Powrót Severina Freunda już w Ruce? „Wciąż jest we mnie pasja”

Jednym z największych przegranych sezonu olimpijskiego był niewątpliwie Severin Freund. Wieloletni lider niemieckiej kadry skoczków przez odnawiającą się kontuzję więzadła krzyżowego w kolanie minioną zimę spędził w wyłącznie w roli kibica, nie mogąc wystartować w żadnym z konkursów. Po mozolnej rehabilitacji, najprawdopodobniej już w fińskiej Ruce podopieczny trenera Schustera powróci do Pucharu Świata.

 

Ostatni start w międzynarodowych zawodach w skokach narciarskich Severin Freund zanotował 3 stycznia 2017 roku, kiedy to zajął 47. lokatę w kwalifikacjach do konkursu Turnieju Czterech Skoczni w austriackim Innsbrucku. Od tego czasu Niemiec może mówić o ogromnym pechu. Niedługo później zerwał więzadła w kolanie i ten poważny uraz wykluczył go ze startu w Mistrzostwach Świata w Lahti, podczas których miał bronić tytułu wywalczonego w 2015 roku w szwedzkim Falun. Pół roku później, kiedy wydawało się, że rehabilitację ma już za sobą, a powrót do światowej czołówki wciąż jest realny, naszemu zachodniemu sąsiadowi podczas treningu na skoczni w Oberstdorfie odnowiła się poważna kontuzja. Tym razem był to koniec marzeń o występie w najważniejszej imprezie czterolecia, czyli w Zimowych Igrzyskach Olimpijskim w koreańskim PyeongChang.

Ponownie jednak Freund wziął przykład ze swojego norweskiego kolegi, Kennetha Gangnesa, który też boryka się z odnawiającą się kontuzją kolana i postanowił walczyć o kolejny powrót. – Były fazy, w których rehabilitacja była bardzo trudna, ale przez to przebrnąłem – wyjawił niemieckim mediom. Rzeczony powrót ma nastąpić już podczas konkursów Pucharu Świata nieopodal fińskiego Kuusamo, w dniach 23-25 listopada. Niemiec odpuści tym samym inauguracyjne zmagania w Wiśle. – Będę miał o tydzień więcej na trening – tłumaczy.

Jak sam przyznał, pomimo prawie dwóch lat bez możliwości rywalizowania w światowej elicie, nadal jest dobrej myśli. – Mimo, że nigdy nie ma się pewności, że odniesie się sukces, to zauważyłem, że wciąż jest jeszcze we mnie pasja i radość. To jeszcze nie koniec. Warto wspomnieć, że to właśnie na obiekcie Rukatunturi HS-142 położonego niedaleko koła podbiegunowego zawodnik klubu z Rastbüchl zaliczył udany powrót po poprzedniej kontuzji. W listopadzie 2016 roku zajął tam dość niespodziewanie drugą lokatę. – Naprawdę podoba mi się ta skocznia. To dobre miejsce na powrót – ocenił.

Emocje stara się tonować szkoleniowiec niemieckiej reprezentacji, Werner Schuster. – Severin nie powinien wracać, aby zajmować powiedzmy 36. miejsce. Skorzystamy z niego, kiedy będziemy widzieć realną szansę na miejsce w czołowej piętnastce, może dwudziestce – stwierdził Austriak, który już ponad 10 lat współpacuje z niemieckimi skoczkami. O wpływie Freunda na morale drużyny zapewnił jednak sam mistrz olimpijski, Andreas Wellinger: – On ożywi całą drużynę, da nam pozytywnego „kopa”, dzięki któremu będziemy chcieli dalej walczyć .

 

źródło: br.de 

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram