Stefan Kraft: „Polska wygra zmagania drużynowe w Wiśle”

Stefan Kraft (fot. Bartosz Leja)

Stefan Kraft (fot. Bartosz Leja)

Stefan Kraft (fot. Bartosz Leja)Zwycięzcą kwalifikacji do niedzielnych zmagań indywidualnych w Wiśle został najlepszy zawodnik ubiegłego sezonu, Stefan Kraft. Po piątkowych skokach Austriak zdradził jak udało mu się pozostać w wysokiej formie z ostatniego sezonu, kogo postrzega jako najsilniejszego konkurenta w zmaganiach o Kryształową Kulę i kto według niego wygra konkurs drużynowy.

 

Piątkowe próby oddane w kwalifikacjach pokazały, że Kraftowi udało się utrzymać wysoką dyspozycję, którą popisywał się w zeszłej zimy. W Wiśle zdominował treningi oraz kwalifikacje, co zapewniło mu możliwość skakania jako ostatni zawodnik w stawce w rywalizacji indywidualnej w niedzielę. 24-latek zadeklarował, że liczy na wysokie lokaty również w kolejnych konkursach nowego sezonu. – Mam za sobą dobre lato: trzymałem się zasad zdrowego stylu życia, nie doznałem żadnej kontuzji, ciężko pracowałem na skoczni i na siłowni już od kwietnia, co miało swoje odzwierciedlenie w lokatach zajmowanych w FIS Grand Prix. Właśnie dlatego wiele od siebie oczekuję w  nowym sezonie. Moim celem jest bycie w czołowej piątce, trójce, a jak dobrze pójdzie to nawet bycie najlepszym w stawce PŚ – zdradził podopieczny Heinza Kuttina.

Austriak ocenił również inne kadry, z którymi przyjdzie rywalizować jego zespołowi w sobotę. – Polska, Niemcy i Norwegia to nasi najwięksi przeciwnicy. Polacy popisali się formą latem, mieli stale 5-6 mocnych zawodników w każdym konkursie. Również Norwegowie będą mocnymi konkurentami, nawet mimo braku Kennetha Gangnesem, którego – mam nadzieję – zobaczymy jeszcze na skoczni. Oceniam, że Daniel-Andre Tande będzie najważniejszym ogniwem w drużynie Norwegii. Podobnie Andreas Wellinger w ekipie Niemiec. Zapowiada się długi sezon pełen wielu emocjonujących potyczek – zdradził zdobywca Kryształowej Kuli w ubiegłym sezonie.

Nie obyło się bez pytań o przygotowanie wiślańskiego obiektu do zmagań, które tej zimy zaczęły się wyjątkowo wcześnie. W odczuciu Krafta: –  Skocznia była dobrze przygotowana do kwalifikacji. Nie miałem zastrzeżeń co do rozbiegu, natomiast odczułem, że przygotowanie zeskoku przy tak małej ilości śniegu to spore wyzwanie. Śnieg był nieco porowaty, a dodatnie temperatury powodowały dodatkowo zapadanie się nart w momencie lądowania.

Kraft podzielił się również swoimi prognozami co do wyniku pierwszych tej zimy zmagań drużynowych. – Mam nadzieję, że Polacy nie są na tak samo wysokim poziomie jak w ubiegłym sezonie, kiedy wgrali Puchar Narodów (śmiech). Moja drużyna też marzy o sięgnięciu po  niego tej zimy, ponieważ ostatnio zdarzyło się to już jakiś czas temu.  Musimy włączyć się w wyścig o to trofeum i nie odpuszczać. Kto wygra jutro? Myślę, że jednak Polska – podsumował zwycięzca piątkowych kwalifikacji.

 

Magdalena Janeczko
korespondencja z Wisły

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram