Gangnes po powrocie na skocznię: „Nigdy nie skakałem dla pieniędzy”

Kenneth Gangnes, fot. Julia Piątkowska

Kenneth Gangnes (fot. Julia Piątkowska)Kenneth Gangnes ma za sobą bardzo trudny rok. Po świetnym sezonie zimowym doznał ciężkiej kontuzji i musiał poddać się operacji i długotrwałej rehabilitacji. W tym czasie podjął się pracy w sklepie sportowym chcąc mieć stałe źródło dochodu. Mimo sporej ilości funduszy uzyskanych za dobre wyniki sportowe, budżet Norwega mocno się ograniczył.

 

Norweg doznał kontuzji kontuzji na początku czerwca 2016 roku. Podczas treningu na skoczni w austriackim Stams zerwał więzadła krzyżowe w lewym kolanie. Był to już trzeci tego typu uraz w jego karierze. Po znakomitym sezonie i zajęciu trzeciego miejsca w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, reprezentant klubu Kolbukameratene IL musiał ponownie przechodzić żmudną i długotrwałą rekonwalescencję.

Gangnes w przerwie od skakania nie chciał spędzać dni czekając wyłącznie na kolejne zajęcia wzmacniające jego kontuzjowane kolano. Mimo świetnych dochodów za osiągnięcia sportowe w sezonie 2015/2016 wynoszących ponad 1,5 mln norweskich koron (ok. 700 tys. zł), Norweg wyraził chęć znalezienia sobie zajęcia, które pozwoli mu na stały zarobek. – Dobrze jest zobaczyć, że pieniądze pojawiają się na koncie, a nie tylko z niego znikają, jak miało to miejsce tego lata – powiedział kilka miesięcy temu w rozmowie z portalem nrk.no. Przypomnijmy, że Gangnes podjął się pracy w sklepie sportowym w Lillehammer.

Rehabilitacja okazała się jednak tak kosztowna, iż podopieczny Alexandra Stoeckla oznajmił, że bez sukcesów z przeszłości miałby spore problemy. – Gdyby nie tamten sezon, nie sądzę, aby było możliwe kontynuowanie skakania – wyznał portalowi nettavisen.no. Mimo wszystko 28-letni zawodnik z Kraju Wikingów zapewnił, że nie traktuje skoków narciarskich tylko jako pracy i nie będzie odczuwał presji związanej z koniecznością zarabiania pieniędzy jako zawodowy narciarz. – Nigdy nie skakałem dla pieniędzy. Jeśli by tak było, już dawno temu przestałbym to robić i został piłkarzem – powiedział.

Gangnes mimo częstych problemów zdrowotnych nie zamierza odkładać nart. Po dwukrotnym zerwaniu więzadeł był w stanie rywalizować z najlepszymi i tym razem również liczy na powrót do formy i nie myśli o kończeniu kariery. – Będę skakał tak długo, na ile pozwoli mi zdrowie. Nie mam w sobie strachu, ale staram się być ostrożny. Nie zamierzam się poddawać, dopóki nie pojawi się prawdziwy powód do tego, aby to zrobić – zapewnił ambitnie. Warto zaznaczyć, że Norweg w ubiegłym tygodniu wziął udział w krajowych zawodach Konica Minolta Storsamling w Oslo i okazał się najlepszy w stawce, pokonując w finałowej rozgrywce lidera norweskiej kadry, Daniela Andre Tande.

 

źródło: nettavisen.no

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram