Klemens Murańka po Wiśle: „Bardzo dobrze czuję się w koszulce lidera”

Klemens Murańka (fot. Julia Piątkowska)Klemens Murańka nie zwalnia tempa – reprezentant polskiej kadry B w sobotę po raz czwarty w tym sezonie wskoczył na podium zawodów Letniego Pucharu Kontynentalnego. 22-letni podopieczny trenera Zidka został także nowym liderem Beskydy Tour 2017. – Moim celem na Frenstat jest utrzymać plastron lidera – zapowiedział skoczek prowadzący również w LPK.

 
Klemens Murańka (fot. Julia Piątkowska)
Klemens Murańka (fot. Julia Piątkowska)

Murańka po dwóch lipcowych zwycięstwach w słoweńskim Kranju, podczas polsko-czeskiego tournée póki co zadomowił się na drugiej lokacie – na tym miejscu był klasyfikowany zarówno w Szczyrku, jak i Wiśle. Na skoczni im. Adama Małysza skakał 128 oraz 130,5 metra i ustąpił Słoweńcowi Miranowi Zupancicowi (127,0 / 130,5 m) wyłącznie przez mniejszą bonifikatę za niekorzystny wiatr.

– Jestem bardzo zadowolony z drugiego miejsca. Skoki konkursowe były w porządku, treningowe takie sobie. Ni zbyt dobrze skacze się w takim deszczu, lecz nie było najgorzej – komentował tuż po deszczowych zawodach. Murańka odniósł się także do odebrania Aleksandrowi Zniszczołowi koszulki lidera Turnieju Beskidzkiego. – Sądzę, że lepiej jest atakować plastron lidera niż go bronić, ale jak się dobrze skacze to nie ma też problemu z jego utrzymaniem. Bardzo dobrze się czuję w tej koszulce. Trzeba się po prostu spiąć, wiadomo że nie będzie lekko, ale postaram się jej nie oddać. Moim celem na Frenstat jest utrzymać plastron, choć nie jest to główny cel. Bardziej wolałbym się skupić na tym co mam zrobić na skoczni. Drugie miejsce też byłoby w porządku.

Klemens Murańka (fot. Julia Piątkowska)
Klemens Murańka (fot. Julia Piątkowska)

Murańka od początku letniego sezonu prezentuje bardzo wysoką i równą formę, która pozwala mu na sukcesy póki co w narciarskiej „drugiej lidze”. – Dobrze zacząłem sezon, wygrałem 2 konkursy, później było LGP. Tam za bardzo chciałem się pokazać z dobrej strony, bo wiedziałem że stać mnie na dobre skoki. Kwalifikacje były w porządku, a w konkursie trochę nie wyszło. Jakoś się pozbierałem, choć łatwo nie było. Uświadomiłem sobie, że mi nie wyszło i to nie znaczy że to jest koniec sezonu. Różnica pomiędzy zawodami w zimie i w lecie jest bardzo duża. Nie da się porównywać też Pucharu Świata do Pucharu Kontynentalnego. Póki co startuję w Pucharze Kontynentalnym i skaczę w takich zawodach w jakich dadzą mi skakać – przyznał, po czym dodał: – Jak dobrze mi się skacze, to umiem dostosować sobie pozycję dojazdową pod siebie. Krok po kroczku idę do przodu i wspinam się do góry, jeśli chodzi o doskonalenie tej pozycji.

W niedzielę zawodników czeka finałowy konkurs Beskydy Tour we Frenstacie, a Murańkę batalia o utrzymanie koszulki lidera. Jak polski zawodnik nastawia się na rywalizację na normalnym obiekcie im. Jiri Raski HS-106? – Skocznia we Frenstatcie mi odpowiada, lubię ją, więc będzie się działo. Mieliśmy tam 3-dniowe zgrupowanie przed Turniejem Beskidzkim i trochę sobie potrenowaliśmy – zapewnił skoczek, który przed dwoma laty w Letnim Pucharze Kontynentalnym w tym czeskim mieści zajmował odpowiednio pierwsze i drugie miejsce.

Zapytany o plany związane z dalszymi startami na igelicie, skoczek polskiej kadry B odparł: – Lecę na LGP do Hakuby, a co dalej – nie wiem.

 

korespondencja z Wisły, Wiktoria Bąk

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram