Kamil Stoch: „Pracowałem nad pozycją dojazdową. Skaczę na bardzo wysokim poziomie”

Kamil Stoch (fot. Magdalena Janeczko)Mimo iż olimpijski konkurs na normalnej skoczni w PyeongChang, Kamil Stoch zakończył tuż za podium, na czwartym miejscu, to treningi na dużym obiekcie udowodniły, że Polak broniący tytułu mistrzowskiego nadal znajduje się w bardzo wysokiej formie. – Układam kolejne cegiełki do muru pewności siebie. Skaczę tu z łatwością – przyznał.

 

W czasie środowych treningów na obiekcie HS-142, Stoch zajmował drugie i dwukrotnie trzecie miejsce po skokach na odległość 131, 134 i 130 metrów. Jak sam przyznawał, pozytywną niespodzianką było dla niego tyle to, że zajmował wysokie lokaty, a same warunki panujące na Alpensia Jumping Park. – Treningi były bardzo przyjemne. Mieliśmy dobrą pogodę do skakania, a warunki były stabilne. To dla nas miłe zaskoczenie. Skocznia została świetnie przygotowana, więc jesteśmy zadowoleni. Moje skoki były bardzo poprawne. Pewne elementy ustabilizowałem, ale niektóre wymagają dopracowania. Pracowałem przede wszystkim nad pozycją dojazdową i mogę powiedzieć, że trening przyniósł oczekiwane efekty – komentował.

Zaledwie dzień później 30-letni lider polskiej ekipy skakał jeszcze lepiej. Druga lokata w pierwszym treningu (132,5 m) oraz zwycięstwo w drugiej rundzie po zdecydowanie najlepszej w całej stawce próbie na odległość 139,5 metra utwierdziło wszystkich w przekonaniu, że Stoch jest w ścisłym gronie faworytów do zdobycia olimpijskiego medalu. – Skakałem dziś na bardzo dobrym poziomie. Cieszę się, że układam kolejne cegiełki do muru pewności siebie. Zawsze kiedy skoki nie są równe, zawodnik próbuje coś poprawić. Cieszę się jednak, że skaczę tu z łatwością. Trener zapytał, czy chcę skakać jeszcze raz. Odpowiedziałem mu, że na dzisiaj wystarczy – powiedział podopieczny trenera Horngachera, rezygnując tym samym z trzeciej serii treningowej.

Jak przyznał Stoch, który w piątek weźmie udział w kwalifikacjach, a w sobotę będzie bronił tytułu mistrza olimpijskiego zdobytego przed czterema laty, chciałby, aby podczas kluczowych momentów olimpijskiej rywalizacji panowały podobne, równe warunki jak w treningach. Bardzo możliwe, życzenie naszego skoczka ma szansę na spełnienie. Według prognoz w trakcie sobotniej walki o medale prędkość wiatru nie powinna przekraczać 1,6 m/s. Dodajmy, że najpoważniejszymi rywalami lidera polskiej ekipy w walce o olimpijski tytuł wydają się być Norwegowie, w szczególności Robert Johansson i Johann Andre Forfang, a także Niemcy, w tym mistrz olimpijski Andreas Wellinger i wicelider Pucharu Świata Richard Freitag.

 

źródło: wp.pl

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram