Kubacki nie czuje zmęczenia sezonem, Stoch: „Każda skocznia mi odpowiada”

Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)W ostatnich tygodniach Kamil Stoch udowadnia, że jest najlepszym skoczkiem narciarskim na świecie. Podczas pierwszego dnia turnieju Raw Air potwierdził to wygrywając prolog w Oslo. Wysoko plasował się też Dawid Kubacki, który zapewnił, że nie czuje zmęczenia sezonem. Stoch z kolei przyznał, że aktualnie odpowiada mu każda skocznia narciarska.

 

Stoch: „Nie czuję presji, każda skocznia mi odpowiada”

W każdej z piątkowych prób Kamil Stoch dolatywał do granicy 130. metra. W treningach osiągał odpowiednio 132 i 130, a podczas kwalifikacji 131 metrów. Za każdym razem plasował się też na czele 73-osobowej stawki rywalizującej w Oslo-Holmenkollen. Co więcej, mimo że w dwóch z trzech serii Polak jako jedyny startował z obniżonej belki startowej, uzyskiwał spore punktowe przewagi nad rywalami. To pozwoliło mu już po kwalifikacjach zwanych też prologiem zostać pierwszym, wyraźnym liderem turnieju Raw Air 2018.

Kamil Stoch (w środku z dr Aleksandrem Winiarskim i Adamem Małyszem (fot. Julia Piątkowska)
Kamil Stoch (w środku z dr Aleksandrem Winiarskim i Adamem Małyszem (fot. Julia Piątkowska)

Ten dzień był bardzo solidny, jestem zadowolony z tego treningu – skomentował krótko swoje skoki, a zapytany o to, którą ze skoczni norweskiego tournée lubi najbardziej, odparł: – Jeśli jestem w dobrej dyspozycji, to na każdej skoczni czuję się dobrze, natomiast uwielbiam latać. Skocznia w Vikersund jest taką, na którą zawsze lubię jeździć. Teraz każda skocznia mi odpowiada i ma w sobie coś, co można polubić.

Za skoczkami rywalizującymi w zawodach najwyższej rangi kilka kluczowych imprez i w sumie i prawie cztery miesiące zaciętej rywalizacji. Okazuje się jednak, że plan przygotowany przez trenera Stefana Horngachera jeszcze latem, funkcjonuje tak jak powinien. – Nie czuję zmęczenia. Bardziej zależy mi na tym, żeby wypoczywać wtedy, kiedy jest to możliwe. Dlatego trzeba znaleźć odpowiedni system regeneracji i drogę do przygotowania się – przyznał Stoch.

Złoty Orzeł za zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni, dwa medale, srebrny i brązowy zdobyty podczas Mistrzostw Świata w lotach, dwie olimpijskie zdobycze – złoto i drużynowy brąz, a także wygrana w cyklu Willingen Five… to osiągnięcia, które już tej zimy wywalczył lider polskiej kadry. Jakie nastawienie towarzyszy Stochowi w trakcie turnieju Raw Air i czy mimo wielu sukcesów, nadal czuje presję związaną z wynikami? – Nie czuję presji ze strony kibiców. Są wspaniali. Rozumieją, że jesteśmy tylko ludźmi i nie zawsze da się wszystko wygrywać. Tym bardziej jestem im wdzięczny, że pomimo czasami słabszych okresów oni jeżdżą, wspierają nas i dopingują z taką samą mocą – zapewnił 30-letni podopieczny trenera Stefana Horngachera, zaznaczając też specyfikę zmagań w stolicy Norwegii: – Oslo pod tym względem jest dla nas bardzo pozytywne. Jest tu mnóstwo naszych rodaków, którzy tu pracują, albo też specjalnie przyjeżdżają na te zawody. Jest mi bardzo miło, że mogę skakać przy takiej publiczności.

 

Kubacki: „Poziom sprawności fizycznej jest wysoki”

Dawid Kubacki w locie na Holmenkollbakken (fot. Julia Piątkowska)
Dawid Kubacki w locie na Holmenkollbakken (fot. Julia Piątkowska)

Dawid Kubacki w piątek oddał dwa dobre i jeden nieco słabszy skok. Podczas treningów osiągał odpowiednio 124,5 oraz 121 metrów, co dało mu 8. i 30. lokatę. W kwalifikacjach znowu zameldował się w czołówce – 130-metrowa odległość pozwoliła mu na zajęcie 5. miejsca. – Pierwszy skok był w porządku, w drugim próbowałem coś zmienić, ale nie wyszło, nie był to dobry skok. Ale już na kwalifikacje by normalnie i jak najbardziej jestem z tego zadowolony. Skoki wyglądały różnie, ale stać mnie tu na dobre wyniki, jestem dobrej myśli – komentował na gorąco po piątkowych otwarciu norweskiego turnieju.

Cykl Raw Air rozgrywany już w marcu, kiedy zawodnicy mają za sobą ponad trzy miesiące wyczerpującej rywalizacji oraz częste dalekie podróże jest dla skoczków wyjątkowym wyzwaniem. Kubacki zapewnia jednak, że wciąż drzemie w nim spora moc. – Nie czuję zmęczenia. Prawda jest taka, że przygotowywaliśmy się do sezonu jako do całości, a nie do pojedynczych konkursów, czy turniejów. Poziom naszej sprawności fizycznej cały czas jest wysoki.

Dawid Kubacki (fot. Julia Piątkowska)
Dawid Kubacki (fot. Julia Piątkowska)

Podczas rywalizacji w Kraju Wikingów skoczków czeka rywalizacja na trzech dużych obiektach (w Oslo, Lillehammer i Trondheim), a także narciarska batalia na skoczni do lotów narciarskich w Vikersund. Jak na zbliżające się 200-metrowe wyzwania zapatruje się Dawid Kubacki? – Przez ostatnich kilka lat był stereotyp, że na skoczniach mamucich nie radziłem sobie zbyt dobrze. Myślę jednak, że sukcesywnie go przełamuję. W tym sezonie lotów jeszcze dużo nie było, ale choćby podczas Mistrzostw Świata w lotach w Oberstdorfie pokazałem całkiem dobry występ i skok, więc dobrze już sobie oswoiłem skocznie mamucie.

Zanim jednak nadejdzie czas na ostatnią prostą turnieju Raw Air, zawodników czeka dzisiejszy konkurs drużynowy w Oslo, podczas którego najmocniejszymi ogniwami biało-czerwonej ekipy powinni być właśnie Kamil Stoch oraz Dawid Kubacki. Ten pierwszy jest również największym faworytem niedzielnych zmagań indywidualnych. Drugiego z pewnością stać na kolejne w tym sezonie pucharowe podium.

 

korespondencja z Oslo, Magdalena Janeczko
notował Bartosz Leja

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram