Kraft liczył na zwycięstwo, Eisenbichler: „Prawie się popłakałem”

Markus Eisenbichler (fot. Julia Piątkowska)

Markus Eisenbichler (fot. Julia Piątkowska)

Zwycięstwo Ryoyu Kobayashiego w Oberstdorfie, po fantastycznym początku sezonu, aktualnie nie jest już żadną niespodzianką. 22-letni reprezentanta Japonii, jeszcze przed sezonem w żadnych opiniach nie typowano do roli dominatora. Dziś zrobił pierwszy krok w kierunku zwycięstwa w 67. Turnieju Czterech Skoczni. – Nie myślę jeszcze o końcowym triumfie – zapewnił sam zainteresowany.

 

Ryoyu Kobayashi (fot. Magdalena Janeczko)
Ryoyu Kobayashi (fot. Magdalena Janeczko)

Ryoyu Kobayashi znajdował się na czele stawki po każdej z dzisiejszych rund. Rozpoczął od serii próbnej, w której uzyskał 137 metrów, jednak w rzeczywistości hamował swoją próbę i mógł poszybować jeszcze znacznie dalej. W pierwszej serii konkursowej podopieczny trenera Hideharu Miyahiry uzyskał 138,5 metra, dzięki czemu zapewnił sobie prowadzenie na Schattenbergschanze (HS-137). Finałowa próba (126,5 m) była szóstym wynikiem w całej stawce, jednak okazała się wystarczająca do sięgnięcia po piąty pucharowy triumf i siódme podium w tym sezonie i jednocześnie w całej dotychczasowej karierze. – Nie myślę jeszcze o końcowym triumfie w klasyfikacji generalnej Turnieju. Muszę wykonywać krok po kroku, a teraz oczekuję już na jutrzejsze skoki w Garmisch-Partenkirchen – skomentował skromnie.

Markus Eisenbichler (fot. Maria Grzywa)
Markus Eisenbichler (fot. Maria Grzywa)

Markus Eisenbichler przyzwyczaił swoim kibiców do tego, że stać go zarówno na skoki pozwalające na zajmowanie czołowych lokat, jak i próby mocno przeciętne. Tym razem 27-letni niemiecki zawodnik dwukrotnie poszybował na miarę swoich możliwości (133,0 / 129,0 m), a od zwycięstwa przed własną publicznością dzieliło go zaledwie 0,4 punktu, co mogło się wydarzyć choćby w przypadku jednej oceny za styl wyższej o pół punktu. Mimo tego, podopieczny trenera Wernera Schustera emanował pozytywną energią. – Prawie się popłakałem, jestem dość emocjonalny… Turniej Czterech Skoczni to marzenie z dzieciństwa, a teraz jestem tutaj na drugim miejscu. Teraz znów czuję się bardzo zrelaksowany i tak naprawdę szczęśliwy, że to się już skończyło. Cieszę się, że byłem w stanie zaprezentować dwa równe skoki w konkursie, mimo, że nie były one perfekcyjne – komentował po wywalczeniu piątego podium w karierze i wyrównaniu życiowego sukcesu w Pucharze Świata (w marcu tego roku Eisenbichler był drugi w Lahti). – Jestem naprawdę szczęśliwy z powodu sukcesu Markusa, ale trzeba przyznać, że końcówka była bardzo nerwowa. On ma potencjał, żeby wygrywać – ocenił potencjał Bawarczyka terner Schuster.

Stefan Kraft (fot. SkokiPolska.pl)
Stefan Kraft (fot. SkokiPolska.pl)

Dobrą dyspozycję z wczorajszych wygranych kwalifikacji potwierdził Stefan Kraft. Austriak słabsze skoki zanotował jedynie w treningach, później po zmianie pozycji najazdowej zaczęło mu się skakać zdecydowanie lepiej. Dzisiaj Austriak musiał atakować – po pierwszej rundzie zajmował 8. miejsce (131,0 m), jednak świetna finałowa próba na 134,5 metra (najlepszy skok rundy) pozwoliła mu awansować na najniższy stopień podium i zapisać w swoim sportowym dorobku 45. podium PŚ. – To był naprawdę fajny konkurs, a mój drugi skok był naprawdę niesamowity, jeden z najlepszych w całym sezonie. Już po 10 metrach wiedziałem, ze odlecę, czułem się spokojnie, nie było żadnych błędów, później po prostu płynąłem w powietrzu. Eisenbichler i Kobayashi skoczyli prawie dokładnie na zieloną linię, więc każdy bardzo uważnie się temu przyglądał. Dzisiaj możliwe było nawet zwycięstwo – przyznał z pewnym niedosytem 25-latek, który sam zapowiadał walkę o podium turniejowej klasyfikacji generalnej. – To sprawia, że jestem głodny, chcę czegoś więcej. Nie mogę się doczekać kolejnych skoczni, szczególnie tych austriackich – dodał.

 

źródło: fis-ski.com / laola1.at / t-online.de

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram