Najmocniejsi Norwegowie w Wiśle, Tande w pełni zdrowy

Daniel-Andre Tande (fot. Ilia Khamov)

Daniel-Andre Tande (fot. Ilia Khamov)

Zbliżająca się inauguracja Pucharu Świata w Wiśle motywuje nie tylko zawodników, ale też szkoleniowców do nominowania optymalnych składów na te prestiżowe rozgrywki. Poznaliśmy już składy większości kadr narodowych, które zaprezentują się na skoczni im. Adama Małysza. W Beskidach pojawi się m.in. norweska rewelacja minionego sezonu, Robert Johnasson. Zabraknie za to utytułowanego Słoweńca, Petera Prevca.

 

Norwescy skoczkowie jako reprezentacja zdominowali miniony sezon zimowy. Podopieczni trenera Alexandra Stoeckla w wielkim stylu zdobyli Puchar Narodów o ponad tysiąc punktów wyprzedzając Niemców i Polaków. Także zimę 2018/2019 „Wikingowie” rozpoczną w optymalnym składzie i niemalże każdy zawodnik z szóstki, która pojawi się w Wiśle, może powalczyć o czołowe lokaty w zmaganiach indywidualnych. Spoglądając na potencjał całej ekipy, Norwegów można traktować również jako faworytów rywalizacji drużynowej na obiekcie im. Adama Małysza.

Nieoficjalną rolę lidera ekipy szkoleniowca z Austrii będzie pełnił trzeci zawodnik poprzedniej zimy, Daniel-Andre Tande. Sam odważnie zapowiada, że za główny cel stawia sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Niespełna 25-letni zawodnik z pewnością liczy także na to, że nareszcie opuści go pech, który w przeszłości pozbawił go choćby triumfu w Turnieju Czterech Skoczni (zerwane wiązanie), a także szansy na poważną walkę o medale w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich (problemy zdrowotne). Warto podkreślić, że Tande ma za sobą kolejne już w karierze dolegliwości, które zakłóciły letni cykl treningowy. Z powodu wykrycia u niego zespołu nadrważliwości (tzw. syndrom Stevensa-Johnsona) Norweg musiał być hospitalizowany. Teraz jednak wydaje się, że trudne chwile za nim, dzięki czemu będzie mógł w pełni skoncentrować się na koronnej dyscyplinie sportu.

Spore nadzieje norwescy kibice będą wiązać także z Robertem Johanssonem, który w sezonie olimpijskim przebojem wdarł się do światowej elity i zdobył dwa medale podczas igrzysk w PyeongChang. Jego śladem zdają się też podążać wielce utalentowani Johann Andre Forfang oraz Halvor Egner Granerud. Z kolei siła doświadczenia Andersa Fannemela i Andreasa Stjernena może spowodować, że trener Alexander Stoeckl będzie miał „ból głowy” z powodu… bogactwa wyboru.

Skład norweskiej kadry na PŚ w Wiśle:

  • Daniel Andre Tande (3. miejsce w PŚ 2017/18)
  • Robert Johansson (5. miejsce w PŚ 2017/18)
  • Johann Andre Forfang (7. miejsce w PŚ 2017/18)
  • Andreas Stjernen (8. miejsce w PŚ 2017/18)
  • Anders Fannemel (12. miejsce w PŚ 2017/18)
  • Halvor Egner Granerud (20. miejsce w PŚ 2017/18)

Przypomnijmy, że przed rokiem w Wiśle narciarze z „Krainy Fiordów” okazali się zwycięzcami zmagań drużynowych. Nieco mniej udany był dla nich konkurs indywidualny. Najwyżej sklasyfikowanym Norwegiem był Tande (5. miejsce), ponadto pucharowe punkty zdobyli Johansson (13. miejsce), Stjernen (14. miejsce), Forfang (18. miejsce), Granerud (24. miejsce) i Fannemel (25. miejsce).

 

źródło: informacja własna / skiforbundet.no

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram