Zmiany w kadrach Norwegów i Słoweńców przed Niżnym Tagiłem

Andreas Stjernen, fot. Adrian Kyć

W piątek ruszają kwalifikacje do kolejnych zmagań w ramach Pucharu Świat. Po przeciętnym występie reprezentacji Norwegii i nieco lepszym wejściu w sezon Słoweńców, po Ruce, zarówno Alexander Stoeckl jak i Gorazd Bertoncelj zdecydowali się wymienić po jednym zawodniku w swoich drużynach. Jak ekipy te poradzą sobie w Niżny Tagile?

 

Przerwa Stjernena, 22-latek na starcie

Sondre Ringen (fot. Magdalena Janeczko)
Sondre Ringen (fot. Magdalena Janeczko)

Szansę za Andreasa Stjernena, ubiegłorocznego zdobywcę Małej Kryształowej Kuli w lotach otrzymał młody Sondre Ringen. Starszy z Norwegów niedzielny konkurs zakończył na odległym 50. miejscu ze skokiem na odległość 83,5 m. Forma, którą prezentuje od początku sezonu może pozostawiać wiele do życzenia (doświadczony zawodnik nie zdobył w 3 konkursach ani jednego pucharowego punktu), stąd oczywisty ruch szkoleniowca. Sam zdaje sobie sprawę z własnej dyspozycji, dlatego decyzję przyjmuje z pokorą. – Staram się zrozumieć gdzie leży problem, więc wracam do domu, aby tam wykonać kilka dobrych skoków. Mam nadzieję, że dowiem się co jest nie tak i wrócę z lepszym skakaniem – ocenia 30-letni Stjernen, który jeszcze latem zastanawiał się czy w ogóle kontynuować sportową karierę. Teraz zawodnik z Trondheim najprawdopodobniej uda się na przygotowane do zimowego skakania na śniegu skocznie w Lillehammer. 

Alexander Stoeckl (fot. Bartosz Leja)
Alexander Stoeckl (fot. Bartosz Leja)

Dla 22-letniego Ringena występ w Niżnym Tagile to niewątpliwie duże wyróżnienie i szansa. Minimalne doświadczenie w startach z najlepszymi może okazać się jednak kluczowe. – Wiem, że zrobię co w mojej mocy aby dobrze wypaść. Jestem dobrej myśli. Ale dla mnie to jest inne środowisko, niż jestem przyzwyczajony. Nie można wykluczyć, że nerwy odegrają swoją rolę – komentuje Ringen. W swojej karierze w Pucharze Świata miał okazję startować tylko raz, jednak pokazał tam spory potencjał. W ubiegłym roku w Lillehammer zajął 22. miejsce, wyprzedzając bardziej doświadczonych kolegów z reprezentacji, Andersa Fannemela czy Toma Hilde. Zawodnik stawia sobie jednak wyraźne cele. – Wiem, że mogę dobrze się zaprezentować, jeśli skoczę na miarę swoich możliwości. Będę niezmiernie zadowolony z miejsca w pierwszej dwudziestce – mówi w rozmowie z portalem Skiforbundet.no.

Skład reprezentacji Norwegii na PŚ w Niżnym Tagile:

  • Robert Johansson (10. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Johann André Forfang (11. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Anders Fannemel (27. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Halvor Egner Granerud (33. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Daniel-André Tande (37. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Sondre Ringen (nieklasyfikowany)

 

Młodość siłą Słoweńców

Anze Semenic (fot. Julia Piątkowska)
Anze Semenic (fot. Julia Piątkowska)

Podobną taktykę do Stoeckla zastosował Gorazd Bertoncelj powołując do kadry Słowenii Tomaza Taglica w zamian za słabo skaczącego Anze Semenica, który w ostatnim konkursie został sklasyfikowany jako 47. Naglic startujący regularnie w Pucharze Kontynentalnym ostatni swój sukces odniósł wygrywając latem w Kuopio. Powołany na konkurs w Wiśle nie zaprezentował się jednak dobrze, zajął tam 41. miejsce. Spektakularny powrót do Pucharu Świata zaliczył 19-letni Domen Prevc, który w sobotę popisał się skokiem na odległość 146 m. i ostatecznie w obu konkursach plasowa się tuż za podium. Sam nie krył zadowolenia ze swojego występu – To był niezwykły weekend! To zaskakujące, bo nawet ja nie spodziewałem się, że będzie tak dobrze. Te skoki jednak nie są jeszcze na tak wysokim poziomie, na jakim mogą być. Wciąż chcemy poprawić pewne elementy i nadal pracować tak samo jak wcześniej – komentował. O dobrych rezultatach w Ruce można też mówić w przypadku 18-latka, Timiego Zajca (7. i 11. lokata), oraz Anze Laniska 10. w sobotę i 21. w niedzielę. Trener Bertoncelj nie krył dumy z występu swojej młodej kadry. – Jestem bardzo zadowolony z wyników Domena, który dwa razy był czwarty. Są również dobre wyniki Timiego w ciągu ostatnich dni. Trzeba pochwalić Zaka Mogela [17 lat – przyp.red.], który zdobył pierwsze punkty Pucharu Świata – wychwalał po zakończonych konkursach.

Domen Prevc (fot. Julia Piątkowska)
Domen Prevc (fot. Julia Piątkowska)

Kolejka Pucharu Świata zatrzymuje się teraz w Niżnym Tagile, gdzie Norwegowie (zajmujący dopiero 8. miejsce w Pucharze Narodów) będę mogli w końcu przełamać swoją niemoc i pokazać na co naprawdę ich stać. Słabe dotychczas wyniki Daniela-Andre Tande i przeciętne Johanna Andre Forfanga, srebrnego medalisty olimpijskiego mogą martwić fanów norweskiej kadry. Gdzie jednak jak nie w Niżnym Tagile? Skocznia w Rosji gościła dotychczas tylko sześć konkursów indywidualnych, a „Wikingowie” na podium stawali tam dokładnie sześciokrotnie. W zeszłym roku drugi był Tande, a trzeci Forfang. Słoweńcom na rosyjskiej ziemi nie  szło do tej pory aż tak dobrze. Przed rokiem na Tramplin Stork startowali: Jernej Damjan (18. i 10 miejsce), Anze Semenic (9. i 21. miejsce), Timi Zajc (12. i 22. miejsce) oraz Peter Prevc (13. i 40. miejsce), który wciąż nie powrócił do skakania po kontuzji kostki. Tegoroczne zawody zapowiadają wiele emocji, a obie reprezentacje liczą na przejście do kontrataku i powalczenie o najwyższe lokaty.

Skład reprezentacji Słowenii na PŚ w Niżnym Tagile:

  • Timi Zajc (7. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Domen Prevc (9. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Anze Lanisek (14. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Zak Mogel (27. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Jernej Damjan (36. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Bor Pavlovcic (nieklasyfikowany)
  • Tomaz Naglic (nieklasyfikowany)

 

Agnieszka Żarnowiecka,
źródło: skiforbundet.no / sloski.si / siol.net

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram