Stefan Horngacher dla SP: „Zawsze chce się zwyciężać” (WIDEO)

Stefan Horngacher (fot. Julia Piątkowska)Stefan Horngacher rozpoczyna drugi zimowy sezon w roli trenera polskiej kadry skoczków. Austriak już przed rokiem wysoko postawił sobie poprzeczkę sięgając ze swoimi podopiecznymi po Puchar Narodów i mistrzostwo świata, a także po podia światowego czempionatu, Turnieju Czterech Skoczni i turnieju Raw Air. Jak widzi rozpoczynający się sezon olimpijski?

 

Przed rozpoczęciem walki o pucharowe punkty trener Stefan Horngacher odpowiedział nam na kilka pytań związanych z sezonem olimpijskim, a także z samą inauguracją zimowego sezonu, która po raz pierwszy gości w Polsce. Co o wiślańskim starcie na obiekcie im. Adama Małysza sądzi współautor ostatnich sukcesów naszych skoczków? I czy czuje specjalną presję związaną z występem przed polską publicznością? –  Nie sądzę. Tu jest dużo polskich fanów, ale w Zakopanem, a także zagranicą również jest ich wielu. Nie robi nam to zatem różnicy. Dla nas dobrze jest, że sezon zaczyna się w Wiśle. Nie musimy daleko podróżować, mamy możliwość wystawienia młodej grupy narodowej, mamy także przygotowaną skocznię do treningów. To wszystko jest pozytywne – ocenił.

Szkoleniowiec z Austrii zgodził się z faktem, że debiutancki sezon w roli trenera Polaków był dla niego bardzo udany. Zapytany o to, czy istnieje możliwość osiągnięcia jeszcze lepszych rezultatów w trakcie rozpoczynającej się zimy, odparł: – Zeszłoroczne wyniki były bardzo dobre. Wszystko zależy od wyników, jednak dla mnie ważniejsze jest to, jak skaczą moi zawodnicy, jak wygląda technika, lot, lądowanie. Muszę skupiać się na tym, nie na wynikach. Jeśli wszystkie te rzeczy będą wyglądały dobrze, z nimi przyjdą dobre rezultaty.

Pod okiem 48-letniego Horngachera przez cały sezon letni i jesień trenowało na stałe sześciu zawodników (Stoch, Kot, Żyła, Hula, Kubacki, Wolny). Jak ocenił on postępy swoich podopiecznych?  – Ciężko powiedzieć, kto zrobił największy progres. Bardzo duży, może nawet największy krok naprzód wykonał Kuba Wolny. Duże kroki na przód postawili także Stefan Hula i Dawid Kubacki. W ciągu całego ostatniego roku tak naprawdę każdy zrobił duże postępy – stwierdził.

Mimo tego, że w sezonie 2017/2018 skoczków narciarskich czeka kilka kluczowych imprez, trener Polaków nie zamierza traktować ich wyjątkowo. – Nie mamy celów specjalnych. Chcemy rywalizować w każdym konkursie, w którym to będzie możliwe. Oczywiście zawsze chce się zwyciężać. Jeśli się startuje, po prostu chce się wygrywać. Każdy może się zastanawiać, czemu nie mówię o igrzyskach olimpijskich jako o celu specjalnym. Są przecież także mistrzostwa świata w lotach i Turniej Czterech Skoczni… Tak naprawdę każdy konkurs będzie dla nas ważny – zapewnił. Zapytany o specjalne nowinki techniczne, którymi biało-czerwoni mogliby zaskoczyć rywali podczas najważniejszych imprez, odpowiedział z tajemniczym uśmiechem: – Nie mogę o tym mówić.

A jak na dotychczasowe sukcesy osiągane wraz z polską kadrą zareagowali najbliżsi Stefana Horngachera? – Reakcją mojej rodziny i przyjaciół z Austrii i Niemiec na te sukcesy było… zaskoczenie. Dla wszystkich niespodzianką były takie występy Polaków w minionym roku – przyznał, po czym dodał, że niektórzy Austriacy i Niemcy zaczęli nawet kibicować biało-czerwonym.

 

 

korespondencja z Wisły, Julia Piątkowska
notował: Bartosz Leja

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram