Kenneth Gangnes przygotowuje się do kolejnego powrotu na skocznię

Kenneth-Gangnes-fot.-Wiktoria-Bąk

Jeden z największych pechowców w świecie skoków, pomimo przeciwności losu, nie rezygnuje ze swych marzeń. Nie przejmował się kontuzją, pracował w sklepie, ale ciągle marzył o powrocie do skakania. Teraz Kenneth Gangnes zapowiedział swój kolejny powrót do rywalizacji na skoczniach świata. – Nie potrafię siedzieć i oglądać konkursów w telewizji – przyznał norweski zawodnik na łamach serwisu oa.no.

 

Kenneth Gangnes, fot. Julia Piątkowska
Kenneth Gangnes, fot. Julia Piątkowska

W konkursach Pucharu Świata zadebiutował blisko jedenaście lat temu. Wszyscy pamiętają sezon 2015/2016, w którym Kenneth Gangnes był czołowym zawodnikiem stawki. Aktualnie 28-letni skoczek pauzuje z powodu zerwania więzadła krzyżowego w lewym kolanie. Urazu nabawił się zaledwie kilkanaście dni przed zawodami w Wiśle, które były inauguracją obecnego sezonu. Norweski skoczek wyznał, że nie zamierza odstawić nart i będzie walczył o powrót do rywalizacji. – Ciężko jest zostawić coś, na czym bardzo Ci zależy. Mam kolejną okazję do powrotu. Zeszłej jesieni byłem na dobrej drodze, by powrócić do Pucharu Świata. Chciałem pokazać, że mimo trudności nie można się poddawać i należy dążyć do celu. Mimo że pojawiły się kolejne komplikacje, czułem, że osiągnąłem swój cel – powiedział Gangnes.

Kenneth Gangnes w locie, fot. Julia Piątkowska
Kenneth Gangnes w locie, fot. Julia Piątkowska

W czerwcu 2016 roku Gangnes zerwał więzadła po raz pierwszy. Po roku wrócił do skakania, występował w pierwszych zawodach letniego Grand Prix 2017. Pokazał się tam ze znakomitej strony: stanął na podium w Hakubie, a w klasyfikacji generalnej był szósty. Wszyscy byli pewni, że trener Alexander Stoeckl będzie miał z niego pociechę w zbliżającym się sezonie zimowym. Gdy drugi raz doznał kontuzji kolana, nie tracił wiary i wierzył w powrót do skoków: – Zdaję sobie sprawę, że nie jeden zawodnik na moim miejscu po prostu by się poddał. Kocham ten sport i wrócę! – mówił otwarcie w listopadzie ubiegłego roku. Tej motywacji nie stracił po dziś dzień.

 

Start w Mistrzostwach Świata?

Kenneth Gangnes, fot. Julia Piątkowska
Kenneth Gangnes, fot. Julia Piątkowska

Już za rok w Seefeld zostaną rozegrane mistrzostwa świata. Norwegia z pewnością będzie czołową drużyną czempionatu. Gangnes stwierdził, że co dwuletnia impreza nie jest jego priorytetem: – Nie skupiam się na mistrzostwach w Seefeld. Moją największą motywacją jest powrót na skocznię i występowanie w kadrze norweskiej. Znów chce być wśród najlepszych. Jeżeli uda mi się znów notować dobre wyniki, będzie to ukoronowaniem ciężkiej pracy. Chce stawać na podium Pucharu Świata. Nie ważne, czy pierwsze, drugie czy trzecie miejsce. Głównym celem jest podium i tego będę się trzymał! – zapowiedział srebrny medalista mistrzostw świata w lotach sprzed dwóch lat.

 

„Nie sięgam myślami do Pekinu”

Nawet bez Kennetha Gangnesa, Norwegia była dominującą nacją w PyoengChang. Kadrowicze Stoeckla odgrywają także pierwsze skrzypce w konkursach Pucharu Świata. – Chciałem być w czwórce olimpijskiej w Korei. Wszystko obserwowałem z boku, cieszę się ze złota chłopaków. Nie sięgam myślami aż do Pekinu 2022, choć chciałbym zadebiutować na igrzyskach olimpijskich – stwierdził Gangnes. 

 

Powrót już w sierpniu?

Kenneth Gangnes (fot. Julia Piątkowska)
Kenneth Gangnes (fot. Julia Piątkowska)

Wiele wskazuje na to, że już w sierpniu będziemy świadkami kolejnych skoków Gangnesa. – W tej chwili nie mogę jeździć na nartach alpejskich, jednak już w maju planuję pierwsze zjazdy. Pracuję na siłowni i salach treningowych. Kiedy oddam pierwszy skok? Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, pierwsze próby oddam już w sierpniu – wyjaśnił.

Minęły zaledwie trzy miesiące od operacji i rekonstrukcji więzadeł 28-latka. Gangnes już teraz ma zaplanowane jedenaście sesji treningowych tygodniowo. Skoczek wierzy, że dzięki ciężkiej pracy znów odepchnie się z belki startowej. – Ból dawno minął. Teraz buduję masę mięśniową i odzyskuję siłę w stawie kolanowym. To wszystko jest nudne i mozolne, ale ciężka praca, pot i krew przybliżą mnie do upragnionego celu – powiedział norweskim dziennikarzom. 

Skoki dawno nie widziały tak walecznego zawodnika, jak Kenneth Gangnes. Drugi skoczek MŚ w lotach w Tauplitz i trzeci zawodnik PŚ w sezonie 2015/16 pokazuje, że nie można się poddawać i warto dążyć do swoich celów mimo przeciwności. Sam powrót na skocznie będzie dużym sukcesem Norwega, który w maju skończy 29 lat. To oznacza, że może jeszcze rywalizować w skokach przez kilka dobrych lat. Trzymamy kciuki!

 

źródło: oa.no

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram