PŚ Wisła: Polacy w drodze po triumf, Norwegowie poza finałem!

Reprezentacja Polski prowadzi po pierwszej serii inauguracyjnego konkursu Pucharu Świata w Wiśle Malince! Na skoczni im. Adama Małysza świetnie spisali się Piotr Żyła, Jakub Wolny, Dawid Kubacki, a także Kamil Stoch, który po perypetiach w treningach i kwalifikacjach w „drużynówce” zaliczył imponujące odrodzenie. Sensacją jest brak awansu do serii finałowej Norwegów – wszystko przez dyskwalifikację Roberta Johanssona. 

 

W pierwszej grupie skoczków najlepiej zaprezentował się polski zawodnik, Piotr Żyła, który poszybował 126 metrów. Mimo problemów podczas lądowania na twardym, zmrożonym zeskoku, Wiślanin uzyskał lepszy wynik od Japończyka Junshiro Kobayashiego i Niemca Karla Geigera.

Rywalizacja drugiej grupy przyniosła niestety pierwszy upadek. Z twardym, zmrożonym zeskokiem po 115,5-metrowej próbie zderzył się Fin Eetu Nousiainen. Zawodnik z Kraju Świętego Mikołaja zszedł ze skoczni o własnych siłach przy asyście pomocy medycznej. Chwilę później świetnie spisał się debiutujący w zmaganiach drużynowych za kadencji trenera Horngachera Jakub Wolny. 128-metrowa odległość pozwoliła biało-czerwonym zwiększyć przewagę nad wszystkimi rywalami. Dobra postawa Markusa Eisenbichlera pozwoliła Niemcom awansować na drugą lokatę, a Clemensa Aignera – Austriakom na trzecie miejsce.

Świetnie w trzeciej grupie poradził sobie Dawid Kubacki, który poleciał 127 metrów dokładając do tego bardzo wysokie noty za styl. Dzięki temu ku radości zgromadzonych pod skocznią im. Adama Małysza kibiców, Polacy nadal znajdowali się na prowadzeniu. Bardzo solidnie spisał się także Stephan Leyhe (128,5 m), który przypieczętował drugą lokatę Niemców. Trzecie miejsce za sprawą Daniela Hubera utrzymali Austriacy.

Podczas zmagań czwartej grupy byliśmy świadkami kolejnego upadku – po bardzo udanym 126,5-metrowy locie nieprzyjemne zetknięcie z podłożem zaliczył Japończyk Ryoyu Kobayashi. Podobnie jak Nousiainen, o własnych siłach opuścił on jednak zeskok beskidzkiego obiektu. Po niezbyt udanych treningowych i kwalifikacyjnych skokach Kamila Stocha, polscy kibice z pewnością drżeli przed skokiem lidera naszej kadry. Mistrz olimpijski pokazał jednak wielką klasę – 126,5 metra potwierdziło, że nadal znajduje się on w ścisłej światowej czołówce. Po pierwszej rundzie Polacy mogli się zatem cieszyć z prowadzenia o prawie 10 punktów nad Niemcami i o prawie 30 punktó nad Austriakami. Sensacją była z kolei dyskwalifikacja Roberta Johanssona, który miał na sobie kombinezon niespełniający wymaganych przepisami wymiarów. Tym samym Norwegowie ukończyli zmagania już na pierwszej serii dopiero na 10. pozycji i nie awansowali do rundy finałowej.

Dodajmy, że poza czołową trójką (Polska, Niemcy, Austria), w drugiej serii zaprezentują się ponadto: Japończycy, Szwajcarzy, Słoweńcy, Rosjanie i Czesi. Ze zmaganiami pożegnali się już Finowie, Norwegowie i Kazachowie. Początek rundy finałowej już o godz. 17:09.

 

Drużynowe wyniki po pierwszej serii konkursowej:

 

reprezentacja

punkty

strata

status

1

Polska

518,5

 

Q

2

Niemcy

508,1

-10,4

Q

3

Austria

488,9

-29,6

Q

4

Japonia

455,9

-62,6

Q

5

Szwajcaria

431,4

-87,1

Q

6

Słowenia

428,5

-90

Q

7

Rosja

410,4

-108,1

Q

8

Czechy

401,4

-117,1

Q

9

Finlandia

393,9

-124,6

NQ

10

Norwegia

349,6

-168,9

NQ

11

Kazachstan

186,9

-331,6

NQ

 

informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram