Peter Prevc: „Jestem przygotowany fizycznie, mentalnie mam wiele do poprawy”

Peter Prevc (fot. Bartosz Leja)

Peter Prevc poprzedniego sezonu nie może zaliczyć do udanych, lato w jego wykonaniu również nie należało do najlepszych. Za trzy tygodnie rozpocznie się sezon olimpijski, w którym Słoweniec chce znów wskoczyć na najwyższy poziom i walczyć miejsce w czołówce PŚ oraz medale Igrzysk. Najpierw jednak mentalnie musi przygotować się do nadchodzących startów.

 

Historia upadku?

Początek poprzedniego sezonu dla Petera Prevca rozpoczął się całkiem nieźle, bo od lokaty na podium. Pomimo upadku przy lądowaniu w finałowej serii inauguracyjnego konkursu w Kussamo, Słoweniec zajął wysokie trzecie miejsce. Dzień później również znalazł się w czołowej dziesiątce – był wtedy siódmy. Kolejne starty nie były jednak już tak udane, jasne stało się, że nastąpiło załamanie formy zawodnika: w kolejnych dziewięciu startach dwa razy plasował się w czołowej dziesiątce, raz nie awansował do rundy finałowej, natomiast w klasyfikacji generalnej 65. Turnieju Czterech Skoczni zajął 14. miejsce. Dla zawodnika, który w poprzednim sezonie dominował na skoczniach świata, takie wyniki były rozczarowujące. Skoczek zrezygnował ze startów w Pucharze Świata Wiśle, by odpocząć psychicznie, bo – jak zapewniał wtedy trener reprezentacji Słowenii, Goran Janus – był dobrze przygotowany fizycznie, ale nie poradził sobie ze stresem i presją.     

Po przerwie, którą zawodnik spędził „resetując się”w ciepłych krajach, z konkursu na konkurs prezentował się już coraz lepiej: regularnie zajmował miejsca w czołowej dziesiątce, a także odniósł zwycięstwo w Sapporo, zaś na koniec sezonu został sklasyfikowany na 9. pozycji w całym cyklu. Mimo wszystko, nie były to wyniki do jakich 25-latek przyzwyczaił swoich kibiców w ciągu ostatnich trzech lat. Słoweniec liczył jednak na poprawę swojej dyspozycji latem. Tego planu również nie udało się dokonać.

Od maja ciężko pracowaliśmy, lecz letnie starty nie wyszły, tak jakbym chciał. Taki jest sport: raz się wygrywa, a raz przegrywa. Na szczęście, po lecie jest trochę czasu by poprawić pewne elementy i jeszcze lepiej przygotować się do zimy, która będzie przecież długa – mówił Peter Prevc w wywiadzie dla słoweńskiego portalu rtvslo.si. – Oczywiście, że spodziewałem się lepszych rezultatów w FIS Grand Prix. Z drugiej strony muszę się przyzwyczaić, że nie zawsze mogę osiągać wyniki zgodne z oczekiwaniami. Rozczarowań w wakacje nie był dużo, ale wnikliwie je przeanalizowałem i wiem już z czego mogły wynikać. Zdaję sobie sprawę z tego jak je rozwiązać i w tej chwili staram się poprawiać mankamnety – wyjaśnił zdobywca Kryształowej Kuli w sezonie 2015/2016.

 

Lato poniżej oczekiwań

W klasyfikacji generalnej Letniego Grand Prix Prevc zajął 47. pozycję, a w czterech startach zgromadził zaledwie 34. punkty. Dla porównania zwycięzca cyklu, Dawid Kubacki, w pięciu startach zdobył 500. punktów. Reprezentant klubu SK Triglav Kranj plasował się podczas swoich występów odpowiednio na 16. (Wisła), 26. (Hinterzarten), 17. (Hinzenbch) i 34. pozycji (Klingenthal). Najsłabszy wynik zanotował w finałowym konkursie w Klingenthal, gdzie nawet nie awansował do serii finałowej.

Ostatni konkurs to szansa na udowodnienie, że na skoczni wszystko się może zdarzyć. Wiatr wpływa na wyniki, co zostało potwierdzone przez zawodników, którzy startowali jako ostatni w stawce. W moim mniemaniu te zawody były odzwierciedleniem całego lata w moim wykonaniu. Jedne skoki były bardzo dobre, a niektóre zupełnie nie wyszły  tłumaczył medalista Mistrzostw Świata w Lotach z Tauplitz/Bad Mitterndorf– Jestem dobrze przygotowany fizycznie, ale mentalnie mam wiele do poprawy. Cały czas pracuję pod względem przygotowania mentalnego, muszę sobie poukładać wszystko w głowie przed rozpoczęciem sezonu zimowego – dodał. 

 

Wymiana nart krokiem w dobrą stronę

Szukając formy Peter Prevc zdecydował się tego lata na zmianę producenta nart. Od startu w zawodach LGP w Hinterzarten Słoweniec zamiast na „deskach” Slatnara, skakał na nartach firmy Fischer Sports.

– Wydaje mi się, że szybko przyzwyczaiłem się do nowego sprzętu. To była trudna decyzja, ponieważ od najmłodszych lat jestem związany z marką Slatnar. Od dawna pracowałem z samym Peterem Slatnarem i podobały mi się jego rozwiązania, bardzo je cenię. Jeżeli kiedykolwiek Peter poprosi mnie o pomoc, na pewno chętnie mu jej udzielę. Myślę, że zmiana sprzętu to krok w dobrą stronę – powiedział skoczek o zmianie nart dokonanej tuż przed sezonem olimpijskim. Dodał również, że na decyzję nie miały wpływu kwestie finansowe.

W nadchodzącym sezonie oprócz Igrzysk Olimpijskich w PyeongChang, odbędą się również Mistrzostwa Świata w Lotach, podczas których Prevc będzie bronił wywalczonego przed dwoma laty tytułu mistrzowskiego. Czy na nowych nartach rzeczywiście wzniesie się na wyżyny swoich możliwości? Czy uda mu się przebrnąć przez mentalne zawirowania i wahania formy, aby stanąć do rywalizacji na najwyższym poziomie? Na to liczą fani skoczka, którzy zapewne tłumnie stawią się w Wiśle by wspierać swojego faworyta podczas inauguracji nowego sezonu.

 

Źródła: informacja własna / rtvslo.si

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram