Obowiązkowe kwalifikacje dla wszystkich skoczków także zimą!

Każdy ze skoczków będzie musiał zimą walczyć o kwalifikację w PŚ (fot. Julia Piątkowska)W czasie letniego sezonu w cyklu FIS Grand Prix testowane było nowe rozwiązanie, wedle którego nawet zawodnicy czołowej dziesiątki klasyfikacji generalnej musieli w kwalifikacjach walczyć o udział w konkursie głównym. Zgodnie z decyzją Międzynarodowej Federacji Narciarskiej przepis ten wkroczy także do zimowego Pucharu Świata.

 

Lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata nie dostaje się do konkursu z powodu… słabego skoku w kwalifikacjach? Jeszcze w minionym sezonie taki scenariusz brzmiałby niczym sportowe science-fiction. Taka sytuacja będzie jednak możliwa już w czasie nadchodzącej zimy. Międzynarodowa Federacja Narciarska po wprowadzeniu tego przepisu na czas tegorocznego cyklu Letniego Grand Prix, pozytywnie zaopiniowała jego realizację w trakcie zakończonego niedawno jesiennego spotkania działaczy FIS w Zurychu. Tym samym podczas zbliżającej się pucharowej rywalizacji żaden ze skoczków czołowej dziesiątki nie będzie uprzywilejowany i nie będzie miał z urzędu zagwarantowanego udziału w konkursowych zmaganiach. To koniec wieloletniej tradycji, która przez wiele sezonów umożliwiała najlepszym choćby na odpoczynek i absencję, ale także na testowanie rozwiązań sprzętowych lub po prostu słabszą próbę, bez wyraźnych konsekwencji. Od teraz pełne skupienie będzie musiało towarzyszyć całej pojawiającej się na skoczni stawce, także m.in. podczas zmagań w Turnieju Czterech Skoczni (podczas którego zdarzały się przypadki celowej absencji, aby rywalizować z konkretnym zawodnikiem w systemie KO) oraz w trakcie Zimowych Igrzysk Olimpijskich w PyeongChang.

Letnia rywalizacja w zawodach Grand Prix pokazała jednak, że wprowadzana przez FIS zmiana nie przyniosła żadnych poważnych konsekwencji dla światowej czołówki. Wystarczy zaznaczyć, że w żadnej z kwalifikacyjnych rund nie zdarzyła się sytuacja, aby skoczek plasujący się w czołowej dziesiątce nie uzyskał awansu do konkursu głównego. Wychodzi na to, że najlepsi po prostu zazwyczaj skaczą swoje i nawet nieco słabsza próba nie oznacza od razu wypadnięcia poza premiowaną awansem pięćdziesiątkę. Kwestia ta może się jednak nieco zmienić zimą. Duża liczba konkursów, intensywność startów, skocznie usytuowane w kapryśnych pod względem podmuchów wiatru miejscach… to może sprawić, że niejednokrotnie możemy być świadkami niespodzianek in minus

Warto jednak podkreślić, że obowiązek kwalifikacji dla wszystkich startujących skoczków został poparty podczas obrad w Zurychu przez większość działaczy z poszczególnych krajów, także przez delegację z Polski.

 

źródło: fis-ski.com / informacja własna

 

Komentarze

comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *