Andrzej Wąsowicz ustąpił ze stanowiska wiceprezesa PZN!

Andrzej Wąsowicz (fot. Alicja Kosman)

Zaskakującą wiadomość dotarła do nas w przededniu inauguracji Pucharu Świata w skokach narciarskich w Polsce: do dymisji poddał się Andrzej Wąsowicz – wiceprezes Polskiego Związku Narciarskiego oraz Dyrektor Wykonawczy PŚ i FIS Grand Prix w Wiśle. Jego obowiązki czasowo przejął Sekretarz Generalny PZN Tomasz Wieczorek.

 

Jak czytamy w komunikacie z prac Zarządu PZN, które odbyły się 9. listopada:  W związku ze złożonym pisemnym oświadczeniem przez wiceprezesa Pana Andrzeja Wąsowicza o rezygnacji z członkostwa w Zarządzie PZ (…) Zarząd Polskiego Związku Narciarskiego przyjął pisemną rezygnację. (…) Zarząd PZN odwołał Pana Andrzeja Wąsowicza z funkcji Dyrektora Wykonawczego PŚ w skokach narciarskich w Wiśle, powołując na to stanowisko Sekretarza Generalnego PZN dr Tomasza Wieczorka.

Powodem decyzji byłego już wiceprezesa PZN miała być odmowa poddania się procedurze lustracyjnej.  Nowa ustawa o sporcie nakazuje lustrację, której ja się nie poddałem. Siłą rzeczy napisałem rezygnację, bo nie chcę się w to bawić – w rozmowie z Polskim Radiem powiedział działacz.

Warto w tym miejscu naświetlić jak przebiegała dotychczasowa kariera Wąsowicza w środowisku sportowym. Od 1988 r. był prezesem Klubu Sportowego Wisła w Wiśle (później: KS Wisła Ustronianka) i funkcję tę pełnił do 2003 r. Za jego kadencji została wykonana modernizacja skoczni w Wiśle Łabajowie. W tym samym roku objął stanowisko prezesa Śląsko-Beskidzkiego Związku Narciarskiego. Niedługo potem rozpoczął karierę w strukturach Polskiego Związku Narciarskiego, w którym w ostatnim czasie pełnił obowiązki wiceprezesa. Ponadto, działacz był Dyrektorem Skoczni w Wiśle-Malince, a także Dyrektorem Wykonawczym PŚ i FIS Grand Prix w Wiśle od początku funkcjonowania obiektu. Wąsowicz miał trudny do przecenienia wkład w  budowę skoczni im. Adama Małysza w Wiśle, a także przebudowę tras biegowych i wzniesienie strzelnicy biatlonowej na Kubalonce.

Dymisja działacza na niecały tydzień przed rozpoczęciem zmagań Pucharu Świata na skoczni im. Adama Małysza oznacza, że impreza została w swoim przededniu bez osoby, która najmocniej zabiegała o sprowadzenie zmagań elity skoczków w Beskidy.

Pozostaje mieć nadzieję, że decyzja o odejściu ze struktur związkowych nie będzie miała wpływu na przebieg konkursów PŚ w Wiśle, a organizatorzy dołożą wszelkich starań, aby impreza była niezapomnianym widowiskiem zarówno dla kibiców, jak i samych sportowców.

 

źródła: Polskie Radio / pzn.pl / wiadomości.ox.pl / informacja własna

Komentarze

comments

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *