Austriacy bez Schlierenzauera w Turnieju Czterech Skoczni

Gregor Schliernzauer (fot. Julia Piątkowska)

Gregor Schliernzauer (fot. Julia Piątkowska)

To już pewne – w 67. Turnieju Czterech Skoczni nie wystąpi jego niegdysiejszy dwukrotny triumfator, Gregor Schlierenzauer. 28-letni Austriak wciąż poszukuje formy sprzed kilku lat, jednak na razie nic nie wskazuje na jego szybki powrót do rywalizacji w Pucharze Świata. Na chwilę obecną, pewni występu w niemiecko-austriackim tournee są trzej podopieczni trenera Andreasa Feldera.

 

Punktujący w każdy z siedmiu indywidualnych konkursów, Stefan Kraft, autor jedynego jak dotąd austriackiego podium, ale mocno nieustabilizowany Daniel Huber, a także Michael Hayboeck, który w finałowej rundzie wystąpił tylko raz – to austriacka trójka, która ma stanowić o (jakże aktualnie wątpliwej) sile austriackiej kadry podczas nadchodzącego Turnieju Czterech Skoczni. Trener Andreas Felder potwierdził, że ci zawodnicy mają już pewny udział w zmaganiach w Oberstdorfie. Pozostałe nominacje mają ujrzeć światło dzienne dopiero po konkursach Pucharu Kontynentalnego w Engelbergu, które odbędą się w dniach 27-28 grudnia.

O trzy miejsca powalczyć ma tam sześciu austriackich skoczków. W tym gronie będzie Manuel Fettner, który tej zimy punktował już pięciokrotnie, jednak wciąż nie przekonał do siebie szkoleniowca kadry A. Na szwajcarskiej Gross-Titlis-Schanze o udział w TCS będą rywalizować ponadto: Philipp Aschenwald i Clemens Aigner (obaj zgromadzili zaledwie kilkanaście pucharowych „oczek”), a także Markus Schiffner, Ulrich Wohlgenannt i Thomas Hofer. Wyjątkowo mały zakres manewru austriackiego szkoleniowca można zauważyć, spoglądając w przeszłość, kiedy to trenerzy tamtejszej kadry musieli raczej skreślać ze składu nieco mniej mocniejszych zawodników. Wystarczy przypomnieć, że w latach 2009-2015, Austriacy wygrali siedem turniejowych edycji z kolei. Dokonywali tego wówczas: Wolfgang Loitzl, Andreas Kofler, Thomas Morgenstern, Gregor Schlierenzauer (dwukrotnie), Thomas Diethart oraz Stefan Kraft.

Teraz dla utytułowanego Schlierenzauera… nie znalazło się nawet miejsce w składzie. 28-latek w porozumieniu ze sztabem szkoleniowym, skupia się na indywidualnym treningu wraz z trenerem Florianem Lieglem, który ma pomóc w powrocie do formy umożliwiającej rywalizację na przyzwoitym poziomie. Wystarczy zauważyć, że 53-krotny triumfator konkursów Pucharu Świata, tej zimy zapunktował tylko raz, zajmując 12. lokatę w fińskiej Ruce. Poza tym było już znacznie gorzej – albo lokaty poza „30”, albo nawet brak kwalifikacji do konkursu głównego. Aktualnie Schlierenzauer ma już za sobą treningowe próby na 70- i 90-metrowych skoczniach w Seefeld. Według informacji podawanych przez austriackie media, skoki dwukrotnego zdobywcy Kryształowej Kuli wyglądały obiecująco. Trener Felder studzi jednak emocje: – Nie powinien rywalizować, dopóki nie poczuje, że jest naprawdę do tego gotowy. Naszym życzeniem byłoby to, aby uzyskał stabilizację przed Mistrzostwami Świata.

 

źródło: orf.at

 

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram