Stoch i Kot zgodnie na progu sezonu: „Oczekiwania są wysokie”

Maciej Kot i Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Maciej Kot i Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Maciej Kot i Kamil Stoch - filary polskiej ekipy (fot. SkokiPolska.pl)Kamil Stoch i Maciej Kot, podobnie jak w poprzednim sezonie zimowym, także i na początku obecnego wydają się być w świetnej formie. W kwalifikacjach w Wiśle podopieczni trenera Horngachera zajęli odpowiednio 5., i 9. miejsce. Jak ocenili swoje pierwsze próby na śniegu i jakie stawiają sobie cele w sezonie olimpijskim? Szczegóły poniżej.

 

Stoch: „Oczekiwania są wygórowane”

Maciej Kot, Stefan Hula i Kamil Stoch (fot. Bartosz Leja)
Maciej Kot, Stefan Hula i Kamil Stoch (fot. Bartosz Leja)

Kamil Stoch w treningowych próbach na skoczni im. Adama Małysza zajmował 23. i 7. miejsce po lotach na 116,5 i 123,5 metra. Mistrz olimpijski z Soczi wyraźnie jednak rozkręcał się ze skoku na skok – w kwalifikacjach próba na odległość 122 metrów pozwoliła mu na zajęcie 5. pozycji. – Inaugurację oceniam dobrze. Z mojej perspektywy mogę powiedzieć, że praca, którą wykonałem była bardzo owocna, zresztą wyniki to potwierdzają. Skocznia jest przygotowana bardzo dobrze, jak na warunki, które tu panują, dlatego też brawa dla organizatorów – przyznał. Jak sam przyznał, wczesne przygotowanie beskidzkiego obiektu może, ale nie musi być atutem Polaków w dalszej części sezonu. – Nie sądzę, że spędzimy tu dużo czasu na treningu. Jest to jednak pozytywny aspekt, że mamy już skocznię gotową ze śniegiem i być może będziemy mieli okazję z niej skorzystać – dodał.

Zapytany o to, jakie odczucia towarzyszą mu w dniu inauguracji sezonu olimpijskiego odparł: – Oczekiwania są bardzo wygórowane, natomiast trzeba podejść do tego z dystansem. Ja skoncentruję się na pracy i na tym, co chcę zrealizować w poszczególnych konkursach. Moje cele będą głównie zadaniowe.

 

Kot: „Moim celem są medale”

Maciej Kot (fot. Magdalena Janeczko)
Maciej Kot (fot. Magdalena Janeczko)

Kroku utytułowanemu koledze w Wiśle dotrzymywał Maciej Kot, który także poprawiał się ze skoku na skok. W treningach szybował 118 i 123,5 metra, co dało mu 17. i 12. miejsce. W kwalifikacjach zdołał wylądować na linii oznaczającej punkt konstrukcyjny usytuowanej na 120. metrze. To dało 26-latkowi 9. lokatę.

To bardzo pozytywne, fajnie jest wrócić na śnieg. Były to nasze pierwsze skoki na białym. Zeskok był bardzo nierówny, trzeba było uważać i koncentrować się mocno na lądowaniu. Byliśmy jednak do tego przygotowani. Koncentrowaliśmy się na tym, nad czym pracowaliśmy podczas sezonu przygotowawczego – zapewnił.

Jak sam przyznał, mimo obecności kulminacyjnej imprezy sezonu jaką są igrzyska olimpijskie, trudno jest idealnie trafić z formą na czas takiego wydarzenia. – Nie ma czegoś takiego jak „planowanie formy”. W skokach nie da się tego zaplanować. Jest przygotowanie fizyczne, ewentualnie przygotowanie sprzętu. Po prostu trzeba skakać bardzo dobrze i równo przez cały sezon – powiedział. Ze znaną sobie ambicją, Kot stwierdził jednak, że celuje w ścisłą światową czołówkę. – Oczekiwania są takie, żeby ten sezon był jeszcze lepszy jak poprzedni. Jeśli tak będzie, będę zadowolony. Na igrzyskach olimpijskich moim celem są medale. Sezon jest bardzo długi i obfity w ważne konkursy, łącznie z Turniejem Czterech Skoczni, turniejem Raw Air i Mistrzostwami Świata w lotach. Trzeba walczyć o najwyższe miejsca – ocenił.

 

korespondencja z Wisły,
Magdalena Janeczko, Julia Piątkowska

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram