Echa zachowania Waltera Hofera wobec lidera PŚ, Kobayashi: „Rozumiem tę reakcję”

Walter Hofer (fot. Bartosz Leja)

Walter Hofer (fot. Bartosz Leja)

W ostatnim czasie wiele mówi się o  zachowaniu Waltera Hofera względem Ryoyu Kobayashiego. Po niedzielnych zawodach w Oberstdorfie doszło do nieprzyjemnego incydentu, który był związany z japońskim zawodnikiem. Kamery uchwyciły moment, w którym lider Pucharu Świata chcąc przywitać się z jednym ze swoich fanów zostaje mocno szarpnięty za ramię przez Waltera Hofera. Sytuacja wywołała wiele kontrowersji wśród fanów skoków narciarskich, których oburzyła postawa dyrektora Pucharu Świata.

 

Całą sytuację skomentował sam lider reprezentacji Japonii. – To było tuż po skoku, zanim znalazłem się na kontroli sprzętu. Żeby wszystko odbyło się sprawiedliwie wobec innych zawodników, musiałem najpierw przejść na kontrolę sprzętu, zanim mogłem zrobić cokolwiek innego. W pełni rozumiem tą reakcje – powiedział.

W obronie dyrektora Pucharu Świata stanął również trener reprezentacji Norwegii Alexander Stoeckl. – Wszyscy znają filozofię Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, a Walter Hofer jest tam najważniejszą osobą. Istotne jest przestrzeganie przepisów. Jest bardzo surowy i dlatego reaguje w ten sposób. Sportowiec dostał wyraźną informację o zamiarze sprawdzenia sprzętu. Jeśli zrobi coś innego, zostanie to wytknięte przez szefa. Musimy to zaakceptować. Każdy o tym wie i jeśli to zaakceptuje, to wszystko jest w porządku – ocenił Austriak w rozmowie z Nettavisen.no. Warto podkreślić, że norweski portal internetowy zwrócił uwagę, iż zachowanie Waltera Hofera zostało w szczególny sposób skrytykowane właśnie w polskich mediach.

Japończyk jest wielkim odkryciem bieżącego sezonu. Już w pierwszym konkursie w Wiśle zachwycił swoją dobrą dyspozycją stając na podium. Z czasem było jeszcze lepiej. Młodszy z braci Kobayashi z ogromną przewagą  nad rywalami zajmuje pozycję lidera w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, poza tym ma też spore szanse na sięgnięcie po Złotego Orła za triumf w 67. Turnieju Czterech Skoczni. W ostatnim czasie wiele mówi się również o możliwości dołączenia Japończyka do elitarnego grona zwycięzców wszystkich konkursów rozgrywanych w ramach  niemiecko-austriackiego narciarskiego touru. Do zakończenia prestiżowej imprezy pozostały już zaledwie dwa konkursy, co sprawia, że Ryoyu ma coraz większe szanse na powtórzenie wyczynu Svena Hannawalda i Kamila Stocha.

 

 

 źródło: nettavisen.no / informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram