plasując się na 6. pozycji.

35-letni Austriak wspomniał także o treningowych realiach panujących w Finlandii. – W poszczególnych grupach wiekowych trenuje około 15-20 skoczków. Trenerzy klubowi w Lahti, Kuopio, Vuokatti, Rovaniemi i Ruce pracują z młodzieżą, jednak nie jest to łatwe zadanie. Trzeba znaleźć odpowiedni sposób, aby zachęcić dzieci do uprawiania skoków. Walka o największe talenty toczy się tutaj z hokejem na lodzie, czy z narciarstwem biegowym.

 

źródło: yle.fi / berkutschi.com

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram