Falun, Rovaniemi, Wisła, Ruka, Lillehammer… „Winter is coming”!

Kompleks skoczni Lugnet z przygotowywanym do skoków na śniegu obiektem HS-100 (fot. skidspelen.se)Mimo, że do kalendarzowej zimy wciąż pozostały dwa miesiące, z coraz większej ilości miejsc w Europie docierają do nas informacje związane ze śniegiem pojawiającym się na skoczniach narciarskich. Do obiektu w Wiśle dołączają skocznie w Falun, Ruce, Rovaniemi i Lillehammer. Gdzie zostaną oddane pierwsze skoki? I gdzie odbędzie się pierwszy konkurs?

 

Pierwsza skocznia ze śniegiem w Falun

Skocznie w Falun w zimowej odsłonie w 2015 r. (fot. Julia Piątkowska)
Skocznie w Falun w zimowej odsłonie w 2015 r. (fot. Julia Piątkowska)

Mimo że zimowy Puchar Świata w skokach narciarskich rozpocznie się weekendem w Wiśle (17-19 listopada), a pierwszy konkurs, a dokładnie otwarte Mistrzostwa Finlandii, odbędzie się kilka godzin przed pucharowymi kwalifikacjami przy kole podbiegunowym w fińskim Rovaniemi, pierwsze skoki na śniegu najprawdopodobniej będą możliwe już pod koniec października w szwedzkim Falun. Normalny obiekt Lugnet HS-100, który w 2015 roku był areną Mistrzostw Świata w narciarstwie klasycznym, a w marcu 2018 roku będzie gościł cykl FIS Cup, już od kilkunastu dni jest pokrywany białym puchem. Mimo, że w Szwecji skoki narciarskie nie są popularną dyscypliną sportu, tym razem najpewniej to właśnie ten kraj będzie mógł się poszczycić premierowymi „zimowymi” skokami. – W tym sezonie jako pierwsi w Europie oferujemy skoki na prawdziwym śniegu – pochwalił się jeden z włodarzy narciarskiego centrum, Jimmy Birklin. Potwierdzają to fotografie ze skoczni Lugnet – na większej części zeskoku normalnego obiektu widnieje już utwardzona pokrywa śnieżna, na której pracują ratraki.

Jak informuje portal skidspelen.se, Falun zagwarantuje możliwość treningów na mniejszym z obiektów (K-90 / HS-100) już od 27 października. Na początku listopada wizytę w Szwecji mają w planach reprezentanci m.in. Kanady, Stanów Zjednoczonych oraz Estonii w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej. Czy z doskonałych treningowych warunków skorzystają rodzimi szwedzcy zawodnicy? Możliwe, jednak trudno oczekiwać, że będzie to zwiastować częstszy udział tamtejszych skoczków w konkursach rozgrywanych pod egidą Międzynarodowej Federacji Narciarskiej.

 

Pierwszy zimowy konkurs w Rovaniemi

Śnieg na skoczniach w Rovaniemi, 24 października 2017 (fot. rovaniemi.fi)
Śnieg na skoczniach w Rovaniemi, 24 października 2017 (fot. rovaniemi.fi)

Tym razem „Kraj Trzech Koron” odbierze zatem palmę pierwszeństwa Finlandii. To właśnie tam od wielu lat jako pierwsze do skakania na śniegu były przygotowywane obiekty w Rovaniemi oraz Vuokatti. Pierwsza z miejscowości, kojarzona także bardzo często z siedzibą świętego Mikołaja, jest położona zaledwie kilka kilometrów na południe od północnego koła podbiegunowego. Nic więc dziwnego, że to właśnie tam bardzo szybko możliwe jest stworzenie odpowiednich zimowych warunków do pierwszych prób na białym puchu.

Już od kilku lat, rokrocznie kontaktujemy się z przedstawicielem włodarzy tamtejszego kompleksu skoczni Ounasvaara, aby sprawdzić, jak dokładnie wyglądają przygotowania do zimy. – Mamy nadzieję na przygotowanie skoczni tak szybko jak to możliwe. Nasze prognozy pogody wskazują na to, że będzie wystarczająco zimno, aby zacząć produkować śnieg za około tydzień. Wówczas będziemy potrzebowali dwóch dni na zgromadzenie wystarczającej ilości jego zapasów, a także kilka dni na przygotowanie obiektów. Myślę, że dla skoków realne są dni w okolicach 6-10 listopada – powiedział nam Jukka Ylipulli, medalista igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata w kombinacji norweskiej, obecnie jeden z włodarzy skoczni w Rovaniemi. Dla skoczków chcących się pojawić w Rovaniemi łaskawa będzie także pogoda – w najbliższym tygodniu temperatury spadną tam do kilku stopni poniżej zera, dodatkowo spodziewane sąe opady śniegu.

Skocznia w Vuokatti w zimowej odsłonie (fot. skisprungschanzen.com)
Skocznia w Vuokatti w zimowej odsłonie (fot. skisprungschanzen.com)

Warto dodać, że znamy dokładny program corocznego otwarcia zimy, które w Rovaniemi nastąpi w dniach 17-19 listopada (czyli dokładnie wtedy, kiedy pucharowa inauguracja w Wiśle). Konkurs skoków narciarskich, będący jednocześnie batalią o mistrzostwo Finlandii oraz etapem Veikkaus Cup, zostanie rozegrany 18 listopada (w sobotę) i co więcej, będą to pierwsze zimowe zawody w sezonie 2017/2018. Później do walki na skoczni oraz trasach biegowych przystąpią dwuboiści. Przypomnijmy, że z dość wczesnego przygotowywania zimowych warunków na skoczniach słyną również inne fińskie miejscowości, jak choćby wspomniane Vuokatti, czy Taivalkoski.

 

Inauguracja Pucharu Świata w Wiśle

Śnieg produkowany na skoczni w Wiśle Malince (fot. Julia Piątkowska)
Śnieg produkowany na skoczni w Wiśle Malince (fot. Julia Piątkowska)

Ścisła światowa czołówka po raz pierwszy w zimowych warunkach zmierzy się jednak oczywiście w Polsce. Inauguracja Pucharu Świata 2017/2018 jest zaplanowana na dni od 17 do 19 listopada. W Wiśle najpierw odbędą się oficjalne treningi i kwalifikacje, a w kolejnych dniach konkurs drużynowy oraz indywidualny. Mimo iż w Beskidach nadal panuje jeszcze jesienna aura, to na skoczni im. Adama Małysza od początku października firma Supersnow dzięki innowacyjnej technologii produkuje śnieg, który jest w stanie wytrzymać dodatnie temperatury. Dzięki odpowiedniemu przechowywaniu pod specjalnymi foliami termoizolacyjnymi, biały puch już na początku listopada zostanie za pomocą ratraków rozprowadzony po zeskoku. Śnieg utrzyma się tam oczywiście dzięki rozwiniętym na powierzchni strefy lądowania siatkom.

Skocznia w Wiśle Malince podczas zeszłorocznych przygotowań do zimy (fot. Julia Piątkowska)
Skocznia w Wiśle Malince podczas zeszłorocznych przygotowań do zimy (fot. Julia Piątkowska)

Jak od wielu dni zapewniają organizatorzy pucharowej inauguracji w Wiśle na czele z szefem komitetu organizacyjnego, wiceprezesem Polskiego Związki Narciarskiego Andrzejem Wąsowiczem, nie ma żadnych obaw o rozegranie konkursów w idealnie „zimowych” warunkach. Mimo iż poza skocznią nadal górują barwy jesieni, to na samym obiekcie zima będzie w pełni, łącznie z nowym rozbiegiem wyposażonym w nowoczesny system chłodzenia torów najazdowych. Mimo tego, że w Beskidach trudno jeszcze o minusowe temperatury, to coraz częściej na termometrach można zaobserwować zwiastujące zimę zero stopni, a już od początku przyszłego tygodnia (okolice poniedziałku, 30 października) w Wiśle mogą się pojawić naturalne opady śniegu. Mimo wcześniejszych zapowiedzi, wciąż nie jest jednak pewne, czy przed wiślańską rywalizacją w Pucharze Świata uda się na tamtejszej skoczni nieoficjalnie potrenować.

 

Kolejne skocznie? „Winter is coming”

Śnieg na skoczni Rukatunturi w październiku (fot. Ruka Nordic)
Śnieg na skoczni Rukatunturi w październiku (fot. Ruka Nordic)

Nie tylko w wyżej wymienionych miejscowościach posiadających kompleksy skoczni zima dała się już we znaki. Słynną dewizę rodu Starków z „Gry o Tron”, czyli „Winter is coming” („Nadchodzi zima”), śmiało mogli już wypowiedzieć choćby mieszkańcy fińskiej Ruki (tam nawet -9 stopni Celsjusza), czy norweskiego Lillehammer. Zarówno na Rukatunturi (HS-142) nieopodal Kuusamo, jak i na skoczniach Lysgaardsbakken (HS-138 oraz HS-100) niebawem zagoszczą pucharowe rozgrywki, a już teraz pojawiły się opady śniegu.

 

O białym puchu niedawno informowali Finowie, u których męski Puchar Świata zagości w dniach 24-26 listopada, czyli tydzień po inauguracji w Wiśle. Do Kraju Wikingów zawody najwyższej rangi zawitają dwukrotnie. Najpierw o punkty PŚ w Lillehammer Triple, na obu skoczniach powalczą panie (w dniach 1-3 grudnia), a dopiero w połowie marca 2018 roku w tym norweskim mieście zmierzą się panowie, którzy będą jednocześnie walczyć w ramach drugiej edycji turnieju Raw Air. Z pewnością jednak jeszcze w listopadzie kompleks Lysgaardsbakken będzie służył podopiecznym Alexandra Stoeckla, Thomasa Lobbena i Christiana Meyera do szlifowania formy przed kolejnymi pucharowymi startami.

 

 

źródło: informacja własna / Facebook / Instagram / Twitter

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram