Jaka Hvala chce powrócić na skocznię po kontuzji

Jaka Hvala (fot. Stefan Piwowar)Utalentowany słoweński zawodnik może ostatnimi czasy mówić o sporym pechu. Nie dość że sezonu 2016/2017 nie mógł zaliczyć do udanych, to z początkiem przygotowań do nowego, podczas lądowania na 60-metrowym obiekcie w austriackim Villach ucierpiało jego lewe kolano. Informacje o przebiegu rehabilitacji są jednak pozytywne. 

 

Jaka Hvala zapewnił, że proces rekonwalescencji przebiega pozytywnie i sam zainteresowany jest pod opieką profesjonalnego zespołu medycznego. Kolano 24-latka jest jeszcze nieco opuchnięte, jednak bez problemu wykonuje on zalecone zadania. Obecnie zawodnik wykonuje ćwiczenia na wzmocnienie mięśni nóg, zarówno przednich jak i tylnych, a także na wszystkie mięśnie wokół stawu kolanowego. Postępy przychodzą co prawda powoli, gdyż obrzęk jest nadal obecny i trzeba mieć na uwadze fakt, że od operacji minął niewiele ponad miesiąc, więc jest to jeszcze wczesne stadium rehabilitacji. Hvala przyznaje jednocześnie, że jego droga jest podobna do tej, którą jeszcze niedawno musiał przejść Robert Kranjec z podobną kontuzją. 24-latek reprezentujący klub SSK Ponikve dostał kilka cennych rad od starszego kolegi.

Zapytany o odczucia związane z faktem, że tegoroczny sezon jest sezonem olimpijskim, zawodnik oświadczył że nie było łatwo zaakceptować tego co mu się przydarzyło, lecz z drugiej strony jest jeszcze młody i wszystko nadal przez nim. Przygotowania do sezonu postępowały bardzo dobrze, a błędy w skakaniu zostały niemalże wyeliminowane, jednak jak już wiemy, na drodze stanęła kontuzja.

Mistrz Świata juniorów z 2013 roku podkreśla, iż ważne jest, aby nie wrócić na skocznię zbyt szybko, gdyż to wiąże się z ogromnym ryzykiem odnowienia kontuzji. Zapewnił, że wróci do skakania dopiero wówczas, gdy nie będzie miał problemów z ruchomością kontuzjowanego kolana.

Jaka Hvala zabrał także głos w sprawie zwycięstwa swoje rodaka Primoža Rogliča, byłego skoczka, w etapie wyścigu kolarskiego Tour de France: – W tym roku śledziłem całkiem sporo Tour de France, zwłaszcza górskich etapów. Niestety przegapiłem moment kiedy wygrał, bo akurat byłem w basenie. Czapki z głów! Ledwo zmienił  sport, a już wygrał etap w największym wyścigu kolarskim na świecie… pozostaje tylko mu pogratulować!

Słoweński skoczek zapytany, czy historia Roglica może być dla niego inspiracją, odpowiedział: – W sporcie trzeba być upartym, wytrwałym i pracowitym. On jest bardzo dobrym przykładem, który nam to pokazuje. Jeśli moje kolano się nie wyleczy jak należy, wsiadam na rower i to robię, dajcie mi pięć lat – stwierdził ze śmiechem, po czym dodał: – Teraz oczywiście żartuję, wiem, że nie jest to takie proste. Sądzę, że nie byłbym w stanie dokonać tego co Primož. To naprawdę niesamowite!

Kibicom Jaki Hvali nie pozostaje nic innego, tylko trzymać kciuki za dalszy udany przebieg jego rehabilitacji i mieć nadzieję, że w niedługim czasie zobaczymy go ponownie na skoczni.

 

źródło: sloski.si

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram