Kamil Stoch: „Ten dzień wiele mnie kosztował. Chcę zachować spokój”

Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Starty Kamila Stocha w Pucharze Świata tej zimy przynoszą nam wiele emocji. Ich wykres to jednak prawdziwa sinusoida. Wczorajsza finałowa próba w zmaganiach drużynowych wywołała pewien niepokój, a w samym zainteresowanym sportową złość. Dzisiaj w skokach 31-latka wszystko funkcjonowało niemal idealnie. – Wczoraj miałem trochę problemów. Dzisiaj wszystko było już na dobrym poziomie – komentował po 33. pucharowym triumfie, który odniósł w Lahti.

 

Stoch: „Wczoraj miałem problemy. Dziś mogłem czerpać radość”

Już seria próbna, w której Stoch uzyskał drugi rezultat (127,5 metra) była sygnałem, że techniczne poprawki, które lider polskiej kadry wprowadził po wczorajszej drużynówce, najprawdopodobniej okazały się trafne. Do czasu konkursowego skoku Polaka, na prowadzeniu znajdował się Austriak Stefan Kraft, który lądował na 128. metrze. Polak w bardzo podobnych warunkach wietrznych (ok. 0,5 m/s pod narty) poszybował 132,5 metra, otrzymał też wyższe oceny za styl. To oznaczało aż 9,7 punktu przewagi i ogromną szansę na triumf. W rundzie finałowej, zawodnik z Zębu przypieczętował swój 33. wygrany konkurs Pucharu Świata, a nad drugim zawodnikiem w stawce, którym ostatecznie okazał się Japończyk Ryoyu Kobayashi, wypracował aż 17,2 punktu przewagi.

To był dla mnie bardzo dobry konkurs. Jestem zadowolony szczególnie ze skoków, które dziś oddałem, ponieważ wczoraj miałem trochę problemów, szczególnie w fazie lotu. Wczoraj w finale czułem, że tracę prędkość, i że nie jestem w stanie utrzymać prostego lotu do końca. Dzisiaj wszystko było już na dobrym poziomie i mogłem po prostu czerpać radość z tego co robię. Nie potrafię dokładnie tego określić, ale jest coś, co lubię w tej skoczni. Zawsze lubiłem tu przyjeżdżać i tu wracać, a także oddawać tu moje najlepsze skoki – mówił Stoch podczas konferencji prasowej.

Mimo bardzo dużej przewagi, którą uzyskał nad rywalami, Stoch zauważył po raz kolejny, jak bardzo wyrównaną dyscypliną sportu stają się skoki narciarskie. – Poziom jest teraz naprawdę wysoki. Jest więcej niż tylko kilku zawodników, którzy mogą wygrać konkurs. Często zależy to od dyspozycji dnia, czy też szczęścia – przyznał. 

Zapytany o oczekiwania względem zbliżającego się światowego czempionatu w Austrii, odparł: – Nadal mamy jeszcze jeden weekend Pucharu Świata przed Mistrzostwami Świata w Seefeld, chcę się zatem skupić najpierw właśnie na tym. Chcę zachować spokój i nadal podążać swoją drogą, aby zachować tą dobrą dyspozycję tak długo, jak to będzie możliwe.

 

Stoch o zmiennej formie i roli Horngachera

Kamil Stoch tej zimy już kilkukrotnie wydawał się być blisko swojej optymalnej formy. Po triumfie w lotach w Oberstdorfie, przyszedł jednak nieco słabszy dzień podczas sobotniego konkursu drużynowego w Lahti. W niedzielę z kolei, ponownie zdeklasował rywali w rywalizacji indywidualnej na skoczni Salpausselka. Jak sam zainteresowany komentuje taką zmienność? – To zależy od mojej dyspozycji psychofizycznej. Ta zima bywa dla mnie różna, z górki, pod górkę. Czasami czuję się przemęczony, bardziej mentalnie. Bywają też takie weekendy jak dzisiaj, że zaczyna się bardzo trudno, a kończy naprawdę super. Ten dzień bardzo wiele mnie kosztował. Pomimo tego, że wszystko szło bardzo dobrze, to ja musiałem się bardzo mocno kontrolować, nie popadać w zbytnią euforię, ani nie dać się ponieść. Musiałem podejść do tego dnia z zimną głową. To się opłaciło – powiedział w rozmowie z Sebastianem Parfjanowiczem z TVP Sport, po czym dodał: – Od początku zimy borykam się z pewnymi problemami, większymi lub mniejszymi. Czuję, że wszystko jest niby dobrze, ale brakuje dosłownie drobnego szczegółu.

Wicelider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata podkreślić niezwykle istotną rolę, którą w jego przygotowaniu do startów pełni aktualny szkoleniowiec polskiej kadry. – Z trenerem Horngacherem nawiązaliśmy połączenie między naszymi głowami. On w pełni rozumie moje odczucia, o których mu opowiadam i pomaga mi znaleźć odpowiedni klucz do rozwiązania problemu – powiedział Stoch. Czy jednak przywiązanie mistrza do metod Austriaka wpłynie na decyzję Stefana Horngachera dotyczącą jego trenerskiej przyszłości?

 

źródło: TVP Sport / informacja własna
korespondencja z Lahti, Anna Trybuś

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram