Niemiecki „Wunderteam” na Seefeld, Schuster mówi o medalowych szansach

Markus Eisenbichler i Stephan Leyhe (fot. Julia Piątkowska)

Markus Eisenbichler i Stephan Leyhe (fot. Julia Piątkowska)

Sztab szkoleniowy reprezentacji Niemiec, na czele z Wernerem Schusterem, dla którego jest to ostatni sezon współpracy z kadrą A naszych zachodnich sąsiadów, podjął decyzję dotyczącą składu reprezentacji na Mistrzostwa Świata w Seefeld. W niemieckiej ekipie trudno doszukiwać się niespodzianek. O medale światowego czempionatu powalczą najbardziej doświadczeni i aktualnie najlepiej dysponowani skoczkowie z tego kraju.

 

Obecny sezon wprowadził pewne przetasowania wewnątrz zespołu prowadzonego przez Wernera Schustera. Pierwsze skrzypce od początku sezonu gra narciarski tercet składający się z Markusa Eisenbichlera, Stephana Leyher i Karla Geigera. Ten pierwszy zdobył serca niemieckich kibiców świetnym występem w 67. Turnieju Czterech Skoczni, w którym zajął drugie miejsce, tuż za szybującym w innej przestrzeni powietrznej Ryoyu Kobayashim. Ten drugi rzutem na taśmę wskoczył na najniższy stopień prestiżowych niemiecko-austriackich zawodów. Ten trzeci po raz pierwszy w karierze wygrał zawody Pucharu Świata (w Engelbergu), później powtórzył ten wyczyn przed dziesiątkami tysięcy rodaków zgromadzonych pod skocznią w Willingen. Aktualnie w wyższej formie wydają się być nieprzewidywalny Eisenbichler i solidny Geiger, loty obniżył nieco Leyhe.

Skład niemieckiej drużyny na Mistrzostwa Świata w Seefeld uzupełnią liderzy niemieckiej drużyny z poprzednich sezonów. Richard Freitag, czyli drugi zawodnik klasyfikacji generalnej Pucharu Świata sprzed roku, po słabszym początku sezonu, w ostatnich konkursach na Muhlenkopfschanze zdawał się odzyskiwać pewność siebie. Do Tyrolu uda się także aktualny mistrz olimpijski, a także dwukrotny wicemistrz świata sprzed dwóch lat z Lahti, Andreas Wellinger. Paradoksalnie jednak, to własnie ten utytułowany zawodnik jest aktualnie najsłabszym ogniwem niemieckiego zespołu. Czy podobnie jak w poprzednich latach, trafi z formą akurat na imprezę rangi mistrzowskiej?

Chociaż w tym sezonie nie wszystko poszło nam zgodnie z planem, to zawsze byliśmy w stanie brać udział w pojedynkach z najlepszymi, przede wszystkim w rywalizacji drużynowej. Punktem kulminacyjnym będą jednak Mistrzostwa Świata. Skocznie, na których odbędą się konkursy są nam dobrze znane. Szczególny nacisk kładziemy na rywalizację drużynową. Naszym najstabilniejszym zawodnikiem jest Stephan Leyhe, z kolei zarówno Markus Eisenbichler, jak i Karl Geiger mając dobry dzień, są w stanie pokonać wszystkich, nawet najlepszych skoczków na świecie. Nie każdy dzień jest taki, sam więc zdarzały im się także wpadki. Podczas imprezy rangi mistrzowskiej potrzebny jest jednak zawodnik, który jest w stanie samodzielnie rozstrzygnąć wynik konkursu i wygrać – podkreślił trener Schuster cytowany przez Niemiecki Związek Narciarski. – Za obecną formą Richarda Freitaga kryje się ciężka praca. Już w Willingen mógł poczuć zapach podium. Jemu wyjątkowo odpowiada skocznia w Innsbrucku. Andreas Wellinger po starcie sezonu wpadł w dołek, jednak nawet mimo, że wyniki tego nie pokazują, to ostatnio notuje on progres. Jeśli chodzi o medale, to właśnie Andi był w ostatnich latach naszym najbardziej zaufanym człowiekiem. Można na niego liczyć zwłaszcza na normalnej skoczni w Seefeld.

 

Skład reprezentacji Niemiec na MŚ w Seefeld:

  • Markus Eisenbichler (9. miejsce w PŚ 2018/2019),
  • Karl Geiger (10. miejsce w PŚ 2018/2019),
  • Stephan Leyhe (11. miejsce w PŚ 2018/2019),
  • Andreas Wellinger (17. miejsce w PŚ 2018/2019),
  • Richard Freitag (19. miejsce w PŚ 2018/2019).

 

źródło: DSV

 

Komentarze

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram