Wolny z problemami na progu, Hula: „Wraca lepsze czucie skoczni”

Stefan Hula (fot. Julia Piątkowska)W piątkowych kwalifikacjach do konkursu indywidualnego w Oslo Stefan Hula uplasował się na 15. pozycji dzięki skokowi na 123 metry. Okazuje się, że najbardziej doświadczony z Polaków wciąż wraca myślami do niewykorzystanej olimpijskiej szansy. W Raw Air debiutuje z kolei Jakub Wolny, który w Holmenkollen miał problemy z trafieniem w próg.

 

Hula odżywa po medalowej szansie olimpijskiej

Ze swoich piątkowych prób w Oslo zadowolony mógł być Stefan Hula.  Ze skoku na skok wraca lepsze czucie na skoczni i pojawia się coraz więcej dobrych, pozytywnych elementów. Moje skoki były całkiem niezłe. Wiadomo, że można co nieco poprawić, ale nic na siłę. Trzeba dobrze porozkładać energię, bo długi turniej przed nami – powiedział skoczek ze Szczyrku, który w treningach skakał 116,5 oraz 123 metry zajmując odpowiednio 26. i 14. miejsce. W kwalifikacjach 15. lokatę dał mu skok na 123 metry.

Zapytany o dotychczasowe doświadczenia z Oslo, Hula odpowiedział, że nie miał do tej pory szczególnie dobrych wspomnień z obiektu w Holmenkollen Zdarzało mi się tu przyjeżdżać, ale konkursy często były odwoływane lub działo się coś nieprzewidzianego. Teraz moja dyspozycja jest bardzo dobra i skoki wyglądają nieźle. Mam zadanie do wykonania, staram się wprowadzić korekty zalecone przez trenera. Widzę od pierwszego skoku, że przynosi to efekty i tą drogą będę podążał – stwierdził brązowy medalista z drużyny ostatnich w ostatnich igrzyskach olimpijskich.

Zawodnik wypowiedział się również na temat pozostałych skoczni, na których przyjdzie mu skakać w tegorocznej edycji turnieju Raw Air. – Lubię skakać w Lillehammer, Trondheim też jest fajną skocznią. Tak naprawdę wszystkie areny tych zmagań takie „sympatyczne”. Norwegia przywitała nas piękną pogodą, wręcz idealną do skakania, więc jestem dobrej myśli – zdradził podopieczny Stefana Horngachera.

Hula nawiązał również do tematu swojej formy z Zimowych Igrzysk Olimpijskich w PyeongChang, podczas których zdobył brązowy krążek w drużynie oraz otarł się o podium w zmaganiach na skoczni normalnej.  Zawsze w głębi serca wierzyłem, że ten medal uda się wywalczyć. I tak spełniło się moje marzenie i to jest piękne, bo pokazuje, że warto wierzyć – powiedział reprezentant Polski.  Fakt, że dwa razy w tym roku otarłem się o podium [red. podczas konkursu PŚ w Zakopanem w styczniu oraz na ZIO w PyeongChang] nie zdemotywował mnie, a raczej pokazywał, że stać mnie na to, aby nawet wygrać konkurs. Tego typu sytuacje to dla mnie nowość, choć jestem bardzo doświadczonym zawodnikiem. Zabrakło może troszkę spokoju, ale nie mam do siebie pretensji. Skoki mogły być ciut lepsze, ale i tak były bardzo dobre – podsumował Hula.

 

Wolny z problemami na progu

Dla Jakuba Wolnego występy w Norwegii to pierwszy kontakt z turniejem Raw Air. Zapytany o to, jak czuje się w takiej formule zmagań, odpowiedział, że według niego dobrze czuje się w turniejowym systemie konkursów i chętnie przyjmie fakt wzbogacenia kalendarz Pucharu Świata także o planowany turniej Planica 7.

Póki co Wolnego czeka niedzielna rywalizacja indywidualna w stolicy Norwegii. – Brakuje mi prędkości na progu, a to jest ciężkie do wyeliminowania w tak krótkim czasie. Przez cały sezon ona u mnie szwankuje, ale w piątek było to najbardziej widoczne. Skok kwalifikacyjny też nie był najlepszy, bo niestety nie mogę tu dobrze trafić w próg – komentował 22-letni reprezentant polskiej kadry A.

Przypomnijmy, że podczas treningu Wolny zajął 38. oraz 36. miejsce po skokach na 116 i 117 metrów. Podczas kwalifikacji poszybował 118,5 metra co dało mu 42. lokatę.

 

korespondencja z Oslo, Magdalena Janeczko

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram