Timi Zajc wraca do kraju, kolejna pucharowa szansa Petera Prevca

Peter Prevc (fot. Julia Piątkowska)

Peter Prevc (fot. Julia Piątkowska)

Po bardzo udanym trzyaktowym występie na skoczni w Oberstdorfie, Timi Zajc wspólnie z trenerem Gorazdem Bertonceljem podjęli decyzję o opuszczeniu następnego przystanku w kalendarzu Pucharu Świata. Tą samą drogę szkoleniowiec wyznaczył również o rok starszemu Domenowi Prevcowi. – Potrzebują odpoczynku, indywidualnych treningów, a także czasu na testowanie nowego sprzętu ocenił szkoleniowiec Słoweńców.

 

Timi Zajc bez cienia wątpliwości należy do grona wielkich objawień tego sezonu, obecnie zajmuje 8. miejsce w ogólnej klasyfikacji. Ponadto po zwycięstwie w piątkowych zawodach stał się pierwszym w historii zawodnikiem urodzonym w nowym tysiącleciu, który zdołał sięgnąć po wygraną w zawodach Pucharu Świata. 18-letni skoczek reprezentujący klub SSK Ljubno BTC już stał się ulubieńcem słoweńskich kibiców, niektórzy okrzyknęli go nawet następcą Petera Prevca. Wśród tego zamieszania sam zainteresowany podkreśla, że przerwa od następnych konkursów, może wpłynąć na niego pozytywnie. – Po pięciu skokach pierwszego dnia, a następnie sobotnich i niedzielnych lotach, na końcu czułem się dość zmęczony, więc mój odpoczynek będzie przydatny. Mój cel do końca sezonu pozostaje niezmienny, chcę być wśród dziesięciu najlepszych zawodników w tym sezonie – przyznał Zajc, który jak dotąd nie odpuścił żadnego z konkursów PŚ od początku sezonu.

Nowego bohatera Słoweńców podczas zawodów w fińskim Lahti zastąpi nie kto inny jak sam Peter Prevc. Najstarszy z braci Prevców, od pucharowej zimy 2016/2017, wciąż jest cieniem swojego dawnego blasku. W tym sezonie punktował zaledwie dwukrotnie, był 16. w Engelbergu i 18. podczas zmagań w Oberstdorfie otwierających Turniej Czterech Skoczni. Zawody w Finlandii mogą być ostatnią szansą dla utytułowanego 26-latka w walce o powołanie na zbliżające się Mistrzostwa Świata w Seefeld. Sam zainteresowany podczas przerwy w startach (od Predazzo) i indywidualnych treningów, pracował w pocie czoła, żeby znów zawitać w czołówce najlepszych zawodników. Jak podaje portal SiOL.net, w zeszłym tygodniu Popularny „Pero” trenował ostatnio na obiekcie w słoweńskim Kranju, a jeszcze wcześniej w Planicy. W tym czasie oddał łącznie około 70 skoków. – Jestem głodny rywalizacji, w Lahti chce skakać tak daleko jak to możliwe, ale zdaję sobie sprawę, że konkurencja jest ogromna – mówił zmotywowany.

Dodajmy, że podczas zawodów w Kraju Tysiąca Jezior, zaprezentuje się czwórka, która rywalizowała w minionym tygodniu w Oberstdorfie, czyli Ziga Jelar, Anze Lanisek, Anze Semenic i Jurij Tepes. Do tego grona dołączą Jernej Damjan, Bor Pavlovcic i wspomniany Peter Prevc, którzy zastąpią Tilena Bartola, Domena Prevca i Timiego Zajca. Skład na zbliżające się Mistrzostwa Świata w austriackim Seefeld, trener Gorazd Bertoncelj zamierza ogłosić dopiero po kolejnych konkursach Pucharu Świata, które w dniach 15-17 lutego odbędą się w niemieckim Willingen. Walka o nominacje w słoweńskiej kadrze wciąż trwa.

 

Skład reprezentacji Słowenii na PŚ w Lahti:

  • Anze Lanisek (23. miejsce w PŚ 2018/2019),
  • Anze Semenic (26. miejsce w PŚ 2018/2019),
  • Jernej Damjan (43. miejsce w PŚ 2018/2019),
  • Peter Prevc (44. miejsce w PŚ 2018/2019),
  • Jurij Tepes (56. miejsce w PŚ 2018/2019),
  • Ziga Jelar (63. miejsce w PŚ 2018/2019),
  • Bor Pavlovcic (nieklasyfikowany).

 

źródło: delo.si / siol.net

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Facebook
Facebook
Instagram