Kamil Stoch: „Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym weekendem” (WIDEO)

Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Kamil Stoch drugi w Wiśle (fot. Julia Piątkowska)Mimo tego, że w sezonie letnim Kamil Stoch znajdował się za plecami choćby Dawida Kubackiego i Macieja Kota, już na początku zimowego Pucharu Świata udowodnił, że wciąż jest świetnie dysponowanym liderem biało-czerwonej ekipy. – Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym weekendem, bo wiedziałem, że nie będzie łatwy – ocenił 30-latek.

 

Stoch o rywalach: „Na razie daję im fory”

Dla Kamila Stocha początek tego sezonu był najlepszy w dotychczasowej karierze. Po raz pierwszy w inauguracyjnym konkursie indywidualnym zdołał wskoczyć na podium, zajmując drugie miejsce w Wiśle. Pozwoliły mu na to skoki na odległość 121 i 129,5 metra. Jak ocenił niedzielne zmagania? – Dzisiaj były bardzo dobre warunki, skocznia była świetnie przygotowana. Jestem zadowolony z pracy jaką wykonałem podczas konkursu. Drugie miejsce uważam za nagrodę za tę pracę – stwierdził, po czym dodał: – Nie chcę zwalać na warunki, bo te skoki nie są jeszcze idealne i wiem, że stać mnie na lepsze próby. Pierwszy skok nie był super, był lekko spóźniony, był jednak na dobrym, stabilnym poziomie. Ostatni skok był bardzo dobry, taki na luzie, od serca. Uważam, że podczas tego weekendu oddałem wszystkie skoki na dobrym poziomie. Serie treningowe i konkursowe to potwierdzały. Ogólny wynik jest dobry.

Mimo lokaty na podium, dwukrotny mistrz olimpijski wyraźnie zaznaczał, że w jego próbach wciąż istnieje rezerwa. Najbardziej zauważalne były niższe od najgroźniejszych rywali prędkości najazdowe. – Na razie daję im fory i idę rozbieg niżej – zażartował rozbawiony Stoch. – Wciąż pracuję nad pewnymi elementami i prędkość najazdowa jest jednym z nich. Oczywiście nie da się tego wyeliminować ze skoku na skok i z dnia na dzień. To przyjdzie z czasem, kiedy będzie więcej pewności i luzu w skokach. Ja zazwyczaj nie byłem najlepszym zawodnikiem jeśli chodzi o prędkości – przyznał.

 

Emocje i pozytywne zaskoczenie

Zawody przed własną publicznością na skoczni im. Adama Małysza, które były dodatkowo pierwszą w historii inauguracją Pucharu Świata w Polsce, były dla biało-czerwonych z pewnością wyjątkowym wyzwaniem. – Było więcej emocji i trzeba było jakoś przez ten weekend przebrnąć. Potrzeba było trochę czasu żeby się przystosować i złapać dobry rytm startowy. Ten weekend pozwoli nam lepiej wejść w sezon, bo teraz pojedziemy na bardziej spokojne zawody – stwierdził Stoch wspominając o przyszłotygodniowych zmaganiach w fińskiej Ruce. – Uważam, że jako drużyna jesteśmy dobrze przygotowani do długiego sezonu. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym weekendem, bo wiedziałem, że nie będzie łatwy. Chciałem skakać na dobrym, równym poziomie. Wielkie dzięki dla całego sztabu szkoleniowego, który nas przygotował. To nam pokazuje w jakiej jesteśmy dyspozycji, jaki mamy potencjał i co możemy jeszcze osiągnąć – powiedział skoczek z Zębu.

Kamil Stoch podsumował także rosnący poziom polskiej kadry narodowej, na której z roku na rok ciąży coraz większa presja. – Dyscyplina się rozwija. Cieszy mnie to, że jest coraz więcej zainteresowania skokami narciarskimi, bo dzięki temu możemy się rozwijać, jest większa oglądalność. Kibice mają swoje oczekiwania, organizatorzy także chcą, żeby konkursy były na wysokim poziomie nie tylko sportowym, ale i organizacyjnym, przyjemne dla widzów. Dla nas jest to bardzo dobra wiadomość. Mam nadzieję, że tak będzie jeszcze długo i nie tylko my zawodnicy będziemy się rozwijać, ale ogólnie dyscyplina będzie lepiej funkcjonować – podsumował.

 

 

korespondencja z Wisły, Bartosz Leja

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram