Tande wraca do Pucharu Świata, czy norwescy lotnicy obudzą się w Oberstdorfie?

Daniel Andre Tande (fot. Julia Piątkowska)

Daniel Andre Tande (fot. Julia Piątkowska)

Rok temu w Oberstdorfie Daniel-Andre Tande zdobył tytuł mistrza świata w lotach narciarskich. W pierwszej połowie zimy 25-latek z Kongsbergu przeżywał wyraźny sportowy kryzys i tylko dwa razy udało mu się awansować do serii finałowej pucharowych zmagań. Norweg nie pojawił się na ostatnich trzech arenach rywalizacji elity. Teraz powraca. Jak mówi trener Alexander Stoeckl, jego postawa w Oberstdorfie może dać odpowiedź na temat jego sportowej przyszłości.

 

Robert Johansson (fot. Julia Piątkowska)
Robert Johansson (fot. Julia Piątkowska)

24. oraz 21. miejsce wywalczone w Ruce i Niżnym Tagile i 49. lokata w klasyfikacji generalnej. To dorobek Daniela Andre Tande, który dwa minione sezony Pucharu Świata zakończył na trzeciej pozycji w klasyfikacji generalnej. Ogromny sportowy kryzys Norwega jest po części spowodowany problemami zdrowotnymi, z którymi zmagał się praktycznie przez cały sezon letni, ale także zupełnym technicznym pogubieniem. Stąd absencja 25-latka w Predazzo, Zakopanem i Sapporo. Po czasie spędzonym na indywidualnym treningu, wraz ze sztabem szkoleniowym zawodnik doszedł do wniosku, że pora spróbować jeszcze raz.

Daniel solidnie trenował w ciągu ostatnich kilku tygodni, zarówno pod względem fizycznym, technicznym, jak i na skoczni. Skakał na wzgórzu Holmenkollen w Oslo oraz w Vikersund i jego próby są znacznie stabilniejsze niż miało to miejsce ostatnio. Sam chciał spróbować swoich sił w Oberstdorfie, skąd ma dobre wspomnienia z zeszłorocznym Mistrzostw Świata, podczas których sięgnął po dwa złote medale – przyznał austriacki szkoleniowiec Norwegów. Wciąż nie jest jednak pewne, czy Tande, który w minionych latach pełnił rolę lidera ekipy z „Kraju Wikingów”, znajdzie się w drużynie na nadchodzące Mistrzostwa Świata w Seefeld. – Nie chcę mówić zbyt wiele o planach związanych z Danielem. Dużo zależy od tego, jak przebiegnie nadchodzący weekend. Sporym wyzwaniem była dla niego ostatnio pierwsza faza lotu – ocenił Stoeckl, zaznaczając, że jeśli w Obestdorfie Tande pokaże się z dobrej strony, szanse na jego udział w światowym czempionacie znacząco wzrosną.

Anders Fannemel (fot. Bartosz Leja)
Anders Fannemel (fot. Bartosz Leja)

Dodajmy, że znacznie większe nadzieje przed zbliżającymi się konkursami w lotach narciarskich niemieccy kibice wiążą zapewne z byłym rekordzistą świata w długości lotu (252,0 m), Robertem Johanssonem, który w ostatnich tygodniach ustabilizował formę na bardzo wysokim poziomie, czego potwierdzeniem były podia wywalczone na Wielkiej Krokwi i Okurayamie. Norwegowie są znani ze smykałki do lotów narciarskich, zatem do walki o czołowe lokaty są w stanie włączyć się także pozostali – Johann Andre Forfang, Halvor Egner Granerud i Andreas Stjernen. Nazwisko szóstego zawodnika z „Kraju Fiordów”, który powalczy na obiekcie im. Heiniego Klopfera, mieliśmy poznać po środowych treningach. Ostatecznie trener Stoeckl postawił na się byłego rekordzistę świata w długości lotu (251,5 m), Andersa Fannemela. Ten, mimo iż w ostatnich tygodniach nie zachwycał (nie punktował w sześciu ostatnich konkursach, a do jednego nawet się nie zakwalifikował), ma spore obycie na mamucich skoczniach, co w Oberstdorfie może być kluczowe.

 

Skład reprezentacji Norwegii na PŚ w Oberstdorfie:

  • Robert Johansson (7. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Johann Andre Forfang (8. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Halvor Egner Granerud (14. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Andreas Stjernen (18. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Anders Fannemel (30. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Daniel Andre Tande (49. miejsce w PŚ 2018/2019)

 

źródło: Skiforbundet.no / informacja własna

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram