Kamil Stoch już z olimpijskim złotem: „Jestem dojrzały i doświadczony”

Kamil Stoch ze złotym medalem olimpijskimKamil Stoch, który w sobotę wywalczył tytuł mistrza olimpijskiego na dużej skoczni w PyeongChang, dopiero dziś odebrał złoty medal i wysłuchał polskiego hymnu. – Mazurek Dąbrowskiego został zagrany naprawdę pięknie. Pojechaliśmy wtedy na ceremonię całą drużyną, żeby wszyscy czuli jedność – mówił po zawodach utytułowany 30-letni skoczek.

 

Po nieodzownym stresie, presji i wielkich emocjach na dużej skoczni, które zakończyły się zdobyciem przez Stocha trzeciego w karierze tytułu mistrza olimpijskiego, dla polskiego skoczka nadeszła kolejna chwila sportowego spełnienia. Po ceremoniach w Soczi w 2014 roku, podczas których odbierał dwa medale z najcenniejszego kruszcu, dziś w PyeongChang odebrał jeden, ale równie cenny, złoty krążek olimpijski. Wręczyła mu go wybitna polska lekkoatletka Irena Szewińska, mająca w swoim sportowym dorobku także trzy złote medale olimpijskie.

Przeżycia podczas każdej z trzech ceremonii na igrzyskach były dla mnie różne. Rozwijam się, jestem starszy i wygląda to inaczej. Jestem bardziej dojrzały i doświadczony – stwierdził Stoch po odebraniu najcenniejszego trofeum

Każdy medal to wspaniała nagroda. Ceremonie, kiedy się je odbiera, są dla mnie pięknymi chwilami. Mazurek Dąbrowskiego w Pjongczangu został zagrany naprawdę pięknie i z przyjemnością mi się go śpiewało. Chcę podkreślić, że to sukces wszystkich ludzi, którzy włożyli swoje serce, czas i pracę, żebyśmy mogli się rozwijać – mówił po ceremonii.

Poza tysiącami kibiców i sportowców, dziennikarzami i oficjelami, Stochowi towarzyszyła także polska drużyna skoczków wraz ze sztabem szkoleniowym. Dawid Kubacki, Stefan Hula, Maciej Kot, Piotr Żyła, trener Stefan Horngacher, Adam Małysz oraz prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner towarzyszyli liderowi biało-czerwonej kadry w tej wyjątkowej chwili. – Cała ekipa była tu ze mną. Robimy tak zawsze. Tak samo było, jak Piotrek odbierał brązowy medal w Lahti. Pojechaliśmy wtedy na ceremonię całą drużyną, żeby wszyscy czuli się jak jedność. To już nasza tradycja – podkreślił.

Kamil Stoch opowiedział także o kulisach olimpijskiego konkursu, a właściwie o czasie tuż po zmaganiach na dużej skoczni. – W sobotę trochę mi zeszło z kontrolą dopingową, wróciłem dopiero około trzeciej w nocy. Na miejscu razem napiliśmy się piwa. Bardzo lubię ten napój. Trzeba oczywiście wiedzieć, ile i kiedy można wypić – zakończył ze śmiechem.

 

źródło: wp.pl

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram