Ostatnia zima Stjernena? Brevig: „Byłaby to niezrozumiała decyzja”

Andreas Stjernen (fot. Maria Grzywa)

Andreas Stjernen (fot. Maria Grzywa)

Andreas Stjernen, fot. Maria Grzywa

Ostatni akord sezonu zimowego jest dla skoczków nie tylko zwiastunem nadchodzących tygodni odpoczynku, ale i czasem przemyśleń dotyczących dalszej sportowej kariery. Jednym z zawodników, który po sezonie rozważa koniec przygody ze skokami jest Norweg, Andreas Stjernen. Czy to ostatnia zima mistrza olimpijskiego na skoczni?

 

Ciężka praca, rywalizacja, życie według ściśle określonego planu, wielkie sukcesy, bolesne porażki i ciągłe poszukiwanie dalszej motywacji – tak, w bardzo dużym uproszczeniu, wygląda sport zawodowy. Prędzej czy później w życiu każdego profesjonalisty przychodzi taki czas, gdy tego ostatniego, najważniejszego czynnika brakuje. Zawodnicy z wielu względów podejmują decyzje o zakończeniu kariery, jednak jedno jest pewne – trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny. Najlepiej zrobić to w blasku sportowej chwały, tak jak niegdyś uczynił to Adam Małysz. Czy tą drogą podąży drużynowy mistrz olimpijski z PyeongChang, Andreas Stjernen?

 

Stjernen: „Szanse na to, że będę skakał oceniam na 50 procent”

Wciąż trwający sezon olimpijski jest bez dwóch zdań najlepszym w 14-letniej historii startów Andreasa Stjernena na arenie międzynarodowej. Reprezentant Kraju Wikingów do swojego sportowego CV dopisał pierwsze w karierze zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata (w austriackim Tauplitz), a dorobek medalowy wzbogacił o złoto igrzysk olimpijskich w PyeongChang, a wcześniej także krążek z najcenniejszego kruszcu zdobyty podczas światowego czempionatu w lotach narciarskich w Oberstdorfie.

Z obozu norweskich skoczków docierają jednak dość sensacyjne informacje. Konkursy w Planicy, tradycyjnie kończące cały cykl elitarnych zmagań, mogą być ostatnią okazją do zobaczenia 29-latka na skoczni. Zawodnik urodzony w Levanger, myśli bowiem o zakończeniu przygody ze skokami narciarskimi, jednak nie składa jednoznacznej deklaracji. – Po igrzyskach olimpijskich jestem bardzo zmotywowany, aby jak najlepiej zakończyć sezon. Nic mnie nie ucieszy tak, jak skoki na poziomie tych oddawanych w Korei Południowej. Wtedy byłoby łatwiej podjąć decyzję o zakończeniu kariery – powiedział Stjernen w wywiadzie dla Norsk Rikskringkasting (NRK). – Kwestię dalszych startów przemyślę kilka tygodni po konkursach w Planicy i wtedy zadecyduję. Szanse na to, że będę skakał kolejnej zimy oceniam na 50 procent – dodał.

Bardzo prawdopodobne, że wpływ na rozważania dotyczące kontynuowania kariery przez skoczka reprezentującego barwy klubu Sprova IL ma nie tylko rosnąca konkurencja w drużynie prowadzonej przez Alexandra Stoeckla, ale także sprawy rodzinne. Przypomnijmy, że w lipcu 2017 roku, 29-latek został ojcem.

 

Stoeckl o wartości Stjernena, Brevig: „Będziemy z nim rozmawiać”

Zanim światowa czołówka skoczków uda się do Planicy, do rozegrania pozostaje jeszcze druga edycja ekstremalnego norweskiego tournée. Raw Air rozpoczyna się już w najbliższy piątek, a sztab szkoleniowy reprezentacji „Wikingów” dokłada wszelkich starań, aby jak najlepiej przygotować drużynę do nadchodzących konkursów na własnej ziemi. Główny opiekun Norwegów, Alexander Stoeckl, widzi w swoich podopiecznych faworytów do końcowego triumfu w całej imprezie. Biorąc pod uwagę niepewną sportową przyszłość Andreasa Stjernena, szczególnie należy traktować słowa trenera podkreślające umiejętności i wartość, którą całemu zespołowi daje obecność 29-latka.

Nie należy go lekceważyć. We wszystkich konkursach prezentuje wysoki poziom. Jest dobrym zawodnikiem, wystarczająco dobrym, aby być w składzie drużyny. Skocznie w Trondheim i Vikersund należą do jego ulubionych, co będzie wielką zaletą podczas Raw Air – zaznaczył 44-latek, cytowany na łamach Troender-Avisa.

Co więcej, wyniki osiągane w kilku ostatnich pucharowych sezonach wyraźnie pokazują, że  drużynowy mistrz świata w lotach narciarskich, ustabilizował swoją formę na poziomie, który wciąż pozawala na nawiązanie walki ze ścisłą czołówką (PŚ 2015/2016 i 2016/2017 zakończył na 12. miejscu w klasyfikacji generalnej). Wobec tego faktu, dużego zaskoczenia słowami Stjernena nie ukrywał asystent głównego szkoleniowca norweskiej kadry, Magnus Brevig. W wywiadzie dla NRK zapewnił, że sztab trenerski dołoży wszelkich starań, aby znaleźć jak najlepsze rozwiązanie tej sytuacji.

Ostatnie trzy lata w jego wykonaniu były bardzo dobre i to dziwne, że zaczął rozważać zakończenie kariery. Myślę, że jeśli tak postanowi, byłaby to niezrozumiała decyzja – uważa współpracownik Stoeckla. – Będziemy rozmawiać, zastanawiamy się nad najlepszym rozwiązaniem. Wcześniej było możliwe ułożenie indywidualnego planu treningowego, teraz też będzie taka możliwość. Nie chcemy ograniczać zawodników, a ich rozwijać – zakończył.  

 

źródło: nrk.no / t-a.no

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram