Koniec marzeń Stefana Krafta o turniejowym podium: „Podjąłem zbyt duże ryzyko”

Stefan Kraft (fot. Bartosz Leja)

Stefan Kraft (fot. Bartosz Leja)

Po zwycięskich kwalifikacjach w Oberstdorfie i trzecim miejscu wywalczonym podczas konkursu na Schattenbergschanze (HS-137), wydawało się, że Stefan Kraft znajduje się na autostradzie do podium w 67. Turnieju Czterech Skoczni. Jednak już fatalny występ w Garmisch-Partenkirchen, brak awansu do drugiej serii i ogromna strata punktowa do rywali, pozbawiły Austriaka szans na walkę o końcowy sukces.

 

Kryzys Austriaków, wpadka Krafta

Stefan Kraft (fot. Julia Piątkowska)
Stefan Kraft (fot. Julia Piątkowska)

Po dość niemrawym początku sezonu, wydawało się, że z konkursu na konkurs Stefan Kraft wkracza na właściwe narciarskie tory. Mimo słabszych treningowych skoków w Oberstdorfie, później zdołał wygrać kwalifikacje i zająć trzecie miejsce podczas konkursu głównego. W Garmisch-Partenkirchen Austriak nie zachwycał od samego początku. 34. i 26. miejsce w treningach i 30. lokata w kwalifikacjach, dzień później 30. pozycja w serii próbnej – te wyniki pokazywały, że 25-latek nie zaprzyjaźnił się z dużą skocznią olimpijską. Jeszcze gorzej było w noworocznym konkursie – duże problemy już po wyjściu z progu, niestabilny lot i lądowanie bez telemarku na 114. metrze. Jego rywal w parze systemu KO, 19-letni Niemiec Constantin Schmid bez problemu poradził sobie z tak nisko zawieszoną poprzeczką i skacząc 123,5 metra wyrzucił Austriaka z konkursu.

Czułem się nieswojo podczas wszystkich skoków tutaj oddanych. Podczas konkursu podjąłem zbyt duże ryzyko. To bardzo cienka linia, raz jej przekroczenie działa, raz nie. To gorzkie uczucie, kiedy walka w Turnieju tak naprawdę się dla mnie kończy, ale nie chcę się tym przejmować – powiedział Kraft, który tuż po zmaganiach w Garmisch-Partenkirchen mógł się pożegnać z szansami na podium klasyfikacji generalnej 67. Turnieju Czterech Skoczni, spadając na 25. miejsce w „generalce” narciarskiego tournée. – Podczas zawodów u siebie chcę zaprezentować lepsze skoki i znów osiągać dobre wyniki – dodał Tyrolczyk przed rywalizacją na doskonale znanej sobie skoczni Bergisel w Innsbrucku.

Daniel Huber (fot. Julia Piątkowska)
Daniel Huber (fot. Julia Piątkowska)

Z występu swoich podopiecznych nie mógł być zadowolony trener Andreas Felder, który sam przyznał, że jedynym pozytywem zawodów na Grosse-Olympiaschanze była finałowa próba starszego z braci Huber na odległość 136,5 metra. – Rywalizacja na skoczni olimpijskiej przyniosła nam ciężkie chwile. Jedynie Daniel Huber pokazał w drugim skoku, jaki jest jego potencjał. Niestety podejście Stefana Krafta do swojego skoku było zupełnym przeciwieństwem tego, o czym rozmawialiśmy. Teraz ponownie musimy wszystko przeanalizować i zregenerować się. Zaatakujemy na Bergisel – ocenił 56-letni szkoleniowiec.

Sam Huber, który w Ga-Pa był najwyżej sklasyfikowanym Austriakiem (15. miejsce), też miał mieszane odczucia dotyczące swojego występu. – Mój pierwszy skok był w porządku, tylko wszystko wykonałem trochę zbyt wolno. W drugim byłem w stanie pokazać więcej swoich mocnych stron, co przyniosło mi dużo radości. Mam jednak mieszane uczucia po tym dniu, ponieważ nie jestem zadowolony z podstawowego poziomu moich skoków – komentował. Dodajmy, że w finałowej trzydziestce poza nim, znalazł się jeszcze tylko jeden Austriak, Manuel Fettner, który zajął 28. miejsce. Słabo spisali się pozostali – Philipp Aschenwald był 42., Michael Hayboeck 45., Markus Schiffner 47., a wspomniany Stefan Kraft 49.

 

Kofler w składzie na austriacką część TCS

Andreas Kofler (fot. Julia Piątkowska)
Andreas Kofler (fot. Julia Piątkowska)

Szansa na rehabilitację już podczas „domowych” zawodów w Innsbrucku i Bischofshofen. Tam austriacki sztab szkoleniowy poza podstawową „szóstką”, będzie mógł nominować do startu w kwalifikacjach także sześcioosobową grupę krajową. Trenerzy już zdecydowali kto pojawi się na Bergisel oraz Paul-Ausserleitner-Schanze. Do szóstki, która za sobą ma dwie odsłony 67. TCS, dołączą m.in. dwaj pucharowi debiutanci, 16-letni David Haagen i 20-letni Jan Hoerl, a także doświadczony 34-letni Andreas Kofler, czyli triumfator 58. edycji Turnieju Czterech Skoczni z sezonu 2009/2010.

 

Skład reprezentacji Austrii na PŚ (TCS) w Innsbrucku i Bischofshofen:

  • Stefan Kraft (12. miejsce w PŚ 2018/2019 / 25. miejsce w 67. TCS),
  • Daniel Huber (17. miejsce w PŚ 2018/2019 / 10. miejsce w 67. TCS),
  • Manuel Fettner (29. miejsce w PŚ 2018/2019 / 32. miejsce w 67. TCS),
  • Michael Hayboeck (32. miejsce w PŚ 2018/2019 / 33. miejsce w 67. TCS),
  • Philipp Aschenwald (43. miejsce w PŚ 2018/2019 / 41. miejsce w 67. TCS),
  • Markus Schiffner (59. miejsce w PŚ 2018/2019 / 34. miejsce w 67. TCS),
  • Clemens Aigner (48. miejsce w PŚ 2018/2019),
  • David Haagen,
  • Jan Hoerl,
  • Andreas Kofler,
  • Clemens Leitner,
  • Thomas Hofer.

 

źródło: oesv.at

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram