Stefan Horngacher: „O mojej przyszłości porozmawiamy po igrzyskach”

Polacy z Pucharem Narodów, fot. Julia Piątkowska

Polacy z trenerem Stefanem Horngacherem z Pucharem Narodów (fot. Julia Piątkowska)

Austriacka myśl szkoleniowa w skokach narciarskich od lat uważana jest za jedną z najlepszych na świecie, a jak wiemy dobre wyniki to nie tylko wkład zawodników, ale też praca sztabu trenerskiego. Jednym z ojców sukcesów polskiej kadry jest Stefan Horngacher, któremu w maju kończy się umowa z PZN. Jaka przyszłość czeka austriackiego szkoleniowca biało-czerwonych?

 

Austriak ojcem sukcesów polskiej drużyny?

Doczekaliśmy czasów, w których sukcesy polskich skoczków zwiększają nasze oczekiwania względem ich kolejnych startów. Wszyscy oczekujmy triumfów Kamila Stocha i miejsc na podium pozostałych reprezentantów naszego kraju, a lokaty w drugiej połowie czołowej dziesiątki – przyjmujemy w pierwszej chwili z pewnym niedosytem. W tym miejscu należy przypomnieć, że na sportowe wyniki pracują nie tylko sami zawodnicy, ale także członkowie sztabu szkoleniowego.

Trener Stefan Horngacher w PyeongChang
Trener Stefan Horngacher w PyeongChang

Ojcem polskich sukcesów w ostatnich latach jest bez wątpienia  Stefan Horngacher, któremu na początku maja kończy się umowa z Polskim Związkiem Narciarskim. Jedne z pierwszych osiągnięć z reprezentacją Polski austriacki trener zanotował jeszcze jako osoba odpowiedzialna za prowadzenie zaplecza kadry narodowej (lata 2004-2006). Wówczas, drużyna juniorów, w której znaleźli się m.in. Piotr Żyła i Kamil Stoch, zdobyła srebrny medal podczas światowego czempionatu w Rovaniemi. Następnie przez 10 lat Horngacher pracował za naszą zachodnią granicą szkoląc niemieckie zaplecze. Sukcesów w trenerskim CV 48-latka przybyło, gdy ten w 2016 roku przejął polską kadrę narodową z rąk Łukasza Kruczka. Nasi skoczkowie, tak jak to bywało w minionych latach, dominowali w sezonie letnim, jednak bardzo dobre wyniki pojawiły się także zimą. Polacy zaczęli odnosić zwycięstwa drużynowe i zdobywać medale na najważniejszych imprezach – mistrzostwach świata w Lahti (2017 r.) i igrzyskach olimpijskich w PyeongChang. Ponadto Kamil Stoch dwukrotnie wygrał prestiżowy Turniej Czterech Skoczni, a wielu zawodników pracując pod okiem Stefana Horngachera, w ciągu dwóch lat osiągnęło swoje życiowe wyniki. Czy wszystkie te chwile radości byłyby możliwe bez udziału Austriaka?

Wobec tego, że Horngacherowi na początku maja kończy się kontrakt z Polskim Związkiem Narciarskim, coraz częściej pojawiają się pytania o dalsze losy austriackiego trenera biało-czerwonych. Chęć dalszej współpracy podkreślają zarówno włodarze PZN-u, jak i sami skoczkowie. Praca, którą wykonuje 48-latek jest bardzo dobrze oceniana także przez samych kibiców. Czy uda nam się zatrzymać Austriaka?

 

Horngacher – zostanie w Polsce, czy pójdzie do Austrii?

W kwestiach przedłużenia kontraktu ze Stefanem Horngacherem wypowiedział się Adam Małysz. „Orzeł z Wisły” uspokaja i zapowiada, że nie zanosi się na zmiany. – Wszystko będzie dobrze, Polski Związek Narciarski musi tylko dopiąć wszystkie szczegóły. Powiedziałem, że chcę wiedzieć dużo wcześniej o decyzji Stefana, jeśli będzie chciał odejść. Nie mam takiego sygnału – zaznaczył dyrektor-koordynator ds. skoków narciarskich PZN.

Prezes PZN Apoloniusz Tajner i trener Stefan Horngacher (fot. Bartosz Leja)
Prezes PZN Apoloniusz Tajner i trener Stefan Horngacher (fot. Bartosz Leja)

O komentarz do całej sprawy zostali poproszeni także dwaj bohaterowie poniedziałkowych zmagań w PyeongChang, Dawid Kubacki i Kamil Stoch. Obaj chcą kontynuować współpracę z austriackim szkoleniowcem. – Współpraca nam wychodzi, pokazaliśmy to. Myślę, że to tylko kwestia złożenia podpisu. Jest to dobry układ, gdzie mu będzie tak dobrze jak z nami? – zastanawiał się Nowotarżanin. – Chciałbym, żeby pracował z nami dłużej. Myślę, że nie będzie chciał iść gdzie indziej – dodał trzykrotny mistrz olimpijski.

Głos w sprawie zabrał także sam zainteresowany, który jednak nie podaje jednoznacznej odpowiedzi dotyczącej swojej przyszłości. – Na razie nie mogę nic powiedzieć. Muszę spotkać się z Adamem Małyszem i prezesem Apoloniuszem Tajnerem. O mojej przyszłości porozmawiamy po igrzyskach – uciął Austriak.

Dodajmy, że nieoficjalnie mówi się o tym, że po olimpijskim sezonie z prowadzeniem austriackiej kadry skoczków może się pożegnać trener Heinz Kuttin, którego w minionym sezonie broniły co prawda świetne wyniki Stefana Krafta i pojedyncze dobre konkursy Michaela Hayboecka, jednak tamtejsza ekipa nie przypominała już dominatorów z czasów trenera Alexandra Pointnera. Trwająca zima to pasmo niepowodzeń austriackich skoczków, wśród których nawet Kraft jest cieniem samego siebie sprzed roku. Nie jest wykluczone, że Austriacki Związek Narciarski będzie chciał powalczyć o sprowadzenie swojego rodaka, Stefana Horngachera do siebie. Tym samym przed Polskim Związkiem Narciarskim bardzo ważny czas i kluczowe rozmowy i działania do wykonania.

 

źródło: sportowefakty.wp.pl

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram