Kubacki nawiąże walkę ze Stochem? „Wiem, że jestem mocny”

Dawid Kubacki i Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)To z występami Kamila Stocha i Dawida Kubackiego wiążemy największe nadzieje przed finałową odsłoną 66. Turnieju Czterech Skoczni. Ten pierwszy jest liderem klasyfikacji generalnej, ten drugi ma jeszcze szansę wskoczyć na jej podium, a w piątek wygrał kwalifikacje. Obaj tonowali jednak nieco nastroje przed zawodami w Bischofshofen.

 

Kubacki powalczy ze Stochem?

Dawid Kubacki (fot. Julia Piątkowska)
Dawid Kubacki (fot. Julia Piątkowska)

Mimo iż Kamil Stoch nie wygrał piątkowych kwalifikacji na skoczni im. Paula Ausserleitnera, na czele stawki i tak uplasował się reprezentant Polski. Był nim Dawid Kubacki, który poszybował 136 metrów. W rozegranych wcześniej treningach 27-letni podopieczny trenera Stefana Horngachera uzyskiwał odpowiednio 5. i 11. rezultat po skokach na odległość 126 i 130 metrów. Dodajmy, że w klasyfikacji generalnej 66. TCS zawodnik z Szaflar zajmuje 4. miejsce i do trzeciego Junshiro Kobayashiego z Japonii traci 16 punktów. Czy piątkowe próby były zapowiedzią walki Kubackiego o turniejowe podium?

Zobaczymy jutro. Ja podsumowuję ten trening dobrymi skokami. Z tego jestem zadowolony, wykonałem swoją robotę. Na jutro podchodzę z takim samym planem. Po prostu normalne, dobre skoki, nic więcej, a nad samymi wynikami końcowymi się nie zastanawiam. Trzeba przyjść, zrobić swoje, a po drugiej serii zobaczymy co będzie – powiedział skoncentrowany po piątkowych kwalifikacjach. W rozmowie z przedstawicielem Międzynarodowej Federacji Narciarskiej pozwolił sobie na dobitniejsze stwierdzenia: – To nie był perfekcyjny skok i jestem pewien, że trener znajdzie w nim jakieś błędy. Był on jednak dobry, jestem zadowolony z moich występów w treningach i kwalifikacjach. Nie oddam Kamilowi łatwo zwycięstwa, będziemy rywalizować do samego końca. Zdaję sobie sprawę, że Kamil jest mocny, jednak wiem, że ja też jestem mocny.

Dawid Kubacki (fot. Julia Piątkowska)
Dawid Kubacki (fot. Julia Piątkowska)

Kubacki odniósł się także do nieco słabszego występu na trzeciej arenie Turnieju Czterech Skoczni, czyli słynnej Bergisel w Innsbrucku. Zajął tam 20. miejsce. – Miałem przypuszczenie, że uciekając przed deszczem w pewnych momentach trochę za szybko się przemieszczałem, zwłaszcza pod górkę. To zmęczyło nogę na tyle skutecznie, że później na górze nie czułem jej optymalnie. Próbowałem ją jeszcze dogrzać i tym się załatwiłem – stwierdził. Zapytany o charakterystykę skoczni w Bischofshofen i warunki na niej panujące, odparł: – Wreszcie mamy pogodę bez deszczu i mam nadzieję, że będzie tylko lepiej. Skocznia jest tu specyficzna przez swój rozbieg, ale przy normalnych skokach nie ma z tym problemu.

 

Stoch przed finałem: „Postaram się być zrelaksowany”

Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)
Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Poniżej bardzo wysokiego poziomu nie zszedł dziś także Kamil Stoch. Lider prestiżowego niemiecko-austriackiego tournée najpierw odpuścił udział w pierwszym treningu, jednak już w drugim dzięki skokowi na 133 metry zajął drugą lokatę. W kwalifikacjach 30-letni zawodnik z Zębu musiał się zmagać z dość mocnym wiatrem w plecy (0,49 m/s), czego skutkiem była 130-metrowa odległość i piąta lokata.

To były skoki na dobrym poziomie. Jestem zadowolony z treningów. Kwalifikacyjny skok był dobry z technicznego punktu widzenia, jednak timing na progu nie był zbyt dobry – ocenił Stoch, a zapytany o to, czy mglista pogoda panująca na Paul-Ausserleitner-Schanze może być dla zawodników kłopotem, odparł: – Nie. Bardziej jest to utrudnienie dla kibiców, że nie widzą nas w locie, ale dla nas nie ma z tym problemu. Są pewne utrudnienia na samej skoczni i ja też to odczuwam, ale staram się robić to, co do mnie należy.

Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)
Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Sobotni konkurs może się zatem okazać niezwykle interesującą batalią pomiędzy liderem TCS, a zwycięzcą piątkowych kwalifikacji. Jak Stoch odniósł się do formy swojego kolegi z drużyny? – Ja nie przegrałem. To Dawid wygrał. Jestem zadowolony, zasłużył na to. Mam nadzieję, że jutro zrobi taką samą pracę i odda takie dobre skoki, bo zasługuje naprawdę na wiele. To będzie jednak kolejny dzień i kolejne wyzwanie. Ja postaram się być zrelaksowany, bo skoki narciarskie to coś, co kocham – odpowiedział kurtuazyjnie zdobywca Złotego Orła sprzed roku.

Podkreślmy, że Stoch, który ma ogromną przewagę punktową już nad drugim skoczkiem turniejowej klasyfikacji (Andreas Wellinger traci do niego 64,5 punktu), wygraną w całym cyklu ma w kieszeni. Znajdujący się w zwyżkowej formie Kubacki może mu jednak stanąć na drodze powtórzenia osiągnięcia Svena Hannawalda, który w sezonie 2001/2002 jako jedyny w historii wygrał wszystkie cztery konkursy jednej edycji TCS. Czy na Paul-Ausserleitner-Schanze czeka nas toczona w przyjaznej atmosferze polska rywalizacja o konkursową wygraną? Przekonamy się niebawem.

 

korespondencja z Bischofshofen, Julia Piątkowska
źródło: informacja własna / fis-ski.com

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram