PŚ Pań Lillehammer: Seyfarth sensacyjną liderką, Twardosz poza finałem

Juliane Seyfarth (fot. Julia Piątkowska)

Juliane Seyfarth (fot. Julia Piątkowska)

Po pierwszej serii inauguracyjnego konkursu Pucharu Świata pań w Lillehammer dość niespodziewanie zdecydowaną liderką zmagań jest Juliane Seyfarth. Reprezentantka Niemiec, która nie była zaliczana do grona faworytek zmagań po rundzie otwierającej rywalizację ma aż 13,9 punktu przewagi nad drugą w stawce, Norweżką Maren Lundby.

 

Pierwsza seria pierwszego konkursu Pucharu Świata kobiet już za nami! Warunki w norweskim Lillehammer, ku uciesze wszystkich fanów skoków, pozwalają na bezpieczne i sprawne przeprowadzanie zawodów.

Pierwszy skok w ramach Pucharu Świata a zarazem turnieju Lillehammer Triple oddała Chinka Ma Tong, która osiągnęła wynik 72,5 metra. Chwilę później mieliśmy okazję oglądać naszą jedyną reprezentantkę Annę Twardosz, która wylądowała tuż za granicą 74. metra. Niestety w ogólnym rozrachunku punkty zdobyte przez naszą skoczkinię nie wystarczyły, aby Polka mogła skakać w drugiej serii. Ukończyła swój pierwszy konkurs PŚ w karierze na 35. miejscu.

Świetną dyspozycją błyszczą za to niemieckie zawodniczki. Zwyciężczyni Lillehammer Triple z ostatniego sezonu Katharina Althaus zajmuje na półmetku rywalizacji 6. lokatę, jej rodaczka Carina Vogt plasuje się tuż za nią, a całej stawce sensacyjnie przewodniczy Juliane Seyfarth (98,5 m), która ma bardzo dużą przewagę nad resztą stawki i staje przed życiową szansą na pierwszy pucharowy triumf w karierze. Czołową siódemkę uzupełniają: wieceliderka konkursu Maren Lundby (97,0 m), dwie reprezentantki Austrii, Daniela Iraschko-Stolz (91,0 m / 3. miejsce) i powracająca do międzynarodowej czołówki Eva Pinkeling (89,5 m / 4. miejsce), a także Słowenka Ursa Bogataj (88,5 m / 5. miejsce). Dopiero na 8. pozycji klasyfikowana jest zwyciężczyni kwalifikacji, Japonka Sara Takanashi (88,5 m).

Pełne wyniki pierwszej serii >>>

 

informacja własna

 

Komentarze

comments

1 thought on “PŚ Pań Lillehammer: Seyfarth sensacyjną liderką, Twardosz poza finałem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram