Na Podkarpaciu odbył się… Raw Air. Skakali amatorzy i byli skoczkowie

Skoki w Strachocinie, fot. Lucjan Śmietana

Skoki w Strachocinie, fot. Lucjan Śmietana

W minioną niedzielę w niewielkiej Strachocinie w województwie podkarpackim odbyły się finałowe zawody pierwszej edycji „RAW AIR Podkarpacie”, minicyklu rozegranego z myślą głównie o skoczkach-amatorach. Gośćmi specjalnymi wydarzenia byli mistrz świata juniorów z 2004 roku Mateusz Rutkowski oraz wicemistrz Polski z 2014 roku Adam Ruda.

 

Podkarpacki RAW AIR

Dukla i Strachocina – to miejscowości w Podkarpackiem, które mogą pochwalić się bardzo dobrze zorganizowanymi grupami młodych skoczków-amatorów. Stara skocznia na stokach góry Franków w Dukli już od kilku lat jest miejscem rozgrywania zawodów dla pasjonatów szybowania na nartach. W tym roku o przeprowadzenie podobnego konkursu na zbudowanej własnoręcznie skoczni pokusili się także skoczkowie ze Strachociny. To zaowocowało miniturniejem, którego nazwa nawiązywała do znanego z rywalizacji światowej czołówki norweskiego cyklu.

 

Skoki w Dukli

Rozbieg skoczni w Dukli w wiosennym entourage'u, fot. Mikołaj Szuszkiewicz
Zeskok skoczni w Dukli w wiosennym entourage’u, fot. Mikołaj Szuszkiewicz

W pierwszym konkursie „RAW AIR Podkarpacie” rozegranym w Dukli (K-25) 19 lutego wzięło udział 22 skoczków. Odbyły się cztery serie skoków. Wygrał Paweł Szyndlar z Jasienicy Rosielnej (17; 23; 26 i 26,5 m / 92,5 pkt.). Jego ostatnia próba okazała się najdłuższą w całych zawodach. Drugi był Patryk Orlof z Głojsc (18; 23,5; 25,5 i 25 m / 92 pkt.), a trzeci Michał Jastrzębski z Krosna (17,5; 21,5; 24,5; 22,5 m / 86 pkt.).

 

Profil Skocznia Narciarska Franków Dukla na Facebooku »

 

Skoki w Strachocinie

Zawodnicy w oczekiwaniu na skok w Strachocinie, fot. Lucjan Śmietana
Zawodnicy w oczekiwaniu na skok w Strachocinie, fot. Lucjan Śmietana

W rozegranych 4 marca zawodach w Strachocinie (K-25) zabrakło co prawda trzech najlepszych zawodników z Dukli, ale na starcie stanął m.in. Ryszard Luberda, który swego czasu zaliczył nawet występ w zawodach Pucharu Świata „B” w kombinacji norweskiej. Wystąpić miał także gość specjalny, Adam Ruda, jedyny skoczek z Podkarpacia, który stał na podium mistrzostw Polski seniorów – ostatecznie jednak zrezygnował ze startu. Swoje próby wykonało ostatecznie 18 z 20 zgłoszonych zawodników, odbyły się dwie serie. 

Dawid Kaszuba w locie, fot. Lucjan Śmietana
Dawid Kaszuba w locie, fot. Lucjan Śmietana

Zwyciężył Dawid Kaszuba z Bystrzycy (22 i 25 m), który w tym sezonie startował dotąd nie tylko w Dukli, ale także m.in. w zawodach o Puchar Kamila Stocha w małopolskiej Skawicy. Drugie miejsce zajął Grzegorz Jakieła z Teodorówki (swego czasu startował w LOTOS Cup), po dwóch nieustanych skokach na 23 i 24,5 m. Trzeci był wspomniany Ryszard Luberda ze Skrzypnego (20,5 i 22,5 m). Na widowni pojawił się m.in. Mateusz Rutkowski, zapamiętany jako pogromca Thomasa Morgensterna na mistrzostwach świata juniorów w 2004 roku. 

Ze względu na niezadowalającą liczbę zawodników startujących w obu konkursach, organizatorzy zrezygnowali z prowadzenia wspólnej klasyfikacji „RAW AIR Podkarpacie” – nagrodzono wyłącznie najlepszych skoczków poszczególnych zawodów.

 

Profil Skocznia „Strachoczanka” w Strachocinie na Facebooku »

 

Zadowoleni ze skoczni

Skocznia w Strachocinie w trakcie budowy w 2017 roku, fot. Mikołaj Szuszkiewicz
Skocznia w Strachocinie w trakcie budowy w 2017 roku, fot. Mikołaj Szuszkiewicz

Skok Kaszuby na 25 metrów to pierwszy oficjalny rekord skoczni, nad którą prace prowadzone są już od kilku lat – wszystko rękoma miejscowych miłośników skoków. Czy organizatorzy są zadowoleni z tego wyniku, skoro jest on równy punktowi K? – No cóż, na razie jest 25 metrów, ale jesteśmy przekonani, że wkrótce rekord zostanie poprawiony, a już na pewno w przyszłym roku, kiedy skocznia będzie profesjonalnie obudowana, a próg podwyższony. Większość zawodników przyznała, że ich skoki były dość asekuracyjne. Zwycięzca przyznał się nam, że gdyby w obu próbach nie spóźnił mocno wyjścia z progu, mógłby odlecieć dużo dalej. – powiedzieli nam skoczkowie ze Strachociny.

Nie pozostaje więc nic innego, jak kibicować w dalszych działaniach i czekać z niecierpliwością na kolejne zawody na Podkarpaciu. 

 

Zdjęcia z zawodów w Strachocinie dzięki uprzejmości p. Lucjana Śmietany

 

 

informacja własna

 

  

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram