Andreas Wellinger: „Richard zainspirował mnie do dalszych skoków”

Andreas Wellinger (fot. Ilia Khamov / World Cup Nizhny Tagil 2017)Andreas Wellinger nie krył swojej radości po trzecim zwycięstwie w karierze w Pucharze Świata, które odniósł w Niżnym Tagile. Jak sam stwierdził, wczorajsze zwycięstwo lidera klasyfikacji generalnej, Richarda Freitaga, zmotywowała go do dalekiego skakania. – Nastrój w naszym zespole po ostatnich wynikach jest bardzo dobry – przyznał.

 
Richard Freitag (fot. Maria Grzywa)
Richard Freitag (fot. Maria Grzywa)

Wellinger dzięki skokom na odległość 132,5 oraz 133,5 metra wyprzedził Richarda Freitaga w klasyfikacji końcowej o 4,8 punktu. 22-latek w samych superlatywach wypowiadał się o dzisiejszym konkursie na skoczni o wdzięcznej nazwie „Bocian” (K-120 / HS-134). – Skok w pierwszej serii był moją najlepszą próbą podczas tego weekendu. Do dalekich skoków zainspirował mnie „Richi”. Konkurs stał na bardzo wysokim poziomie, tuż po pierwszym skoku czułem wielką radość, zdawałem sobie sprawę, że warunki są bardzo trudne. Teraz wiem, że mogę w zawodach pokazywać to, do czego jestem zdolny. Nastrój w naszym zespole po ostatnich wynikach jest bardzo dobry – przyznał podopieczny trenera Wernera Schustera.

Markus Eisenbichler (fot. Julia Piątkowska)
Markus Eisenbichler (fot. Julia Piątkowska)

Bez wątpienia główną gwiazdą naszych zachodnich sąsiadów podczas mijającego weekendu był jednak Richard Freitag. 26-latek, który wczoraj zwyciężył, dziś zajął drugą pozycję po skokach na 131 oraz 138 metrów. – Weekend wart był tak dalekiej podróży – podsumował obecny lider Pucharu Świata, po czym dodał: – Atmosfera w naszym zespole jest fantastyczna, bardzo się cieszę, że mogłem dziś stanąć na podium razem z Andreasem. Teraz pora na odpoczynek, ale już nie mogę się doczekać konkursów w Titisee-Neustadt, w których będę występował w żółtym plastronie.

Stephan Leyhe (fot. Julia Piątkowska)
Stephan Leyhe (fot. Julia Piątkowska)

Większe nadzieje na dobry występ pokładano w występie Markusa Eisenbichlera (4. miejsce, skoki: 134,5 / 130,0 m). W sobotę 26-letni zawodnik zajął dopiero 14. lokatę, w niedziele pokazał się z lepszej strony, gdyż wylądował tuż za podium, dzięki znakomitej pierwszej próbie – Pierwszy skok to było coś! Już w kwalifikacjach wiedziałem czego brakuje i dobrze to wykorzystałem w pierwszej serii. Trenerzy podpowiedzieli mi, że muszę w siebie uwierzyć. Dzięki temu zająłem bardzo dobrą lokatę – podsumował.

Stephan Leyhe (17. miejsce, skoki 119,5 m / 132,0 m), który jeszcze latem był liderem niemieckiej reprezentacji, nie był zadowolony ze swojego występu w Rosji. – Byłem podirytowany, że w drugiej odsłonie moje lądowanie nie było najlepsze, mimo dobrej odległości. Pierwszą próbę wykonałem solidnie pod względem technicznym – komentował. Następnie bardzo krytycznie odniósł się do swojej dyspozycji: – Nie jestem zadowolony, nie mam jeszcze zaufania do swojej obecnej formy, w tym jest cały problem.

Karl Geiger (fot. Julia Piątkowska)
Karl Geiger (fot. Julia Piątkowska)

W znacznie lepszym nastroju po dzisiejszym konkursie na Tramplin Aist był Karl Geiger (9. miejsce, skoki: 126,5 m / 131,5 m), który zakończył zmagania w pierwszej dziesiątce. – Jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego konkursu. Oddałem dwa bardzo dobre skoki, chociaż byłem rozdrażniony po drugiej próbie, wiatr był bardzo dobry i mogłem znacznie lepiej wykorzystać warunki panujące na zeskoku – stwierdził. Na koniec swojej wypowiedzi, dał małego pstryczka w nos Norwegom: – Byłbym bardzo szczęśliwy, gdybyśmy w przyszłym tygodniu w Titisee-Neustadt pokazali Norwegom wyższy poziom.

Wszyscy niemieccy zawodnicy są w bardzo wysokiej dyspozycji i już na tym etapie sezonu pokazują, że będą jednymi z głównych faworytów do medali podczas Igrzysk Olimpijski w południowokoreańskim PyeongChang.

 

źródło: skispringen.com / t-online.de

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram