Polska kadra bez Kota na MŚ w Seefeld: „Ciężko pogodzić się z porażką”

Piotr Żyła, trener Stefan Horngacher i Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Piotr Żyła, trener Stefan Horngacher i Kamil Stoch (fot. Julia Piątkowska)

Tuż po zakończeniu pucharowych zmagań w Willingen, trener polskiej kadry A Stefan Horngacher, podał skład biało-czerwonych na zbliżające się Mistrzostwa Świata w austriackim Seefeld! 49-letni szkoleniowiec zdecydował się zabrać na światowy czempionat pięciu podopiecznych. Pewniakami do miejsca w składzie byli Kamil Stoch, Piotr Żyła i Dawid Kubacki, jednak największy problem Austriak miał z wyborem pozostałych zawodników.

 

Skład reprezentacji Polski na MŚ w Seefeld:

  • Kamil Stoch (2. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Piotr Żyła (4. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Dawid Kubacki (5. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Jakub Wolny (24. miejsce w PŚ 2018/2019)
  • Stefan Hula (38. miejsce w PŚ 2018/2019)
Dawid Kubacki (fot. Julia Piątkowska)
Dawid Kubacki (fot. Julia Piątkowska)

Trener Stefan Horngacher podjął decyzję, że w światowym czempionacie weźmie udział polska „piątka”, która plasuje się najwyżej w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Od pewnego czasu nie było żadnych wątpliwości, że do Tyrolu udadzą się Kamil Stoch, Piotr Żyła i Dawid Kubacki, którzy prawie w każdym konkursie znajdują się w ścisłej, lub nieco szerszej czołówce. Życiowy sezon, który rozgrywa Jakub Wolny i jego pojedyncze skoki pozwalające na obecność nawet w najlepszej dziesiątce, także przekonały szkoleniowca biało-czerwonych. Wydawało się, że do Austrii może udać się nawet cała sześcioosobowa kadra A.

Okazuje się jednak, że wewnętrzną nieformalną rywalizację o piąte miejsce w składzie toczyli Stefan Hula i Maciej Kot. Obaj od początku sezonu poszukiwali wysokiej formy z poprzednich sezonów, jednak ostatecznie bardziej stabilnie prezentował się 32-latek ze Szczyrku. Tym samym 27-letni Zakopiańczyk będzie musiał się pogodzić z tym, że nie pojedzie na Mistrzostwa Świata w Seefeld. Sam zainteresowany niedługo po decyzji Horngachera skomentował zaistniałą sytuację na Twitterze.

Jakub Wolny (fot. Bartosz Leja)
Jakub Wolny (fot. Bartosz Leja)

Tym samym można się spodziewać, że najbliższymi zawodami, w których weźmie udział młodszy z braci Kotów będą konkursy Pucharu Kontynentalnego w niemieckim Brotterode w dniach 23-24 lutego.

W tym samym czasie polska piątka nominowana do startu w MŚ będzie walczyć o komplety medali na dużej skoczni Bergisel (HS-130) w Innsbrucku. Warto przypomnieć, że podczas ostatniego czempionatu, który miał miejsce przed dwoma laty w fińskim Lahti, na dużej skoczni biało-czerwoni dwukrotnie plasowali się na podium. Najpierw indywidualnie brązowy medal wywalczył Piotr Żyła, a później Polacy sięgnęli po złoto w rywalizacji drużynowej. Na normalnym obiekcie najwyżej sklasyfikowanym naszym reprezentantem był Kamil Stoch, który zajął czwarte miejsce (do podium zabrakło mu zaledwie 1,1 punktu).

 

źródło: PZN / Twitter

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram