Clemens Aigner dla SP: „Skakanie nie przychodzi mi tak łatwo jak w ubiegłym sezonie”

Clemens.Aigner.fot.Wiktoria.Bak

Clemens Aigner, fot. Wiktoria Bąk

W ubiegłym sezonie forma Clemensa Aignera rosła niemal z konkursu na konkurs, co zapewniło mu wygraną w Pucharze Kontynentalnym jeszcze przed oficjalnym końcem zmagań. Postępy 24-latka docenił Heinz Kuttin powołując go do kadry narodowej, nad którą sprawuje pieczę. Czy skoczek podoła temu wyzwaniu i jaki wpływ na jego obecną formę miały wakacje powiedział nam sam zainteresowany.

 

Zwycięzca PK w sezonie 2016/2017 na skoczni w Wiśle Malince pojawił się jedynie w zmaganiach indywidualnych. Brak 24-latka w konkursie drużynowym wynikał z niedostatecznego przygotowania do letniej rywalizacji, co z kolei było spowodowane długą wakacyjną przerwą od skoków. Aigner przyznał, że do formy sprzed wakacji wiele mu jeszcze brakuje. – Miałem długą przerwę od skakania, byłem na wakacjach. Początki treningów po powrocie były trudne, więc wciąż zmagam się jeszcze z pewnymi problemami, skakanie nie przychodzi mi tak łatwo jak w ubiegłym sezonie. Zdaję sobie sprawę, że do Wisły przyjechałem nie będąc w optymalnej formie, ale mimo to próba oddana w kwalifikacjach zagwarantowała mi prawo do startu w konkursie głównym. Wierzę, że moja dyspozycja będzie tylko lepsza z biegiem czasu – powiedział pochodzący ze Steinach zawodnik.

Jak widać, Aigner zdawał sobie sprawę z niedoskonałości swojej formy, dlatego też ze spokojem przyjął decyzję szkoleniowca kadry narodowej o tym, że w rywalizacji zespołowej jego kraj reprezentować będą: Florian Altenburger, Daniel Huber, Andreas Kofler i Gregor Schlierenzauer. – Jesteśmy jednym zespołem i właśnie ten niesamowity duch drużyny wyróżnia nas spośród innych ekip. Trener wybrał czwórkę, która poradziła sobie najlepiej podczas czwartkowych kwalifikacji i treningów. Mi pozostało trzymać kciuki, żeby dali z siebie wszystko – tłumaczył podopieczny Heinza Kuttina.

Warto przypomnieć, że Aigner został powołany do austriackiej kadry narodowej po bardzo udanym ostatnim sezonie w ”drugiej lidze”. Zapytany o to czy odczuwa presję oczekiwań związaną z awansem odpowiedział: – Nie czuję ciężaru niczyich oczekiwań. Po prostu stawiam sobie za cel występy w Pucharze Świata i do tego będę dążył.

W Wiśle, oprócz wspomnianych reprezentantów Austrii, dosyć niespodziewanie pojawił się również Gregor Schlierenzauer. Utytułowany sportowiec w konkursie indywidualnym zajął 12. lokatę. Przypomnijmy, że to właśnie w Wiśle zawodnik z Innsbrucka oddał zeszłej zimy swój pierwszy po ponad rocznej przerwie skok. Zapytany o formę reprezentacyjnego kolegi Aigner powiedział: – Dobrze mieć go w naszym zespole, bo wiele możemy się od niego nauczyć. Gregor jest na dobrej drodze w swojej sportowej karierze i z pewnością jeszcze wiele sukcesów przed nim.

 

Korespondecja z Wisły, Magdalena Janeczko

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram