FIS Grand Prix bez Wellingera – Niemiec z urazem kolana

Andreas Wellinger, fot. Bartosz Leja

Andreas Wellinger, fot. Bartosz Leja

Andreas Wellinger po zajęciu 19. miejsca w pierwszych zawodach tegorocznego FIS Grand Prix uda się na przymusowe wakacje i zamiast na treningu skupi się na rehabilitacji prawej kończyny. Czwarty skoczek minionej zimy w obliczu problemów z kolanem zrezygnował z najbliższych startów w letniej rywalizacji. Priorytetem dla 21-latka jest optymalna forma na IO w PyeongChang.

 

Ból w prawym kolanie zawodnika z Ruhpolding dał o sobie znać podczas zawodów w Wiśle inaugurujących cykl letnich zmagań światowej czołówki skoczków narciarskich. 21-latek w porozumieniu z lekarzem niemieckiej kadry, Markiem Dorfmullerem, zdecydował się zmniejszyć intensywność przygotowań do nadchodzącego sezonu zimowego i zapobiegawczo odbyć rehabilitację sprawiającej dolegliwości kończyny. 

Podczas zawodów FIS Grand Prix na skoczni w Malince zacząłem odczuwać ból w prawym stawie kolanowym – powiedział Andreas Wellinger niemieckim mediom. – Lekarze zdiagnozowali lekkie podrażnienie więzadła rzepki. Muszę teraz zachować ostrożność, żeby sytuacja się nie pogorszyła. W najbliższych tygodniach skoncentruję się na leczeniu i odpowiednio zmodyfikuję trening, aby jak najmniej forsować prawą kończynę – dodał podopieczny Wernera Schustera.

Niemieckie media przewidują, że przerwa od startów potrwa od trzech do czterech tygodni, co oznacza, że najlepszy niemiecki zawodnik poprzedniej edycji Pucharu Świata najprawdopodobniej nie wystąpi podczas kolejnych letnich zawodów, które odbędą się 29. lipca w niemieckim Hinterzarten. Jako, że FIS Grand Prix stanowi formą przygotowań do zimy i priorytetem dla każdego sportowca jest optymalna dyspozycja w sezonie olimpijskim, zawodnik musi wejść w nadchodzącą zimę bez problemów zdrowotnych.

Decyzja, aby zrobić przerwę od występów w tym momencie jest rozsądna, zwłaszcza mając w perspektywie Zimowe Igrzyska Olimpijskie w PyeongChang – powiedział trener niemieckiej ekipy, Werner Schuster. – Najważniejsze, żeby Andreas zimą mógł trenować i skakać bez ból – dodał szkoleniowiec naszych zachodnich sąsiadów.

Wellinger nie jest jedynym niemieckim skoczkiem, który boryka się ostatnimi czasy z kontuzjami. Poprzedniej zimy Severin Freund zerwał więzadła w prawym stawie kolanowym i z tego powodu przedwcześnie musiał pożegnać się z Pucharem Świata. Zdobywca Kryształowej Kuli w sezonie 2014/2015 wrócił już do treningów, jednak przyznał niedawno, że początki nie były łatwe: – Pierwsze cztery tygodnie były trudne, ale teraz jestem już gotowy, by ponownie rozpocząć normalne treningi. Bardzo mnie to cieszy – mówił Freund rodzimym mediom pod koniec maja tego roku.

Zeszłej zimy z powodu poważnej kontuzji ucierpiał również młodziutki David Siegel. Reprezentant klubu SV Baiersbronn od początku jesieni ubiegłego roku borykał się z pogłębiającymi się problemami ze stawem skokowym. Kiedy nieinwazyjne metody nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, lekarze zdecydowali się na chirurgiczną interwencję, która przyniosła zawodnikowi ulgę. 20-letni skoczek jest indywidualnym i drużynowym mistrzem świata juniorów, a w swoim debiucie w zawodach najwyższej rangi zajął 16. miejsce w Garmisch-Partenkirchen. Siegel pod koniec marca zapowiadał, że latem wróci do rywalizacji. Co prawda, nie pojawił się jeszcze w  żadnych letnich zawodach w Kranju i Wiśle, jednak w sytuacji osłabienia niemieckiej kadry kontuzją Andreasa Wellingera, być może zobaczymy go wkrótce na rozbiegu skoczni w Hinterzarten.

 

Źródło: deutscherskiverband.de / sport1.de / informacja własna

Malwina Wójciak

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram