Rosjanie krytykują decyzję MKOl ws. igrzysk, Kornilov: „Celem zniszczenie rosyjskiego sportu”

Szef rosyjskiej Federacji Skoków Narciarskich i Kombinacji Norweskiej w Niżnym Tagile wraz z oficjelami (fot. Ilia Khamov / World Cup Nizhny Tagil 2017)Międzynarodowy Komitet Olimpijski ogłosił we wtorek, że rosyjscy sportowcy podczas Igrzysk Olimpijskich w PyeongChang będą mogli wystąpić tylko pod neutralną flagą. W środę rosyjski prezydent Władimir Putin zapowiedział, że jego sportowcy nie zbojkotują igrzysk. Samą decyzję MKOl mocno krytykują  jednak przedstawiciele rosyjskich skoków narciarskich.

 

Zawieszenie rosyjskich sportowców jest wynikiem afery dopingowej i przestępstw, które zostały popełnione w trakcie igrzysk w Soczi. Już teraz zwycięzca klasyfikacji medalowej sprzed prawie czterech lat stracił 11 z 33 krążków. Wykluczenie Rosji z igrzysk nie oznacza jednak, że żaden sportowiec z tego kraju nie stanie na starcie imprezy. Zawodnik zostanie dopuszczony do udziału w rywalizacji pod neutralną flagą jako „Olimpijczyk z Rosji”, jeżeli nigdy nie był karany za doping i nie dopuścił się żadnych naruszeń przepisów w tej kwestii.

 

Rosjanie zbojkotują olimpijskie zmagania?

Tuż po takiej decyzji w Rosji pojawiły się głosy podejrzewające bojkot igrzysk przez reprezentantów Sbornej. W środę wątpliwości rozwiał jednak sam prezydent Federacji Rosyjskiej, Władimir Putin – Na pewno nie będziemy bojkotować igrzysk i nie powstrzymamy naszych sportowców od udziału w nich. Widzimy to w ten sposób, że cała ta sytuacja wygląda na politycznie skierowaną karę zbiorową i nie mamy co do tego wątpliwości. Jestem bardzo zaniepokojony losem osób dotkniętymi tym zakazem, oni całą swoją karierę skupiają na igrzyskach, więc uczestnictwo jest bardzo ważne – podkreślił.

Prezydent Federacji Rosyjskiej, Vladimir Putin (fot. kremlin.ru / CC BY 4.0)
Prezydent Federacji Rosyjskiej, Vladimir Putin (fot. kremlin.ru / CC BY 4.0)

Putin wypowiedział się również o bezwzględnym zakazie występu sportowców pod flagą własnego kraju. – Jeśli nigdy nie istniał sponsorowany przez państwo system wspierający doping, wciąż pozostaje pytanie skąd ten zakaz – zastanawiał się. Oprócz występów pod flagą olimpijską, ewentualni rosyjscy zwycięzcy na podium wysłuchają wyłącznie hymnu olimpijskiego. Putin twierdzi, że stawiane zarzuty nie mają podstaw i pochodzą od osób, których zasady moralne i etyczne są stoją pod znakiem zapytania. Dodał również, że nigdy nie wymagał medali, zwycięstw od urzędników i sportowców.

Kara Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego opiera się na ustaleniach Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) i raporcie McLarena, która tłumaczy jak niektóre instytucje państwowe pomagały sportowcom w tuszowaniu stosowania niedozwolonych środków, a nawet prowadziło specjalny program dopingowy. – Chciałbym powiedzieć wszystkim rosyjskim sportowcom, którzy obecnie przygotowują się do igrzysk olimpijskich, że nie powinni być zdezorientowani przez te wszystkie informacje i żeby w żadnym wypadku nie myśleli o bojkocie – przekonywała sportowców, była rosyjska lekkoatletka Jelena Isinbajewa, dwukrotna złota medalistka w skoku o tyczce, która obecnie jest członkiem w Komisji Zawodniczej MKOl.

 

„Musimy jechać na igrzyska”

Prezes Rosyjskiej Federacji Skoków Narciarskich i Kombinacji Norweskiej, Dimitry Dubrovsky (fot. Ilia Khamov)
Prezes Rosyjskiej Federacji Skoków Narciarskich i Kombinacji Norweskiej, Dimitry Dubrovsky (fot. Ilia Khamov)

Do sytuacji odniósł się Wiceprezydent Federacji Skoków i Kombinacji Norweskiej w Rosji Władimir Sławski, który skomentował decyzję  MKOl. – Nie dzielę naszych sportowców na czystych i nieczystych. To jest całkowicie błędne i niekompetentne rozumowanie, gdy ktoś z naszego kraju wypowiada takie słowa. W ciągu ostatniej dekady staliśmy się silną drużyną na arenie międzynarodowej. Powierzenie naszemu państwu organizacji Igrzysk Olimpijskich w 2014 roku i piłkarskich Mistrzostw Świata w 2018 roku są tylko potwierdzeniem uznania dla naszych zasług. Nie spodobało się to jednak naszej konkurencji, a przede wszystkim zagranicznym politykom – stwierdził.

Sławski jest również zdania, że nie przedstawiono wyraźnych dowodów na zarzuty, które postawiono. –  Jeśli sportowcy wytoczą procesy sądowe wygrają każdy. Będzie to jednak bardzo długie i kosztowne przedsięwzięcie. Moja opinia jest taka, że nadal musimy jechać na igrzyska. W obecnej sytuacji będzie to jednak bardzo trudne do wykonania szczególnie pod względem psychologicznym. Trzeba pokazać charakter i silną wolę walki –  zaznacza Wiceprezydent Federacji Skoków i Kombinacji Norweskiej.

 

Kto zdecyduje się pojechać na igrzyska?

Denis Kornilov (fot. Bartosz Leja)
Denis Kornilov (fot. Bartosz Leja)

Wykluczeni naszych wschodnich sąsiadów oznacza, że rosyjscy skoczkowie będą mogli wystąpić w Korei tylko pod neutralną flagą i jeżeli nie mieli wcześniej żadnych zarzutów dopingowych. – Jeśli chodzi o dyskwalifikację federacji i Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego, mogę powiedzieć tylko tyle, że wszystko, co działo się przez ostatnie kilka lat to bzdury. Wygląda to jak dobrze zaplanowane wydarzenie mające na celu zniszczenie rosyjskiego sportu – mówił w wywiadzie udzielonemu krajowemu portalowi nn.ru Denis Kornilov, obecnie najlepszy rosyjski skoczek narciarski.

31-letni zawodnik w grudniu 2003 roku debiutował w Pucharze Świata, zbliżające się igrzyska miały być jego czwartymi. Reprezentant klubu Sdushor Niżny Nowogród Dynamo minione lato może zaliczyć do bardzo udanych – dwa razy stał na trzecim stopniu podium w zawodach FIS Grand Prix (w Courchevel i Czajkowskim), a cały cykl zakończył na wysokim 12. miejscu w klasyfikacji generalnej. Zimowe starty dwukrotny mistrz Rosji z tego roku rozpoczął od upadku w konkursie drużynowym w Wiśle, ale w kolejnych dwóch startach plasował się na 24. i 25 lokacie.

Są  to przeciętne osiągnięcia, ale dla skoczka, który w poprzednim sezonie w pierwszych pięciu startach nie zdobył ani jednego punktu są to dobre wyniki, które pozwalały z optymizmem patrzeć w przyszłość. – To dla mnie bardzo trudna sytuacja. Trenowałem i przygotowywałem się do tych igrzysk. Nawet jeżeli nie będę pierwszy i tak jest to bardzo ważne wydarzenie dla każdego sportowca. Każdy z nas, jeżeli jest w stanie wykazać się wysokimi wynikami, zasługuje na udział w igrzyskach olimpijskich. Każdy z nas będzie reprezentował Rosję, a występowanie bez flagi jest bardzo nieprzyjemne. Nasz kraj jest potęgą – podkreśla Kornilov.

Dimitry Vassiliev (fot. Julia Piątkowska)
Dimitry Vassiliev (fot. Julia Piątkowska)

Jeżeli rodzima federacja podejmie decyzję, że rosyjscy skoczkowie wystąpią w PyeongChang, Denis Kornilov najprawdopodobniej znajdzie się w drużynie trenera Alexandra Arefieva. Problem ze startem na igrzyskach może mieć jednak Dimitry Vassiliev, który jako jeden z nielicznych skoczków został zdyskwalifikowany za doping. Miało to miejsce w 2001 roku za stosowanie niedozwolonych środków wspomagających zrzucenie wagi. Wtedy Międzynarodowa Federacja Narciarska na dwa lata wykluczyła Rosjanina z rywalizacji, w tym z igrzysk olimpijskich w Salt Lake City.

Należy zauważyć, że kara MKOl względem Rosjan jest bardzo dotkliwa, szczególnie dla sportowców startujących w skokach narciarskich, ponieważ w ich koronnej dyscyplinie doping chemiczny nie ma praktycznie żadnego przełożenia na realne osiągnięcia i wyniki na skoczni. Patrząc jednak na skalę i ilość rosyjskich zawodników zdyskwalifikowanych za stosowanie nieprzepisowych środków, można w pewnym stopniu rozumieć decyzję Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Wiadomo już, że Rosjanie będą chcieli wystąpić na igrzyskach pod neutralną flagą. Czy w tym gronie będą też skoczkowie i czy brak zgody na start 38-letniego Vassilieva będzie oznaczał koniec kariery narciarskiego „weterana”?

 

 

 

Malwina Wójciak
źródło: informacja własna, nn.ru, tramplin.perm.ru, sport.oe24.at

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram