PŚ Pań Hinterzarten: dziejowe zwycięstwo Japonek, pechowe Niemki poza podium

Żeńska kadra Japonii, (fot. Julia Piątkowska)

Reprezentacja Japonii wygrała pierwszy w historii konkurs drużynowy kobiet PŚ rozegrany w Hinterzarten (K-95 / HS-108). Podium uzupełniły reprezentantki Rosji i Francji. Upadek w pierwszej serii zaliczyła Svenja Wuerth, która doznała zerwania więzadła w lewym kolanie. Niemki po tylko siedmiu punktowanych skokach zakończyły konkurs na 4. lokacie.

 

Pełne dramaturgii otwarcie

W tym sezonie jedną z nowości w kobiecym Pucharze Świata są dwa konkursy drużynowe. Pierwszy z nich został rozegrany w miniony weekend w Hinterzarten i wzięło w nim udział aż 12 ekip. Na półmetku zmagań liderkami były Japonki, które w składzie Yuki Ito (104 m), Kaori Iwabuchi (100 m), Yuka Seto (90 m) i Sara Takanashi (102,5 m) wypracowały 24-punktową przewagę nad gospodyniami zmagań, Niemkami. Podopiecznie Andreasa Bauera po bardzo dobrym początku sezonu uważane były za niekwestionowane faworytki konkursu. Niestety, w pierwszej serii groźny upadek zaliczyła Svenja Wuerth. 24-letnia zawodniczka po wylądowaniu na 97. metrze straciła równowagę na świeżym nieuklepanym śniegu i uderzyła w bandy reklamowe. W konsekwencją Wuerth doznała zerwania więzadła przednie krzyżowe w lewym kolanie, co poskutkowało zakończeniem przez Niemkę nie tylko sezonu, ale również wykluczeniem z udziału w drugich pod rząd Zimowych Igrzyskach Olimpijskich. Szerzej o kontuzji zawodniczki pisaliśmy tutaj. Jej drużyna po skokach pozostałych zawodniczek: Carina Vogt (94 m), Juliane Seyfarth (102 m) i Kathariny Althaus (106 m) została sklasyfikowana na półmetku na drugiej lokacie. Trzecie miejsce przypadło w udziale ekipie Rosji w składzie: Anastasiya Barannikova (100,5 m), Alexandra Kustova (89 m), Sofia Tikhonova (81,5 m)Irina Avvakumova (108 m). Czwarte były Francuzki: Lea Lemare (92 m), Julia Clair (91 m), Romane Dieu (88 m), Lucile Morat (107,5 m). Najlepszą piątkę uzupełniła reprezentacja Słowenii: Ursa Bogataj (93 m), Nika Kriznar (96 m), Spela Rogelj (89 m) i Ema Klinec (85,5 m). Na pierwszej serii zmagania zakończyły reprezentantki Włoch, Kanady i Rumunii.

Warto podkreślić, że na skoczni panowały bardzo trudne warunki, padał śnieg, a na zeskoku było dużo świeżego śniegu. Dodatkowo podczas tej rundy zawodniczki skakały z sześciu różnych belek startowyc:h 25., 24., 23., 22., 21. i 20. W tej części zawodów dwa razy został poprawiony rekord skoczni, który dotychczas należał do Amerykanki, Sarah Hendrickson i wynosił 107,5 metra. Najpierw ten wynik wyrównała Francuzka Lucile Morat, później pół metra dalej wylądowała Rosjanka Irina Avvakumowa (108 m). Finalnie jednak nową rekordzistką skoczni została Norweżka, Maren Lundby (109 metrów).

 

Japonki z dziejowym zwycięstwem

Finalnie, w pierwszym w historii konkursie drużynowym PŚ Pań triumfowały Japonki, które po bardzo dobrych skokach Ito (105 m), Iwabuchi (104,5 m), Seto (93 m) i Sara Takanashi (102,5 m) uzyskały ponad 90 punktów przewagi nad drugimi w stawce Rosjankami. Reprezentantki „Sbornej” awansowały w finale o jedno oczko w stosunku do pierwszej rundy dzięki skokom o długościach: Barannikova – 93 metry, Kustova – 94,5 metra, Tikhonova – 90 metrów, Avvakumova – 101,5 metra. Na najniższym stopniu podium rywalizację zakończyła ekipa Francji: Lemare (93 m), Clair (96 m), Dieu (93,5 m), Morat (92 m). Skaczące bez Wuerth Niemki spadły z zajmowanej po pierwszej serii drugiej lokacie na czwartą, mimo dalekich odległości uzyskiwanych przez reprezentantki gospodarzy: Vogt (104,5 m), Seyfarth (98 m), Althaus (106,5 m). Na piątek lokacie na koniec zmagań sklasyfikowano Słowenki, które w drugiej rundzie konkursowej spisały się następująco: Bogataj (96 m), Kriznar (94 m), Rogelj (88,5 m) i Klinec (93 m).

 

Nastroje po historycznych zmaganiach

W reprezentacji Kraju Kwitnącej Wiśni najdalej skakała Yuki Ito, która po konkursie nie kryła zadowolenia ze zwycięstwa. – To coś wyjątkowego dla naszego zespołu – wygrana pierwszymi konkursie drużynowym kobiet. Jesteśmy niezwykle szczęśliwe – powiedziała Japonka.

Irina Avvakumova, która tylko parę minut była rekordzistką obiektu Adlerschanze pochwaliła swoje koleżanki z drużyny za postawę, która zaprowadziła je na drugi stopień podium. – Cały zespół bardzo dobrze się zaprezentował, jesteśmy zadowolone z miejsca na podium. Rozmawiałyśmy przy śniadaniu przed konkursem, że jesteśmy w stanie osiągnąć taki wynik – zdradziła liderkarosyjskiej ekipy.

Na nieszczęściu Niemek skorzystały Francuzki, które dzięki osłabieniu drużyny gospodarzy „wskoczyły” na najniższy stopień podium. – To dla nas świetny rezultat. Dzisiaj najważniejszą rzeczą był duch drużyny. Wspaniale było zobaczyć, że wszystkie możemy skakać na tak wysokim poziomie – podsumowała konkurs Julia Clair.

Po tym konkursie drużynowym w Pucharze Narodów Pań na prowadzeniu pozostają Niemki (919 pkt.), drugie są Japonki (790 pkt.), a na trzecim miejscu plasują się Rosjanki (494 pkt.).

Kolejny konkurs drużynowy zostanie rozegrany w styczniu w japońskim Zao.

 

Pełne wyniki konkursu >>>

 

źródła: fis-ski.com / informacja własna

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram