Trondheim i Vikersund 2018 w liczbach – fakty i ciekawostki (podsumowanie)

Podium Raw Air 2018 (od lewej: Johansson, Stoch, Tande), fot. Przemek WardęgaKilka ostatnich dni obfitowało w emocje na najwyższym poziomie. Niestety, sezon zmagań na obiektach pokrytych białym puchem nieubłaganie zmierza do końca. Zanim jednak to nastąpi, zobaczmy, jak przebiegała ubiegłotygodniowa rywalizacja w Trondheim i Vikersund. Kto dysponuje najlepszą formą na ostatniej prostej zimowej karuzeli Pucharu Świata?

 

Trondheim: Dominacja Stocha, przypieczętowana rekordem skoczni

Po konkursach w Oslo i Lillehammer nadszedł czas na kolejne zmagania czołowych skoczków globu, którzy w ostatnich dniach nie mogą narzekać na brak pracy. Karuzela Pucharu Świata, a wraz z nią karawana norweskiego turnieju Raw Air, przeniosła się do Trondheim. Rywalizacja na skoczni Granåsen (K-124 / HS-140) odbyła się 24. raz w historii obecności obiektu w kalendarzu zawodów najwyższej rangi FIS.

Dwa dni zmagań w tym norweskim mieście portowym upłynęły pod dyktando podopiecznego Stefana Horngachera. Tego, który w ostatnim czasie wygrywa niemal wszystko, od treningów przez kwalifikacje, aż do konkursu głównego. Kamil Stoch, bo właśnie o nim mowa, okazał się najlepszy podczas prologu zmagań w Trondheim, a dzień później odniósł 29. zwycięstwo w karierze. Tym samym, 30-latek, wyprzedził Martina Schmitta i zajmuje szóstą pozycję w klasyfikacji wszech czasów pod względem triumfów w międzynarodowej elicie. Co więcej, było to 55. miejsce „Orła z Zębu” w czołowej trójce zawodów oraz 80. wiktoria reprezentanta Polski w historii startów w Pucharze Świata.

Ozdobą czwartkowej rywalizacji był bez wątpienia pojedynek o rekord skoczni Granåsen, który stoczyły między sobą dwie wiodące postacie norweskiego tournée – Robert Johansson i trzykrotny mistrz olimpijski. Ku uciesze kibiców gospodarzy, w pierwszej serii zawodów „Wiking” z charakterystycznym wąsem poszybował aż 145,5 metra. Radość Norwega z najdłuższego skoku w historii obiektu w Trondheim trwała zaledwie kilka minut, bowiem lider PŚ postanowił zaznaczyć swoją dominację i o pół metra poprawił osiągnięcie podopiecznego Alexandra Stoeckla. Rekord skoczni po 17 latach (fenomenalny skok Adama Małysza z 2001 roku) wrócił w ręce biało-czerwonych. Reprezentant Norwegii stoczył zacięty bój o drugą pozycję z Austriakiem Stefanem Kraftem.

W końcowym rozrachunku to mistrz świata z Lahti zajął drugie miejsce, nieznacznie wyprzedzając Roberta Johanssona, któremu na poprawienie humoru po odebraniu rekordu obiektu pozostała trzecia lokata. W przypadku Austriaka, było to 42. podium w konkursach elity, natomiast Norweg, przeżywający sezon życia, uplasował się w ścisłej czołówce trzeci raz w karierze. Warto odnotować, że jeden z lepszych sezonów zalicza tej zimy Vladimir Zografski, który w Trondheim został sklasyfikowany na 21. miejscu. Był to 30. konkurs, w którym Bułgarowi udało się zapunktować. Wygląda na to, że współpraca z trenerem Matjažem Zupanem zaczyna przynosić efekty.

Do zakończenia Pucharu Świata 2017/2018 pozostały wówczas już tylko konkursy w Vikersund i Planicy, tym samym zawodnicy po raz ostatni mieli okazję sprawdzić swoje siły na dużym obiekcie.

 

Vikersund: Latający Norwegowie, Stoch z talerzem za triumf końcowy

Ostatni akcent Raw Air 2018 był tym, co skoczkowie i kibice uwielbiają najbardziej. Przyszedł czas na przedostatnie tej zimy loty narciarskie, a główną areną zmagań światowej czołówki była „mamucia” skocznia Vikersundbakken (K-200 / HS-240). Rywalizacja toczyła się nie tylko o to, czy rywalom uda się pokonać doskonale dysponowanego Kamila Stocha i przeszkodzić mu w końcowym triumfie w całej imprezie. Wielu zastanawiało się, czy 30-latek z Zębu już w miniony weekend zapewni sobie triumf w klasyfikacji końcowej Pucharu Świata i ze spokojem, pewny Kryształowej Kuli uda się na zawody do Planicy.

Aby tradycji stało się zadość, piątkowe kwalifikacje padły łupem Kamila Stocha, a tuż za jego plecami został sklasyfikowany reprezentant gospodarzy i specjalista od lotów narciarskich, Robert Johansson. Skoczek z Zębu poszybował w prologu na odległość 242 metrów, a pod wrażeniem lotu był norweski sędzia, który postanowił przyznać za ten skok notę w wysokości 20 punktów. Przewaga podopiecznego Stefana Horngachera nad głównym rywalem przed czterema decydującymi próbami wynosiła 89,1 punktu.

Sobota upłynęła w Vikersund pod znakiem rywalizacji drużynowej rozgrywanej w trudnych warunkach atmosferycznych. Ci, którym aura sprzyjała latali daleko poza granicę 200. metra, inni, jak chociażby Andreas Wellinger, lądowali nawet ponad 50 metrów bliżej od najlepszych. Drużynową dominację w tym sezonie przypieczętowali Norwegowie, którzy w składzie Robert Johansson, Daniel Andre-Tande, Andreas Stjernen i Johann Andre Forfang, odnieśli przekonujące zwycięstwo. Podopieczni Alexandra Stoeckla aż o 265,6 punktu pokonali reprezentantów Polski (1301,7 pkt) oraz drużynę Słowenii (1284,0 pkt). To największa w historii przewaga w drużynowym konkursie Pucharu Świata.

Przed decydującą batalią o talerz dla triumfatora Raw Air 2018, przewaga Kamila Stocha nad Robertem Johanssonem stopniała do 55,7 punktu. Niby nic złego nie mogło się przytrafić, jednak po pierwszej serii strata reprezentanta Kraju Wikingów zmalała do nieco ponad 39 „oczek”. Zaczęły pojawiać spekulacje na temat tego, w jaki sposób brązowy medalista olimpijski z PyeongChang może w drugim skoku zaatakować pozycję lidera turnieju.

Reprezentanci Norwegii postanowili sprawić ogromną radość swoim kibicom i podzielili między siebie miejsca na „pudle”. Pierwsze zwycięstwo w karierze odniósł Robert Johansson, a obok niego na niższych stopniach wylądowali Andreas Stjernen (6. pucharowe podium) oraz Daniel Andre Tande, który w czołowej trójce uplasował się 17. raz w 90. występie w zawodach Pucharu Świata.

Triumfatorem norweskiego tournée został jednak Kamil Stoch, który mimo szóstej pozycji, drugi raz w karierze, zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 2017/2018 pozbawiając złudzeń Niemca Richarda Freitaga. Turniej Czterech Skoczni, medal mistrzostw świata w lotach narciarskich, Willingen Five, złoto igrzysk olimpijskich i Raw Air – sezon marzenie!

Podczas weekendu w Vikersund, nie licząc przedskoczków testujących obiekt, zawodnicy oddali 382 skoki. Uzyskali w nich łączną odległość 71 788 metrów. Warto zaznaczyć, że dziewięciu skoczków poprawiło dotychczasowe rekordy życiowe: Daniel Andre Tande (243,0 m), Tilen Bartol (230,0 m), Stefan Hula (226,0 m), Yukiya Sato (226,0 m), Stephan Leyhe (224,0 m), Philipp Aschenwald (221,5 m), Jakub Wolny (205,5 m), David Siegel (192,5 m) i Sandro Hauswirth (179,0 m). Z grona zawodników punktujących regularnie w tym sezonie ubył Andreas Wellinger. Tym samym, w elitarnym klubie skoczków punktujących w każdy zawodach pozostali Robert Johansson i Piotr Żyła.

 

Johansson najdalej, prezent od norweskiej telewizji i wąsy Stocha…

1. Wszyscy doskonale wiedzą, że Kamil Stoch, z notą łączną w wysokości 2590,6 punktu, zwyciężył w całej norweskiej imprezie. Gdyby jednak klasyfikacja końcowa Raw Air była ustalana w oparciu o sumę uzyskanych odległości, triumfatorem zostałby Robert Johansson.

2. Kamil Stoch wróci do domu z pokaźną kolekcją wazonów, ogromnym talerzem, czekiem na 60 tysięcy euro i satysfakcją z zapewnienia sobie Kryształowej Kuli. Specjalne miejsce wśród trofeów przywiezionych z Norwegii zajmie z pewnością także koszulka klubu piłkarskiego FC Liverpool z podpisem wieloletniego piłkarza drużyny, Jamiego Carraghera, którą nasz reprezentant otrzymał od dziennikarzy NRK Sport.

Kamil Stoch, który jest fanem drużyny z miasta Beatlesów, nie ukrywał swojej radości!

3. Adam Małysz, Robert Johansson i do niedawna Richard Freitag – co łączy tych zawodników, oprócz bardzo dobrych wyników uzyskiwanych na skoczniach? Odpowiedź jest prosta – wąsy. Patrząc na to, jak w ostatnim czasie skacze Kamil Stoch, Luca Egloffpróbował sobie wyobrazić, jaką formą dysponowałby reprezentant Polski, gdyby i on zmienił nieco swój wygląd.

 

Puchar Świata 2017/2018 i Raw Air 2018 – klasyfikcje generalne

Triumfatorem dziesięciodniowej, ekstremalnej norweskiej imprezy został Kamil Stoch. Podopieczny Stefana Horngachera w szesnastu skokach zaliczanych do klasyfikacji końcowej, uzyskał notę łączną w wysokości 2590,6 punktu. Drugą i trzecią lokatę zajęli reprezentanci gospodarzy – Robert Johansson (2553,6 pkt) i Andreas Stjernen (2508,3 pkt). Czwarte miejsce przypadło w udziale zeszłorocznemu zwycięzcy Stefanowi Kraftowi (2480,9 pkt), a piąte miejsce zajął Daniel Andre Tande (2408,3 pkt). W czołowej dziesiątce zmieścił się jeszcze jeden Polak – Dawid Kubacki (2286,4 pkt / 8. miejsce).

Skrócona klasyfikacja:

 

zawodnik

kraj

punkty

strata

1

Kamil Stoch

POL

2590,6

 

2

Robert Johansson

NOR

2553,6

-37

3

Andreas Stjernen

NOR

2508,3

-82,3

4

Stefan Kraft

AUT

2480,9

-109,7

5

Daniel Andre Tande

NOR

2408,3

-182,3

6

Johann Andre Forfang

NOR

2392,8

-197,8

7

Richard Freitag

GER

2333,1

-257,5

8

Dawid Kubacki

POL

2286,4

-304,2

9

Markus Eisenbichler

GER

2194,6

-396

10

Peter Prevc

SLO

2165,9

-424,7

13

Stefan Hula

POL

2069,8

-520,8

18

Piotr Żyła

POL

1944,7

-645,9

27

Jakub Wolny

POL

1485,7

-1104,9

32

Maciej Kot

POL

1255,9

-1334,7

Pełna klasyfikacja >>>

Liderem Pucharu Świata 2017/2018 pozostał Kamil Stoch (1243 pkt), który utrzymał przewagę nad Richardem Freitagiem (990 pkt) i zapewnił sobie drugą w karierze Kryształową Kulę. Polak w Planicy zostanie najstarszym zdobywcą tego prestiżowego trofeum – będzie miał wówczas 30 lat i 10 miesięcy. Trzecią pozycję zajmuje aktualnie Daniel Andre Tande, który na swoim koncie zgromadził dotychczas 925 pucharowych „oczek”. O utrzymanie się w czołowej dziesiątce powalczy w Planicy Dawid Kubacki (594 pkt / 8. miejsce).

Skrócona klasyfikacja:

 

zawodnik

kraj

punkty

strata

1

Kamil Stoch

POL

1243

 

2

Richard Freitag

GER

990

-253

3

Daniel Andre Tande

NOR

925

-318

4

Andreas Wellinger

GER

813

-430

5

Stefan Kraft

AUT

741

-502

6

Robert Johansson

NOR

740

-503

7

Johann Andre Forfang

NOR

709

-534

8

Dawid Kubacki

POL

594

-649

9

Andreas Stjernen

NOR

588

-655

10

Markus Eisenbichler

GER

557

-686

13

Stefan Hula

POL

401

-842

14

Piotr Żyła

POL

399

-844

21

Maciej Kot

POL

249

-994

36

Jakub Wolny

POL

71

-1172

69

Tomasz Pilch

POL

1

-1242

Pewni zwycięstwa w Pucharze Narodów są reprezentanci Norwegii. Podopieczni Alexandra Stoeckla zdobyli łącznie 6317 punktów i aż o 890 „oczek” wyprzedzają Niemców (5427 pkt). Skoczkowie zza naszej zachodniej granicy będą musieli w ostatnich konkursach zdecydowanie odpierać ataki polskiego zespołu Stefana Horngachera (5258 pkt).

Pełne klasyfikacje PŚ i PN >>>

Dodajmy, że istnieje klasyfikacja, w której na żadnej z trzech pierwszych lokat nie ma Polaka. Mowa o Pucharze Świata w lotach narciarskich. W dotychczasowych dwóch konkursach (w Tauplitz i Vikersund) brylowali Norwegowie, którzy zajmują czołowe lokaty. Prowadzi Andreas Stjernen (180 pkt), przed Robertem Johanssonem (150 pkt) i Danielem Andre Tande (140 pkt). Na 10. miejscu znajduje się najwyżej sklasyfikowany z biało-czerwonych, Kamil Stoch (50 pkt).

Skrócona klasyfikacja:

 

zawodnik

kraj

punkty

strata

1

Andreas Stjernen

NOR

180

 

2

Robert Johansson

NOR

150

-30

3

Daniel Andre Tande

NOR

140

-40

4

Stefan Kraft

AUT

74

-106

4

Domen Prevc

SLO

74

-106

6

Noriaki Kasai

JPN

71

-109

7

Simon Ammann

SUI

70

-110

8

Markus Eisenbichler

GER

62

-118

9

Peter Prevc

SLO

58

-122

10

Kamil Stoch

POL

50

-130

11

Piotr Żyła

POL

36

-144

14

Stefan Hula

POL

32

-148

31

Maciej Kot

POL

8

-172

36

Jakub Wolny

POL

4

-176

Pełna klasyfikacja >>>

 

Oskar Szechnicki
źródła: informacja własna / Twitter

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram